|
Kategoria:
Blog KDP Data dodania: 2011-11-15 08:12:20 (źródło: Robert Wyszyński) Co z tym KDP, czyli Jakubasowe fakty, mity i kity
W ostatnich felietonach dostępnych na blogu w dziale „KDP” mądrzyłem się wystarczająco, podając różne argumenty za wejściem w budowę szybkiej kolei w Polsce do roku 2020. Niekoniecznie chodzi o wybudowanie całości „Ygreka” do tej daty, bo to było od początku niemożliwe, ale przynajmniej jej ROZPOCZĘCIA, to znaczy wybudowania jednego lub dwóch pierwszych odcinków (np. Wrocław/Czernica – Błaszki/Sieradz) - pisze na blogu Robert Wyszyński. Tym razem po części oddam głos innym. Regulamin komentarzy forum RK stanowi, ze redakcja może wykorzystywać wpisy np. do celów „montowania” swoich niusów portalowych, co miało miejsce np. z postami Jacka Prześlugi. Jako że ja też jestem „redakcja”, co można sprawdzić w odpowiednim dziale, to wpadłem na taki pomysł. Myślę, że zacytowani nie będą o to mieli do mnie pretensji – a może nawet się ucieszą – bo ich glos jest ciekawy, ważny i ekspercki. Jakubas nie chce KDP Co udowodnił w swoim płomiennym wystąpieniu na Kongresie Kolejowym – zacytowanym w ogólności na portalu RK – dostając podobno równie płomienne brawa (w końcu lud lubi „igrzyska” i populizm). Aby był komplet płomienności, to jeszcze powinien być odpowiedni poziom kompetentności wypowiedzi, czego od kogo jak od kogo, ale takiego potentata biznesu kolejowego wymagać zwyczajnie WYPADA. Tymczasem owej kompetentności zabrakło – skoro sam Jakubas nie miał dobrych źródeł, to może trzeba było poradzić się ekspertów. W każdym razie co drugi przykład antykadepiarskich tez, to kulą w plot – co zaraz udowodnię wraz z innymi. Jeśli na takich tezach mamy opierać nasz front antykadepowy, proszę szanownego RBF-u, to przynajmniej w tym zgadzać się z Wami nie mogę, bo zwyczajnie NIEDASIĘ. Dodam, że nic osobistego do Jakubasa nie mam. Mało tego. To świetny biznesmen i jego firma produkuje bardzo dobre pociągi – zarówno spalinowe w kategorii do 120 km/h (te mam u siebie na Opolszczyźnie – SA 137) jak i elektryczne w kategorii do 160 km/h (SKM - jeździłem w Warszawie). Mało tego: jego Ferroco robi dobre modernizacje - patrzyłem przez dwa lata w Brzegu (największa modernizowana stacja z dotychczasowych na E 30) – napatrzyłem się, bo miałem pod nosem. Nie mam uwag, prócz pochwał! Stąd moje wywody, wsparte wywodami innych (dzięki!) dotyczą tylko i wyłącznie treści jego wystąpienia na Kongresie Kolejowym. Anglia nie chce KDP? Ależ CHCE!!! Będę cytował cytaty z wystąpienia – aby był porządek Cytat 1: Pała! - Panie Jakubas. Po pierwsze: Anglicy już MAJĄ KDP – nie słyszał Pan? Takie rasowe – 300 km/h! Po drugie: Nie wystarczy im. Nie cieszą się. I MYŚLĄ! Bo im się czterotorówka Londyn – York zaczyna mocno dusić i zatykać (i nie tylko ta). Dlatego zrobili Studium Wykonalności KDP i aktualnie zaczynają robić kolejny etap w postaci analizy finansowej, środowiskowej itp. Planowana linia nazywa się High Speed 2: Londyn/ Heathrow Airport – Birmingham – Manchester – Leeds i jej ukończenie planowane jest na 2025 rok (można powiedzieć, że planują realnie, w przeciwieństwie do nas). Mogę temat rozszerzyć – jeśli będzie trzeba – nawet w samym necie materiałów jest dość (w tym SW). Dodam: planują i BĘDĄ budować, pomimo tak znakomitej jakości połączenia dającego średnią V ok. 150 km/h, o której na razie my sobie możemy pomarzyć. Pomimo czterotoru na większej długości linii, rozdzielającego ruch podmiejski i aglo od dalekobieżnego. Pomimo niesamowitej częstości i taktowania kursów. Dziwne podejście? Nie – normalne. Po prostu chcą żyć LEPIEJ i wygodniej, jechać szybciej i tracić mniej czasu. Oraz udrożnić starą linię. Dlaczego na kongresie Pan kłamie? Oj, nie wypada chyba tak znanemu biznesmenowi... Hiszpańskie porównania – pod tezę? Cytat 2: A ja uważam, że kolej szybka JAK NAJBARDZIEJ sprawdza się na odległościach od 300 km w górę (bo od 200 km w dół rzeczywiście bywa to wątpliwe, choć niekoniecznie – są zacne wyjątki od tej reguły). Kompletnie nie rozumiem skąd ta dziwna – zmanipulowana – teza. Przykładów jest bez liku: Berlin – Hanower, Berlin – Hamburg, Berlin – Lipsk, Norymberga – Monachium, Kolonia – Frankfurt, Hanower – Wurzburg, Rzym – Neapol, Milan – Bolonia, Madryt – Valladolid, Cordoba – Malaga, Paryż – Lille, Paryż – Le Mans/Tours, Paryż – Bruksela, Bruksela – Kolonia i wiele innych (nie chce mi się już wychodzić poza „starą” Europę i włazić na Tajwan, Maroko etc.). Poza tym po co powołuje się Pan na statystykę barcelońskich i madryckich turystów, która w istocie miażdży Warszawę, Poznań czy Wrocław? Co to ma do rzeczy i do potencjalnych potoków na polskim KDP? Argument naciągany jak marchewka przed sieczką. Jak wiemy większość tych turystów przybywa z innych krajów: samolotem, autokarem, autem i pociągiem, niekoniecznie KDP – raczej najmniej. A dlaczego? Nie dlatego, że ludzie nie chcą, tylko dlatego, że na razie hiszpańskie KDP nie ma połączeń z innymi krajami – o czym chyba Pan wie (ale mieć będzie). Jeśli podejść matematycznie to Warszawa jest ok. dwa razy mniejsza niż Madryt, ale licząc z przyległościami będziemy mieć grubo ponad 2 mln. A Wrocław dwa razy mniejszy niż Barcelona, z przyległościami ok. 1 mln. Zakładam że za lat 15 w Polsce podaż i mobilność będzie na dzisiejszym poziomie hiszpańskim, podobnie jak 15 lat temu w Hiszpanii była odpowiednio dużo mniejsza, prawda? Poza tym „Ygrek” to nie ma być jeden ciąg/relacja, tylko kilka ciągów i relacji (w tym także Wrocław – Poznań – Szczecin/Trójmiasto) na których potoki będą się sumować – wie Pan o czymś takim? Wobec tego porównanie uważam za naciągane pod przygotowaną tezę. Tej klasie biznesmenowi branżowemu nie godzi się i pachnie manipulacją... Zaniżamy prędkości – oj, nieładnie! Cytat 3: Co do Hiszpanii, to owe AVE które jadą ponad 3 godziny, stają na pośrednich stacjach, zjeżdżając łącznicami z linii KDP. Biznesmen tej klasy i branży takie rzeczy powinien kumać. „Jakie mity? TGV na trasie Paryż-Marsylia osiąga 300 km/h i średnia prędkość dla tego odcinka wynosi 243 km/h (odległość 750 km, czas jazdy 3: 05, bez postojów). Natomiast dla odcinka Marsylia - Nicea, który nie jest elementem sieci TGV, lecz klasyczną linią, w dodatku położoną w dosyć trudnym terenie, średnia prędkość wynosi 91 km/h (225 km, czas jazdy 2:28 z 5 postojami) i to bardzo mocno zaniża prędkość handlową dla całej trasy Paryż-Nicea (975 km, czas jazdy 5:44 czyli 170 km/h - wciąż sporo więcej niż podaje Jakubas). Na odcinku Marsylia - Nicea TGV ma dwa postoje mniej niż pociąg osobowy (TER), a mimo to potrafić jechać od niego dłużej o 7 minut (sic!). Skąd się wzięło Jakubasowi te "ledwo 140 km/h" to nie mam pojęcia.” Co ma „piernik” do „wiatraka”? Cytat 4: No i co z tego wynika? Po otwarciu linii KDP Paryż – Lyon potoki na tej relacji zwiększyły się prawie 5 krotnie w ciągu roku – wcześniej ludzie latali samolotami lub męczyli się autami lub wolnymi pociągami (wolnymi oznacza: jadącymi...140-160 km/h – tak, TAK!). Na Ygreku mamy mieć KILKA relacji łączonych: Warszawa – Łódź (powiedzmy 10 tys. dziennie), Warszawa – Poznań – Berlin/Szczecin (6 tys. dziennie), Warszawa – Wrocław – Sudety/Drezno/Praga (4 tys. dziennie), Wrocław – Poznań/Szczecin/Trójmiasto (strzelam: 2 tys dziennie) plus Kraków – Łódź – Poznań/Szczecin/ Berlin (niech będzie 1 tys. dziennie). Razem 23 tys. dziennie. To są takie skromne szacunki „na dziś”. Przy SZYBKIEJ ofercie (nie tej dzisiejszej), a co będzie za 15 lat? Nie wiemy. Może być o wiele lepiej, jeśli nie będzie kolapsu ogólnego w gospodarce. Powtarzam: nie wiemy, ale przy szybkiej kolei – jak dotąd – potoki ZAWSZE skakały mocno do góry. Lepsza oferta równa się więcej klientów. Nie tylko zebranych z samochodów czy samolotów i autokarów, ale zupełnie NOWYCH. Bo podaż generuje popyt. Tak jest w Europie i na świecie – nie ja to wymyślam. Wróżenie z rękawa? Cytat 5: A ja zapytam co to znaczy, że: „szybka kolej obsłuży 12 połączeń z Warszawy do Poznania i Wrocławia”. 6 par pociągów do Poznania i 6 do Wrocławia? Czy może po 3 pary (6 połączeń)? Jedno i drugie to nonsens, dla którego w istocie swej nie warto budować żadnego KDP. Jeśli wyliczanki są zbazowane na takiej ilości pociągów, to nie mamy o czym mówić. Połączeń do Poznania (w tym Berlina i Szczecina) powinno być na KDP najmniej 20-22 PAR POCIĄGÓW, a do Wrocławia i dalej conajmniej 16 PAR pociągów. O innych ciągach już wspominałem – wystarczy przeczytać założenia wstępnego SW. I trzeba pamiętać, że „Ygrek” nie ma być jedynie dla relacji dalekobieżnych, ale TAKŻE (na wzór linii niemieckich i innych) dla regio ekspresów o V = 160 – 200 km/h np. Kalisz/Ostrów – Poznań/ Wrocław. 30 tys. pasażerów dziennie – to sumaryczne minimum, jakie powinno się uzyskać w pierwszych latach istnienia tej sieci, co daje ok. 10-11 mln pasażerów rocznie. A w 5-10 lat po uruchomieniu powinno się osiągnąć spokojnie 50 tys. dziennie, co da 18 mln rocznie (z CMK jako uzupełniającym się układem KDP). I to są szacunki bez żadnych „rewelacji”, bo wyniki już ISTNIEJĄCYCH sieci w innych zarządach kolejowych są zwyczajnie lepsze lub dużo lepsze. Przykład Francji ze 120 mln przewiezionymi TGV jest to bezdyskusyjnie wzorcowy i najlepszy w Europie (Hiszpania – 25 mln rocznie, ale TYLKO na sieci AVE, czyli normalnotorowej – bez wydłużania relacji jak w przypadku TGV czy ICE). W jednym Jakubas ma rację – od samego początku formuła PPP dla budowy PIERWSZEJ linii KDP w Polsce, to bajka. Francuzi musieli na to pracować 30 lat. Nie wiem, skąd się wzięło lansowanie – także przez PLK – tej utopii. Owszem, po sukcesie pierwszych linii (Ygrek i CMK) – być może uda się zbudować w taki sposób kolejną szybką linie np. Amber, ale nie wcześniej. Czemu Jakubas nie chce KDP w Polsce? Już oddaję głos forumowiczom, cobym nie był posądzony o tendencyjny kadepizm: Pasażer1: j-n: wdr: Caronen (ekspert od TGV): Jeśli chodzi o dalsze wyliczenia, to p. Jakubas zakłada, że Polska będzie krajem, w którym wszystko będzie na odwrót niż gdzie indziej: Czy mam coś dodawać od siebie? Chyba nie. Sami sobie wyróbcie opinie o merytoryce i tzw. obiektywiźmie wystąpienia Jakubasa na Kongresie Kolejowym (nagrodzonego gromkimi oklaskami – może lobby paliwowo-motoryzacyjne było obficie reprezentowane na sali?). Jedyne co dodam, to informację, że niedługo na blogu KDP napiszę w jaki sposób oraz za jakie pieniądze zacząć budowę KDP w Polsce do roku 2020. Niektórzy będą zaskoczeni, bo nie będzie to żadne PPP... To w sumie jest proste, a im prostsze, tym lepsze.
Komentarze:
żałość, ogólnie cały ten artykuł to jakieś łapanie za słówka i pierdółki typu "czemu kwiaty zwiędły dziś". A te zacytowane komentarze to juz wogole jest jakieś dziennikarskie dno. Żenua totalie.
Szanowni zwolennicy KPD uprzejmie proszę o rzeczowe argumenty:
1. Jakie potrzeby przewozowe świadczą o konieczności budowy KPD ? (źródła potrzeb przewozowych dla KPD, zapotrzebowanie na usługę, szacowana wielkość przewozów). 2. Szacunkowy koszt budowy i źródła finansowania inwestycji (udział banków, rodzimego i obcego kapitału - nowe i nowelizowane regulacje prawne). 3. Niezbędny zakres dofinansowania eksploatacji KPD przez państwo (szacunkowe kwoty roczne, % udziału w budżecie państwa po stronie wydatków). 4. Wpływy z usług przewozowych (cena usług). 5. Okres zwrotu nakładów. 6. Efekty społeczne, ekonomiczne i kulturowe KPD (miejsca pracy, nowe zakłady, zaplecze i jego właściciele, potrzeba dodatkowej wiedzy, dokształcanie, wizerunek). Uprzejmie proszę zwięzłe konkrety a nie chciejstwo i wodolejstwo. Pozdrawiam ! j-n:
„Czytając (słuchając) Pana Jakubasa należy stale pamiętać czego jest właścicielem. Jego produktu służą dla high - czy low-"spidów"? Poniali???” To jest najkrótszy i najlepszy komentarz do Jakubasowych rozważań. Jakubas targa swoją część sukna, a interes kraju ma wiadomo gdzie i zawsze będzie gadał tak, by przyniosło mu to najlepszą kasę @ Hieronim Groza
To miło że w \"nazwisku\" masz wpisany jednocześnie poziom wypowiedzi. Grozą wieje szczególnie gdy nie umie się czytać ze zrozumieniem i próbuje się uzupełnić brak percepcji, jakimiś wypocinami o kwiatkach. Groooo-zaaaaa Zastanawiające jest, że argumenty o zagrożeniu ze strony autostrad nie są popierane danymi. Tymi o prędkościach. Czyżby dlatego, że pokaże to pełnię konkurencyjności zacofanej kolei operującej w zakresie 160-200?
I kto tu jest paliwowo-drogowe lobby? http://www.youtube.com/watch?v=ddfjVhaK_RA Panie Wyszyński, tylko kto za to wszystko zapłaci?
Tambylec
Czy ja Bóg wszechwiedzący jestem? Od takich szacunków i analiz jest wykonawca i podwykonawca SW - i tam powinny być tego typu rzeczy. I pewnie są, ale SW (I etap) jak na razie nie jest ujawnione (ciekawe czemu - jakoś wstępne SW było i jest), a drugi etap SW ze szczegółowymi analizami dopiero zaczyna się robić. Tak nawiasem mówiąc: określanie w dzisiejszych czasach tego co będzie za lat 15 (w sensie cen, ilości ludności, mobilności) jest prawie niemożliwe - sztuka dla sztuki. Ale jeśli Jakubas może po swojemu, to i ja również MOGĘ po swojemu, nie? :-) Pa! - bo jadę focić wyburzane ruiny dworców w Kałach i Laskowicach Oleskich na linii Opole- Kluczbork... Za kilka dni ostanie się po ich niemieckiej architekturze ino gruz i wspomnienia. Paradoksem jest, że tam właśnie jeżdżą znakomite szynobusy Newagu - nawet pasażerowie sobie je chwalą ile wlezie (ja też!) Ale Robert Wyszyński to jest jednak komedia, z tym pouczaniem biznesmena, który siedzi po uszy w temacie, który nasz rozkoszniacki bloger ogląda co najwyżej przez szybkę. Przypomina to Jerzego Engela z mądrą miną wytykającego "błędy taktyczne" trenerom... reprezentacji Brazylii.
@Tambylec
ad.1. Altrnatywa dla komunikacji lotniczej w kierunku Zachodnim. ad 2. Podstawa prawna to dekret cesarski wydawany na Zamku Cesarskim na Ujazdowie Koszt budowy rozdzielony pomiędzy Skarb Państwa i Unię Europejską ( Unię Łacińską ) ad 3. Koszt eksplatacji rozdzielony pomiędzy Skarb Państwa i Unię Europejską ( Unię Łacińską ). ad 4. jak w UE ad 5 nie dotyczy ad 6 powrót do korzeni polskości.[...] [...] [Admin: Zmoderowano] Te kolejne artykuły - blogi zaczynają się upodabniać do brazylijskiego serialu. Kolejny odcinek niekończącej się noweli. Nieważne, czy ogląda się odcinek 20-ty czy 1150-ty. Niczym się nie różnią - ta sama powtarzana w kółko bajeczka, jak cudowny i niezbędny do życia jest Ygrek, jedynie którego powstanie zbawi polską kolej i Polskę. Trąci to niemal mesjanizmem.
Kolejny artykuł będzie niemal kopią poprzedniego, tego sprzed miesiąca czy pół roku. Mam nadzieję, że decydenci podejdą do tematu bez histerii, a ten niekończący się tasiemiec pozostanie jedynie jedną z wielu nachalnych akcji promujących Ygrek'a. PS. Gratulacje za obiektywny dobór opinii forumowiczów. Pewnie jedynie przypadek sprawił, że zabrakło wśród nich K65. coco jumbo (fajne pseudo :-)))
"Ale Robert Wyszyński to jest jednak komedia, z tym pouczaniem biznesmena, który siedzi po uszy w temacie (...)" Przepraszam, w jakim temacie? :-) Co do Anglii to analizowano również z Maglevem konkretnie Transrapidem i z tego co czytałem chyba w 2005 lub 2006 roku utworzyło się pewne lobby namawiajace do realizacji tego projektu. Nie mam pojęcia co się teraz dzieje.
@Tymbalec
1. Jakie potrzeby przewozowe świadczą o konieczności budowy KPD ? (źródła potrzeb przewozowych dla KPD, zapotrzebowanie na usługę, szacowana wielkość przewozów). Szczegółowy pokaz jakie możliwości przewozowe ma Łódź w kierunku Wrocławia, Poznania i Krakowa w ciągu ostatnich 20 lat. Od rozpoczęcia przemian społecznych. http://kolejowe-sprawy.pl/viewtopic.php?p=7210&sid=736dd36a1 dd85a2978e509849d4468c1#7210 Szanowni przeciwnicy KDP! Wiecie dlaczego Polska to kraj zacofany i biedny? Bo za dużo w tym kraju takich jak WY!!! I dotyczy to całej sfery we wszystkich dziedzinach polskiego życia. To wytłumaczcie mi teraz dlaczego każdy polski kierowca wiecznie gdzieś zap...la tylko bez analiz ekonomicznych co do budowy KDP. Bo odziwo wiadomo ze ten "polski" styl jazdy zwiększa o kilkadziesiąt procęt zużycie paliwa w porównaniu z normalną kulturalną jazdą. A przecież mamy taki jaki mamy stosunek ceny paliwa do zarobków, tylko jakoś na ulicach nie widać tego żeby ktoś się tym przejmował.
@RW
\"Ekspert\" to przesada, mam po prostu lepszy dostep do materialow z racji znajomosci jezyka i prenumeraty miejscowej prasy. Mysle, ze jest w Polsce wiele osob, ktore maja lepszy dostep do danych (np. z UIC albo bezposrednio z SNCF tudziez z publikacji naukowych) ale albo nie moga albo nie chca tych informacji przekazywac na forum. W sumie wymaga to poswiecenia wolnego czasu a nie kazdy ma na to ochote. Co do Twojego wpisu, to mam pare uwag. Przede wszystkim robienie Jakubasowi zarzutu, ze jako przedsiebiorca od \"normalnej\" kolei jest przeciw KDP, to jakas pomylka. To jest jego prawo i jesli potrafi swoje watpliwosci w sposob medialny przekazac to tylko plus dla niego. Jest rzecza znamienita, ze z calego kongresu najczesciej cytowane jest jego wystapienie, co oznacza, ze (zakladam ze) suto oplacani pracownicy Centrum Duzych Predkosci nie potrafili w odpowiedni sposob go skontrowac. Chyba, ze sa to sami technokraci, ktorzy uwazaja, ze nie ma sensu bawic sie w \"przypodobywanie sie\" ludowi. Jesli tak jest, to jest to zgubne myslenie jesli pamietajmy, ze wszelkie decyzje infrastrukturalne w Polsce sa sprawa polityczna... Druga sprawa - KDP nie jest jakas technika rodem z kosmosu. Hiszpanie opanowali to (oczywiscie na bazie istniejacego przemyslu kolejowego, ale przeciez takowy istnieje i w Polsce) a Koreanczycy zrobili to jeszcze szybciej i praktycznie od zera. Pan Jakubas moim zdaniem moglby na sprawe popatrzec jak na wyzwanie i szanse a nie jak na zagrozenie. Trzecia sprawa - PPP. To wcale nie jest taki glupi pomysl i wcale nie jest tak, ze Francuzi dochodzili do niego przez 30 lat. Jesli spojrzec wstecz, LGV Sud-Est nie zbudowano za pieniadze panstwowe. Przywidywane zyski byly tak duze, ze SNCF sfinansowaly przedsiewziecie z wlasnych srodkow i z kredytow. Jedyny udzial panstwa byl taki, ze poreczyl ten kredyt, ktory o ile dobrze pamietam splacono juz na poczatku lat 90. Podobnie bylo z linia LGV Atlantique, z tym, ze tutaj rzad dorzucil 30% kosztow budowy (nie eksploatacji). Biorac pod uwage sukces, jaki odniosly TGV, sprawa zainteresowali sie mocno politycy. W 1991 r. uchwalono \"wytyczne kierunkowe\" (po polsku \"Master Plan\") przewidujace budowe kolejnych 4700 km linii. Nawiasem mowiac koszty calego przedsiewziecia po stronie infrastruktury oceniono na ok. 30 mld EUR (w pieniadzach z 1989). Biorac pod uwage, ze w sposob logiczny (w przeciwienstwie do Hiszpanii) rozpoczeto budowe sieci KDP od linii obslugujacych najwieksze potoki podroznych, kazda nastepna linia wymagala wiekszego udzialu panstwa, gdyz statut SNCF (a potem SNCF i RFF) zabrania im angazowania sie w przedsiewziecia z gory nierentowne, chyba, ze straty pokryte zostana przez zewnetrzne finansowanie (rzad, samorzady, UE). Osobna historia jest efektywnosc ekonomiczna samej SNCF (w sensie wydajnosci/liczby zatrudnionych), w moim przekonaniu moznaby sporo poprawic. Tak wiec kazda nastepna linia ma coraz mniejszy wspolczynnik \"rentownosci wewnetrznej\" - i rzadko ktory przekracza wymagane prawem 8% (w zasadzie z obecnych projektow jedynie LGV Interconnexion Sud) - stad konieczne bylo coraz wieksze zaangazowanie srodkow zewnetrznych. Rzad prawde mowiac nigdy nie palil sie do finansowania LDP (za to zdarzalo sie finansowanie infrastruktury drogowej nie spelniajacej wymogu 8%), a obecny kontekst ekonomiczny jest dodatkowym czynnikiem, ktory te niechec poglebia. Jednoczesnie, poniewaz autostrad praktycznie juz sie nie buduje, tradycyjni wielcy gracze (Vinci, Bouygues) postanowili \"wejsc w kolej\". Sa to firmy o imponujacych mozliwosciach finansowania inwestycji - w tej sytuacji pojawienie sie PPP bylo prawie naturalne. A zatem, wracajac do Igreka, na rentownosc podobna do LGV Sud-Est czy nawet Atlantique nie ma co liczyc - nie te czasy, nie ten potencjal, nie ten stopien skumulowania potokow. Jesli uda sie dobic do 10 mln PAX to bedzie juz spory sukces. W ogole, biorac pod uwage stopien informacji opinii publicznej nt. projektu i dotychczasowe praktyki PKP IC, moze sie okazac, ze pan Jakubas trafnie przewidzial ilosc pociagow... W grudniu otwarcie LGV Ren-Rodan, a juz 5 lat temu mozna bylo poczytac, jaka obsluga tej linii jest planowana (a co najmniej pol roku temu byl dokladny rozklad jazdy). Tymczasem dla Igreka najbardziej szczegolowa propozycja to rapport A. Massela z (bodajze) 2004, mimo ze caly projekt bardzo mocno sie zmienil... Opcja finansowania Igreka przez operatora odpada, gdyz zdolnosci samofinansowania inwestycji przez PKP i PKP IC praktycznie nie istnieja. Na budzet panstwa/samorzadow tez nie ma co liczyc - do zbudowania sa przeciez autostrady, stadiony i lotniska i Bog jeden wie co jeszcze (to, w przeciwienstwie do Igreka sa \"zywotne potrzeby\" a nie fanaberie). UE, pomimo tego, na co nadzieje maja niektorzy, nie sfinansuje tego w 85 %. Jesli z SW wyjdzie, ze przedsiewziecie moze byc realne w sensie eksploatacyjnym ale koszt budowy sie nie zwroci (moim zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz) to partner prywatny (najlepiej w formie koncesji, gdyz bedzie mu zalezalo, zeby biznes sie krecil) moglby byc zainteresowany. Wracajac jeszcze na chwile do LGV Sud-Est. Istotnie, wzrosty liczby pasazerow byly spektakularne, ale w dzisiejszych czasach nie ma co na takowe liczyc. Po pierwsze i najwazniejsze - linia Paryz - Dijon - Lyon istotnie byla calkiem niezla (v hand rzedu 120 km/h) ale oferta SNCF byla dosc slaba, zwlaszcza pociagow dziennych, a taryfa byla bardzo sztywna. @Tambylec Nie ma w Polsce zwyczaju odpowiadania na tego typu pytania dotyczace inwestycji infrastrukturalnych. Chyba, ze sie myle i wskazesz mi dokument, w ktorym znajde te odpowiedzi w stosunku np. do modernizacji Gdansk - Warszawa, Krakow - Rzeszow czy Wroclaw - Opole (nie wspominam juz o autostradach czy kolejce Struzika na lotnisko w Modlinie). Oczywiscie w przypadku tych "inwestycji" sprawa jest prostsza - placic ma podatnik i basta, bo korzysci sa "oczywiste". Dodatkowo, Igrek ma szanse byc pierwsza inwestycja, ktora bedzie w ten sposob analizowana. Czesc odpowiedzi znajdziesz zapewne w SW, a czesc w opracowaniu mozliwosci montazu finansowego (przetarg wlasnie ogloszono). Oczywiscie mikole i tak stwierdza (jesli prognozy beda pozytywne), ze to wszystko wyssane z palca na zamowienie polityczne lodzkiego gangu. @Olgierd Jedlina Pelnie konkurencyjnosci linii na 160 - 200 km/h w stosunku autostrad to powinni udowodnic chyba zwolennicy tego rozwiazania. Mysle, ze skoro macie w swoim "obozie" tak tega glowe jak Adrian Furgalski, to powinna to byc fraszka :D Przy okazji chetnie bym sie dowiedzial, jak chcecie na tych liniach na 200 km/h poupychac osobowki co 10 minut (chyba, ze te 200 km/h to maja byc dwa ekspresy dziennie jak za dawnych czasow - na pewno wykosicie tym samochodziarzy :) Kurcze autor zarzuca Jakubasowi populizm, a sam cytuje takie cudo:
„KDP - Pan Jakubas ma interes w tym żeby KDP nie powstało zbyt szybko - skupował firmy kolejowe licząc na remonty/modernizacje dotychczasowej sieci - przy budowie KDP, bez doświadczenia, zleceń nie dostanie.” Okreslajac to jeszcze slowkiem "eksperckie". To co Robert - kto nie z nami... :) I tak jak napisal Hieronim Groza - bawisz sie w chwytanie za slowka, a przeslanie "jakubasowego" wywodu nadal nie zostalo podwazone. Mozna bawic sie w zarzucanie Panu Jakubasowi prywaty, ale problemy jakie poruszyl beda odbijac sie echem coraz glosniej. A odpowiedz w koncu pasc musi. Krótko - bo żadnym "szpecem" nie jestem.
KDP..., owszem, czemu nie? Temat nośny, nowoczesny i każdemu (obojętnie, czy Wyszyński, czy Jakubas) łatwo się pod niego "podwiesić". Ale - na zdrowy rozum - po co tak głębokie rozważania o KDP, skoro jeszcze nikt sensownie nie wypowiedział się o KNP (Koleje NORMALNYCH Prędkości) ;-) Przywróćcie najpierw czas przejazdu z Wrocławia do Warszawy przez Łódź, choćby z 1972 roku (ca. 4 h 30 min.), czy Wrocław - Poznań choćby z 1996 roku (ekspresy "Pomorzanin" i Piast" ca. 1 h 40 minut)..., to pogadamy poważnie. Bo jak na razie - to wszystko traci raz Andersenem, raz Braćmi Grimm... Pisze z Niemiec, gdzie kolej jest dobrze rozwinieta. Szybka kolej jest dobra na odcinku o *kazdej dlugosci*, bo radykalnie skraca czas przejazdu. Np Przejazd Frankfurt nad Menem do Kolonii ICE3 (200 km) zajmuje 1 godzine i 3 minuty, podczas, gdy SZYBKIM IC az 2.5! Jak mozna wypisywac tak skrajne pierdoly, o tym, ze KDP ponizej 300 km nie ma sensu. No durnoty do potegi. Rece opadaja doslownie!
Zabawnie bedzie jak w koncu uruchomia te nasze Pseudolino. Bedzie jak z przeciwnikami UE i autostrad. Wyparuja! Bezmyslni ludzie.
Całkiem niedawno napisałem o KDP że to wizje i utopie, wciąż o tym się mówi, każdy ma o tym swoje zdanie. Spójrzmy na nasze KDP w taki sposób, dlaczego jeszcze (o czym niedawno napisałem) nie wbito łopaty pod "Y"?? Odpowiedź jest banalnie prosta, większość województw upiera się na swój przebieg, czyli jeszcze dokładny przebieg linii KDP nie został ustalony, idziemy dalej, uważa się że CMK będzie pierwszą linią KDP, ba mogę się pokusić o stwierdzenie że Centralna Magistrala Kolejowa, gdyby została wybudowana w całości na zaplanowanym w latach 70tych odcinku, i gdyby wpompowano w tą trasę duże pieniądze na początku lat 90tych by podwyższyć na tej trasie prędkość do 250km/h dla składów zespolonych, to dziś byśmy jeździli 250km/h po CMK co prawda ET480 lub czymś podobnym, ale już byśmy mieli takowe połączenie. W naszym kraju myśli się wręcz na odwrót. Mamy dyrektora czegoś co właściwie istnieje przekazem wielu papierków ułożonych w zdania napisane, nawet konkretnie nie zaplanowane, bo nie sądzę by istniały już jakiekolwiek dokładnie ustalone przebiegi, wytyczone trasy, czy choćby wykupione grunty bod "Y". KDP to niestety ale problem i przyszłość z nieustaloną datą oddania do eksploatacji pierwszego odcinka. Jako Poznaniak nawet nie wiem czy szybkie pociągi będą wjeżdżać do Poznania czy stacja dla KDP będzie znajdować się w zupełnie innym miejscu (bo o takiej opcji też słyszałem). Podsumowując mój wywód, KDP to ciągle wizje i utopie osób znających temat dogłębnie jak kolega Robert Wyszyński który zna temat, wie bo jeździł w innych krajach KDP (jak się pomyliłem to przepraszam). Są też panowie w garniturach którzy hmmm ciągle o tym rozmawiają. A pytanie kiedy rozpocznie się prawdziwa budowa KDP w Polsce jest bez odpowiedzi, konkretnych terminów i nawet bez przebiegów i wykupionych gruntów.
@caronen: "Dodatkowo, Igrek ma szanse byc pierwsza inwestycja, ktora bedzie w ten sposob analizowana."
Zartujesz sobie? Obejscie Łodzi najlepszym przykladem jakie to sa "analizy". "Czesc odpowiedzi znajdziesz zapewne w SW, a czesc w opracowaniu mozliwosci montazu finansowego (przetarg wlasnie ogloszono)." SW wykonuje sie w Polsce pod zalozone tezy. "Oczywiscie mikole i tak stwierdza (jesli prognozy beda pozytywne), ze to wszystko wyssane z palca na zamowienie polityczne lodzkiego gangu." Jak na razie nigdzie nie mamy odpowiedzi na pytanie, czemu z SW wycieto obejscie Łodzi. Jedyna odpowiedz jaka sie nasuwa to wlasnie wyjatkowa "dbalosc" o partykularne interesy tego miasta. To taki grzech pierworodny, ktory czyni caly projekt jeszcze bardziej watpliwym :) Pendolino bedzie pierwszym testem. Ludziom sie bardzo spodoba. Rezultatem moga byc dwie opcje wydarzen: Skoro jest Pendolino to po co KDP lub Pendolino jest swietne, wybudujmy jeszcze szybsze polaczenia 350 km/h. Podejrzewam, ze wygra niestety opcja nr 1, bo to Polska. "Nie oplaca sie KDP na ponizej 300 km" lub "20 min szybciej czy pozniej, a co to za roznica".
@iwan
Jesli chodzi o wykonanie SW pod zalozone tezy, to moze i masz racje, nie czytalem az tylu aby sobie wyrobic taka opinie. Ale w takim razie, gdyby SW Igreka wykonano w ten sposob, to mozna powiedziec tylko, ze zrobiono to zgodnie z powszechnie przyjetym zwyczajem. Oczywiscie to nie jest nic chwalebnego, ale dla przykladu jak bialy czlowiek uda sie miedzy afrykanskich ludozercow, to kultywowanie obyczajow znanych z Europy skonczy sie dla niego zle. Jesli budujac autostrady podaje sie po stronie "zysku" takie rzeczy, jak "obnizenie kosztow eksploatacji pojazdow" a od kolei wymaga sie po prostu, aby wplywy z biletow pokryly koszty budowy, eksploatacji i kredytu, to nie zrobimy na kolei nic (wliczajac w to modernizacje). Tylko, ze modernizacje jednak robimy,nawet na liniach gdzie bedzie praktycznie jedynie ruch z zalozenia deficytowy (regio). To jednak problemem nie jest (o dziwo, nawet jesli ma sie to robic w okolicach Lodzi). Bo przeciez wymaganie dotyczace zwrotu kosztow dotyczy jedynie KDP. Co do samego Igreka - zgoda, ze grzech, ale nie "pierworodny", w tym sensie, ze oryginalny pomysl zakladal obejscie Lodzi, moim zdaniem (co zreszta nieraz podkreslalem) - slusznie. Dla mnie osobiscie pierwsza linia KDP powinna byc CMK, bo do zbudowania brakuje tylko "maly Y" a linia jest i tak "wyjeta z systemu". Coz poradzic, ze lobby slaskie i krakowskie nie bylo zaiteresowane... @caronen: Mozna powiedziec? Mozna sie tez temu sprzeciwic i uwalic caly projekt - wlasnie przez takie przekrety. To KDPiarzom powinno bardzo zalezec, zeby te "wady" wyeliminowac. Chyba,ze nie potrafia uczyc sie na bledach. Skonczy sie tak jak z Rospuda, gdzie tez probowano isc na skroty. Tak samo jak tam juz uwazamy, ze skoro klepniete, to niech juz bedzie, byle nasze KDP sie jak najszybciej wybudowalo.
Z ostatnim akapitem prawie sie zgadzam - z zastrzezeniem, ze ostatnie zdanie prawdziwe nie jest. Lobby "poludniowe" nie przebilo sie ze wzgledu na sile lobby łódzkiego (wszystkie kluczowe dla sprawy instytucje sa w ich rekach) i biernosc Warszawy. Tak samo byli za slabi na przepchniecie innych istotnych tematow chocby w dzialce drogowej. Dzisiaj bedzie rozpatrywany wniosek CKDP/PLK-i przez Międzyresortowy Zespół ds. KDP (rządowy) o akceptację wariantu nr 1 rekomendowanego przez wykonawcę SW tj. IDOM. Tak więc przebieg osi linii jest już znany. Możliwe są korekty przebiegu (w uzasadnionych przypadkach) maksymalnie do 200 metrów. Sądzę, że po technicznym odebraniu SW, może być ono ogólnodostępne na stronach PLK-i. Prognozy popytowe i podażowe w SW zostały przeprowadzone. Zespół obsługujący opracowanie SW przez IDOM jest stosunkowo szczupły, w sumie tylko 8 osób. Pozostali pracownicy CKDP zajmują się innymi powiazanymi projektami np. modernizacją CMK, węzłami Łódź, Poznań i Wrocław. Z niesłabnącym zdziwieniem obserwuję "eksperckie" opinie na temat naszego SW. Niezależnie od tego, czy projekt ten wejdzie w fazę realizacji, czy pozostanie na papierze, warto merytorycznie się spierać na ten temat. Co do powolności prac nad ideą KDP przytoczę: im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi na polu walki.
@iwan
"Mozna powiedziec? Mozna sie tez temu sprzeciwic i uwalic caly projekt - wlasnie przez takie przekrety. To KDPiarzom powinno bardzo zalezec, zeby te "wady" wyeliminowac." Podpisuje sie rekami i nogami. Przy tym bynajmniej nie jestem zwolennikiem budowy KDP "jak najszybciej". Wrecz przeciwnie, pewne spowolnienie moze byc nawet wskazane, z dwoch przyczyn. Po pierwsze, o ile nie chcemy byc skazani na model hiszpanski "eksterytorialnego" KDP, to nalezy wszystkie linie wspolpracujace z Igrekiem doprowadzic do stanu uzywalnosci. Po drugie, w pewnym sensie nawet lepiej opoznic KDP, gdyz korzysci z rewitalizacji bedzie widac szybciej. Oczywiscie nie w sensie finansowym a w polepszeniu efektywnosci przewoznikow oraz poprawieniu ogolnego obrazu kolei. W moim przekonaniu, im lepszy bedzie ogolny stan kolei, tym wiekszy bedzie nacisk spoleczny na jej rozwoj (w tym budowe KDP). Problemy z przepustowoscia rowniez lepiej, jesli beda realne a nie tylko potencjalne. @caronen: maksymalna prędkość na autostradzie to 140 km/h. I mało kto ją przekracza. Średnia (tylko dla osobówek) jest niższa. Przy dużych gęstościach ruchu - jeszcze niższa. Na autostradzie. Jak nie ma korków.
Tyle, że do Wrocławia (z Warszawy) nie będzie autostrady :P Będzie tylko do miasta na dwie litery (i będzie jak na Murckowskiej, co może w końcu Poznaniakom otworzy oczy). Dalej ekspresówka. Czyli 20 km/h w maksymalnej i średniej mniej. I normalni ludzie waw-wro będą jeździć 4 godziny. Ile to Kolejarzowi65 wyszło w jego koncepcji? Jestem ciekaw jak wyglada kwestia oplacalnosci modernizacji Wroclaw-Zgorzelec, po ktorej jezdza tylko wieloprzystankowe kible na v-100, a towary pewnie nie wiecej jak 80-90km/h.
Tam chyba tylko Lesnica zostala? @caronen Jaki procent francuzkich autostrad zbudowane jest w formule PPP? @Olgierd Jedlina
Miales udowodnic "pelnie konkurencyjnosci" kolei 160 - 200 km/h, a udowodniles jedynie, ze dojazd z dworca w Warszawie na dworzec we Wroclawiu bylby szybszy wg. koncepcji Kolejarza 65 (ktora zreszta w wariancie "killer" zaklada KDP na CMK i budowe nowego odcinka). Nawiasem mowiac, uwazam, ze koncepcja warta wdrozenia. Nie mam twardych danych nt. ilosci pasazerow zainteresowanych podroza dworzec - dworzec, ale nie sadze, by byl to duzy odsetek. Ja osobiscie nigdy takiej podrozy nie odbywalem. @ Adam ZZ Nie wiem. Koncesjonariusze zarzadzaja obecnie ok. 3/4 sieci autostradowej, ale sie z kolei ci koncesjonariusze mieli dosc powazny udzial kapitalu panstwowego az do 2005 kiedy to nastapila calkowita prywatyzacja. Sytuacje komplikuja wielokrotne fuzje i zmiany organizacyjne w systemie az do konsolidacji sektora w latach 90. To może ja dorzucę trzy grosze z racji miejsca zamieszkania w UK...
...co do budowy High Speed 2 czyli HS2 poruszanej tu wcześniej i rzekomo ''chcianej'' o czym przekonuje nas pan Wyszyński. Otóż nie drogi panie...! Nie jest tak bardzo chciana jakby się to Panu wydawało z perspektywy Pana stołka. Koszt budowy HS2 obliczony obecnie na około 32 mld funtów szterlingów podnosi larum, że za te pieniądze można usprawnić ruch kolejowy na innych liniach, podnieść prędkości itd. Dodatkowo fakt, że inwestycje infrastrukturalne w UK są chronicznie niedoszacowane vide tramwaj dla Edynburga to każe przypuszczać, że kwota owych 32 mld funtów jest też mocno zaniżona a to tym bardziej wywołuje panikę w kraju który co by nie mówić jest jednak ''nieco'' bogatszy od Polski. @Coco Jumbo: problem w tym,że ten "wielki biznesmen" przyjął niestety taktykę stanowiącą najbardziej wkurzającą cechę handlarzy,czyli nie mając odpowiedniego towaru stara się wcisnąć klientowi,że tak naprawdę nie potrzebuje on (czyli klient) tego co zamierza kupić,tylko tego co handlarz ma akurat na stanie.A kupując takie metody to my daleko nie zajdziemy...
@Kali74:oj,czepiłeś się tego tramwaju w Edynburgu i to już na którymś kolejnym forum.Przykład edynburski (i Twoja teza oparta na tym przykładzie) każe raczej zadać inne pytanie: co te "zdolniachy" robią,że im te koszty aż tak skaczą w górę?Bo gdzie indziej (nawet w bogatych I DOBRZE PŁACĄCYCH krajach) podobne inwestycje wychodzą jakoś GRUBO taniej.
Proponuje wejsc na jakikolwielk portal informacyjny i poczytać o cięciach w wydatkach w szczegolnosci ograniczeniach inwestycji, zadłużeniu, wzroscie gospodarczym i perpektywach na kilka najblizszych lat. Proponuje przeczytac wypowiedzi przedstawicieli DG Transport wskazujace na to , ze z UE na "Y" nie bedzie kasy. Potem warto zajrzeć do raportów o stanie polskiej sieci kolejowej. Nastepnie poczytać o statystykach przewozowych, ktore mówią, ze IC i ekspresami jezdzi 2% - podroznych per analogiam KDP zaangazuje moze 5%. Nastepnie przyjąc realne terminy i zgodzic sie , że "Y" jesli powstanie to za jakieś minimum 15 -18 lat.
I niech powstanie. Bardzo dobrze. Ale drodzy koledzy - moze jakis projekcik na te 15 lat? Naprawdę warto zajac sie też ( a moze PRZEDE WSZYSTKIM!!!) stanem sieci ZANIM powstanie KDP? To powinno byc przedmiotem dyskusji dzisiaj. Sieć konwencjonalna sie wali. 15000 km linii ma szanse wyłacznie na podtrzymanie życia ( kasa tylko na niezbedne utrzymanie). Projektów na wykorzystanie kasy z UE na modernizacje jest za mało. Realna prędkość handlowa osiągana przez pociagi towarowe wynosi niecałe 20 km/h. A to przeciez przewoznicy towarowi dostarczaja Peelce 2/3 wszystkich przychodów. Takimi problemami sie zajmijmy. Bo o KDP juz powiedziano wystarczająco. @zplki: ależ po to jest to KDP (Kolej Dużej Pekapowotości), *żeby* nie rozmawiać o kolei normalnej ;)
@caronen: ej, ej, ej. Jaki był czas Kolejarza przy założeniu v
@zplki
Ale wlasnie o to idzie, ze rezygnacja z KDP zmienia zalozenia skali i zakresu prac przy liniach klasycznych. A na teraz to nalezy wyc za zwyklymi rewitalizacjami. Inna rzecz- ogladalem zdjecia lotnicze z budowy rownoleglej do lini 271 trasy ekspresowej Wroclaw-Poznan i ledwo co ta linie w pierwszym spojrzeniu zobaczylem, bo tak byla wrosnieta swoimi rdzawymi kolorami w teren i krajobraz. Nie wiem czy biegnaca na sporym odcinku z ekspresowka linia kolejowa bedzie miala decyzje srodowiskowe czy juz ma, ale w porownaniu z sasiadka ekspresowka jest baletnica skonfrontowana z ciezkim chlopem w ubloconych buciorach. I takie linie istniejace od 100-150 lat w krajobrazie sa w temacie zwiekszania v do 160 rownane papierologia z budowa nowej huczacej, brutalnej ekspresowki. W GB na inforail jest ciekawy artykul Ryszarda Piecha na temat modernizacji rownoleglej magistrali Londyn- Birmingham lini kolejowej drugiego sortu. Modernizacja tej bocznej lini do v-160 odbyla sie zapewne bez animuszu urzedowej papierologii i ladowania kilometrow ekranow akustycznych. Czyli taniej i prosciej ok 180km za 270?mln funtow. Dlaczego u nas jest to tak jednoznaczne z wykopkami 1m w glab ziemi? @caronen: "W moim przekonaniu, im lepszy bedzie ogolny stan kolei, tym wiekszy bedzie nacisk spoleczny na jej rozwoj (w tym budowe KDP). Problemy z przepustowoscia rowniez lepiej, jesli beda realne a nie tylko potencjalne."
W pelni sie zgadzam. TV Patologiczne Linie Kolejowe zaprasza na 1456 odcinek serialu "Polskie KDP"
- w rolach głównych: - scenariusz: - reżyseria: kolejne odcinki serialu w przygotowaniu... Witam.
Moim zdaniem kluczowym egzaminem dla przyszłej KDP będzie budowa tunelu z Łodzi Fabrycznej do Łodzi Kaliskiej. To chyba kluczowy element tej inwestycji? Czy będzie i kiedy? Zobaczymy. Moim zdaniem na gadaniu się zakończy. Wszak mówi się o tym tunelu od lat 60-tych albo jeszcze wcześniej. I do tej pory nic :-) Na pewno trzeba dostosować we wszystkich obliczeniach możliwości płatnicze polskich obywateli. Mało będzie klientów na 12 par pociągów relacji Warszawa Łódź, jeśli ceny będą około 100 euro za bilet. Myślę, że 50 euro to utopia na tak krótkim dystansie. A to tylko przykład do dyskusji. Tunel? No bez jaj. @RW na prezydenta - startować może, bo honorowe obywatelstwo Łodzi (cóż, że "in pectore" kanonicznie, wróć: kadepicznie, skoro się liczy) już ma. Pogada z Hanką, która za opcję spuszczenia tarcz w następnym przetargu zejdzie z terminów oddania II linii. I przeryją tę Łódź wtrymiga.
Dziura, cóż to jest dziura. Nawet jeżeli w ziemi. Pan Sułek w jednym ze skeczy postanowił zostać wiertaczem. I Pani Eliza nawet mu chciała motorower w sklepie sportowym kupić, żeby więcej mógł wiercić. Hmmm... No ja tam tylko w Niemczech śmigałem ICE tu i ówdzie, dodam, nieco szybciej niż moim niemieckim autem (;0)), ale coś mi kilka wyliczeń, tez i założeń Pana Jakubasa trąci jednak, nie tyle, nieco śmieszną, tendencyjnością, co gołą amatorszczyzną. Nie zmienia to faktu, że gość robi fajne rzeczy dla kolei. Zasadniczo, Główny Prelegent chyba nie do końca wie co to jest KDP w polskim rozumieniu (dla niektórych KPD, spoko :D, lepsze to niż KPN).
Pary i ilość pociągów na "Y" czy cena biletu w naszym, polskim przypadku, są bardzo nietrafione. A Prezes PKP IC jeśli coś mówił to o taryfie uzależnionej od pory podróżowania, czasie i (uwaga!) sposobie nabycia biletu. O.K? Ogólnie KDP jest Jakubasowi nieco nie w smak. Choć, mógłby bardziej dyplomatycznie oznajmić, że "może potem, Panowie. Najpierw modermy, rewitalki, a potem KDP". Oczywiście, jak jeszcze będzie ktoś istniał z pasażerów... Szkoda, że olewano infrę 20 lat, musimy gonić z modermą i rewitalkami klasyki, ale faktycznie kilkadziesiąt km KDP od Wrocka by się przydało. Albo choćby "Kaletówka". O PLK można pisać i pisać. Mniejsza z tym. Trzeba się przyjrzeć PPP i zatorom przy aglomeracjach. A czy ktoś wie, jak wygląda dziś sieć (parametrowo) w Hiszpanii poza KDP AVE? Tylko "explicite", nie "in pectore" caronen:
Jak miło, poczytać, w spokoju Twoje wypowiedzi. Jesteś poza Polską, ale bardzo dobrze czujesz naszą kolej i trafnie przewidujesz. Przy tym nie atakujesz i nie naśmiewasz się z Polski. Pełna kultura. Można się kilu ważnych i ciekawych rzeczy dowiedzieć. Byłbyś dobrym administratorem i znakomitym moderatorem. Euro2012 pogrąży Polskę w długach i ośmieszy na cały świat więc za rok nikt się nie będzie przyznawał do tych wywodów i z pokorną miną będzie zapitalał NEPTUNEM węglówką czekając na koniec moderny dziewiątki....
Panie Tambylec, wszystkie faktory, które Pan podajesz, zostały oszacowane już przez Pana Jakubasa, i jak widać, w sposób kompletnie wzięty z sufitu, natomiast o faktach KDP, i to pozytywnych, świadczą przykłady europejskie i światowe.
Ejże - Tambylec, wszystkie faktory, które Pan podajesz, zostały oszacowane już przez Pana Jakubasa, i jak widać, w sposób kompletnie wzięty z sufitu, natomiast o faktach KDP, i to pozytywnych, świadczą przykłady europejskie i światowe i wieloletnie badania frekwencji notowanej w Łodzi. he he he he he :D :D :D :D Doprawdy, nisko upadł RK, publikując wynurzenia co najwyżej - i to po dogłębnej "holistycznej" adiustacji - kwalifikujące się w branżowym piśmie do kategorii "listy do redakcji". Pismacka pseudoliteratura autorstwa p. Wyszyńskiego najzwyczajniej w świecie staje się już po prostu nudna.
Żal! Żal! Żal! Żal du..ę ściska... jak się to czyta.
Nie dziwię się, że w Polsce jest właśnie tak a nie inaczej. Właściwie nie wiem co można odpowiedzieć przeciwnikom KDP w Polsce. Że oni sobie (jak kolejarz64++) wyobrażają 200km/h między kiblami i towarami na głównych korytarzach?? Czym? Jak? Kiedy? I zupełnie nie wiem co ma do tego potencjał Łodzi jako Łodzi. A jeśli by wybrano wariant przez Bełchatów albo Piotrków to kolejarz66-- biłby brawo?? To jakiś absurd. Wy chyba wszyscy myślicie, że ludzie wybiorą pociąg, który pojedzie 125km/h zamiast samochodu!? Robert! Mojej narzeczonej stryj (czy też zięcia stryjeczny brat czy jeszcze gorzej) jest jakąś szychą w ... (nie mogę napisać gdzie) w fabryce we Włoszech i masz jak w banku przejazd ETR'em w kabinie. I na ten przykład ja (taki nikt tutaj w Polsce) lubię artykuły Roberta, jak mam okazję to kupuję drukowany RK (tak, to ja właśnie czasem kupię ten 4ty egzemplarz) i doskonale go rozumiem jako miłośnik i pasjonat kolei. Natomiast zupełnie nie rozumiem tych wszystkich głosów przeciw. Tak na marginesie to miałem okazję mieć (nie) przyjemność poznać Pana Jakubasa i z całym szacunkiem ale... Pozdrawiam Roberta, pozdrawiam Jedlinę (który nota bene ma grób obok moich dziadków na zarzewie[u]) i chętnie jakąś wódkę skonsumować trza (ale to już na moje zaproszenie i na pewno nie w polsze). Autor: Italiano
Cyt. „Właściwie nie wiem co można odpowiedzieć przeciwnikom KDP w Polsce.” Nie wiesz, bo nie masz argumentów poza uprawianiem propagandy Y- kowej. Cyt. „Że oni sobie (jak kolejarz64++) wyobrażają 200km/h między kiblami i towarami na głównych korytarzach??” No popatrz, a o kible IR i TLK na CMK nie krzyczysz. Ruch towarowy można zdjąć niektórych linii konwencjonalnych i przenieść na linie równoległe. Była o tym mowa wraz z przykładami w innych wątkach. Także zostaje tylko kolizja z kiblami REGIO. Poza tym CMK już istnieje , a decyzja o jej zbudowania miała w przeciwieństwie do Y - ka uzasadnione przesłanki podjęcia, ona wystarczy jako jedyna KDP w Polsce na osi Warszawa- Kraków/Katowice/Wrocław. Cyt. „I zupełnie nie wiem co ma do tego potencjał Łodzi jako Łodzi.” To, że szkielet KDP jest błędny. To, że szkoda nakładania drogi w relacjach, w których Łódź nie leży do których niewątpliwie należy relacja Poznań- Warszawa . To, że tworzenie absurdalnych relacji jak ICE Kraków - CMK Łódź- Y- Poznań zamiast przez Katowice Wrocław tylko po to, aby za wszelką cenę uzasadnić pierwotnie błędny układ wyjściowy „łódzki Y” - to jakaś kwalifikowana głupota. To, że szkoda czasu na obowiązkowy postój w Łodzi. Sprawę powinno rozwiązać poprowadzenie KDP Wrocław – Warszawa koło Łodzi z łącznica prowadzającą i wyprowadzająca. Być może coś ICE tam wjedzie. Być może, ale po latach „ EX ODROWANIA” - jako weteran- wątpię. Cyt. „A jeśli by wybrano wariant przez Bełchatów albo Piotrków to kolejarz66-- biłby brawo?? To jakiś absurd.” Czyli CMK jest zdaniem Twoim absurdalna ???? Koncepcja gierkowska jest tylko jej filozoficzną kontynuacją . Dlaczego za absurdalną uważasz linię transferową do Wrocławia, skoro nie negujesz eksterytorialnej CMK do Katowic ??? Po co Wrocławiowi jakaś Proteza KDP w obowiązkowym wjazdem do Łodzi oraz nakładaniem drogi na Kalisz skoro gierkowscy planiści obiecali „transferówkę” Z tego punktu widzenia to pogorszenia standardów :D :D Z resztą Bełchatów jest już nieaktualny, ponieważ zakłada zbyt duże koszty budowy i późniejszej samodzielnej eksploatacji dla Wrocławia . Tańszy w budowie i efektywniejszy jest wariant przez Kalety - mój skromny wkład w rozwój teorii KDP- owej w Polsce. Italiano
"Pozdrawiam Roberta, pozdrawiam Jedlinę (który nota bene ma grób obok moich dziadków na zarzewie[u]) i chętnie jakąś wódkę skonsumować trza (ale to już na moje zaproszenie i na pewno nie w polsze)." Dzięki! Wprawdzie wódki nie pijam (tu chyba uderzaj do Jedliny :-), ale piwo rzadko - owszem - czasem. "Mojej narzeczonej stryj (czy też zięcia stryjeczny brat czy jeszcze gorzej) jest jakąś szychą w ... (nie mogę napisać gdzie) w fabryce we Włoszech i masz jak w banku przejazd ETR'em w kabinie." To jest nawet dobry pomysł :-) A jeszcze lepszy byłby np. podobny przejazd, ale 220-230 km/h na CMK - już całkiem niedługo, bo to BĘDZIE pierwsze KDP w Polsce, dopiero potem zaczną się ludziom (nie Mikolom) otwierać oczy). Właśnie myslę i klecę tekst: Jak zacząć budowę KDP w Polsce - to znaczy ZA CO zacząć? I wychodzi mi, że MOŻNA! Oczywiście zdeklarowani antyigrekowcy (co ciekawe, niektórzy to chyba milośnicy Ceemki :-) i tak powiedzą że niedasie - ich prawo - moje: pokazać jak można to zrobić. Wbrew antylobbingowi rządowemu, paliwowemu i drogowemu, którego ci u nas dostatek. Jedlina:
"@RW na prezydenta - startować może, bo honorowe obywatelstwo Łodzi (cóż, że "in pectore" kanonicznie, wróć: kadepicznie, skoro się liczy) już ma. Pogada z Hanką, która za opcję spuszczenia tarcz w następnym przetargu zejdzie z terminów oddania II linii. I przeryją tę Łódź wtrymiga." Jako zdeklarowany wróg ygrekowego łódzkiego tunelowania? Ciekawe... Ale mógłbym zostać ... prezydentem propagandy KDP :-) Zacny to byłby tytuł! Proszę mi krasnoludzko nie wsadzać propagowania łódzkich tunelków kadepicznych, których od początku jestem przeciwnikiem (oj, nie czyta się papierowego Ryneczku, nie czyta - dlatego się bzdurzy). Ale nie ja przeforsowałem taki rodzaj trasowania w SW. Podobnie jak nie ja odginałem obie autostrady i S-8 pod siebie. Mleko się rozlało - i jest jak jest. Co nie znaczy, że być musi. No i po raz kolejny stosujesz chamską dyskredytację opartą o domysły. W sumie się cieszę, bo im częściej nie grasz czysto - tym lepiej widać z zewnątrz, metodologię promowania KDP :P
^^^ Ja rowniez zwracalem uwage na to - no ale skoro Robert obral taka metode :)
Olgierdzie miły i Krzysztofie zacny (to wcale nie żart) - to jest FORUM _dyskusyjne_, a nie Kongres Kolejowy.
Jedlina - cytat: "RW na prezydenta - startować może, bo honorowe obywatelstwo Łodzi (cóż, że "in pectore" kanonicznie, wróć: kadepicznie, skoro się liczy) już ma. Pogada z Hanką, która za opcję spuszczenia tarcz w następnym przetargu zejdzie z terminów oddania II linii. I przeryją tę Łódź wtrymiga." to oczywiście niewinne żarciki, bo pisze Jedlina, a nie ja - felietonista co z bata śwista. A jeśli ja pisze uprzejmie i po ludzku: "Proszę mi krasnoludzko nie wsadzać propagowania łódzkich tunelków kadepicznych, których od początku jestem przeciwnikiem (oj, nie czyta się papierowego Ryneczku, nie czyta - dlatego się bzdurzy). Ale nie ja przeforsowałem taki rodzaj trasowania w SW. Podobnie jak nie ja odginałem obie autostrady i S-8 pod siebie. Mleko się rozlało - i jest jak jest. Co nie znaczy, że być musi". to to jest: "No i po raz kolejny stosujesz chamską dyskredytację opartą o domysły." Przy czym słowo "bzdurzy" nie jest w żaden sposób obraźliwe - stwierdza jedynie fakt (bzdurzenia dotyczącego mojego poparcia dla tunelków łódzkich - NIGDY takiego nie było w tej opcji KDP) No to bawimy się dalej - więcej luzu, chłopcy, mniej nadęcia :-) Alez jest Robercie. "lobby paliwowo-motoryzacyjne" - Ty takie rzeczy wypisujesz w artykulach, a nie w komentarzach na forum :)
@RW apelujący o mniej nadęcia. Umarłem i nie żyję.
@Kolejarz 65
Jakie linie równoległe dla ruchu towarowego np: wobec linii Warszawa - Poznań masz na myśli? A co z ruchem podmiejskim? Sam się upłynni? Już w rejonie Warszawy jest ciasno, podobnie w rejonie Poznania. Do tego przebudowa w/w linii pod 200-250 km/h to nonsens! Warszawa - Łowicz to łuk na łuku, nie lepiej jest w okolicy Konina czy Zbąszynka. Najsensowniejszy ciąg KDP moim zdaniem to Warszawa - Y - Poznań - Gorzów Wlkp (z rozgałęzieniem do Szczecina) - Berlin. A od Wrocławia przez Legnicę (z wykorzystaniem E30) - Dresden. @Herman
Cyt. „Jakie linie równoległe dla ruchu towarowego np: wobec linii Warszawa - Poznań masz na myśli?” Przez Uć. Poznań – Jarocin- Obwodnica Ostrowa – Kalisz – Uć- Skierniewice- Pilawa- Łuków- Terespol. Była o tym mowa wielokrotnie na tym forum. Cyt. „A co z ruchem podmiejskim? Sam się upłynni? Już w rejonie Warszawy jest ciasno” No popatrz, a w sąsiednim wątku o linii Płock- Modlin trwa napierdalanka na Struzika , który chce odciążyć wylot sochaczewski poprzez budowę linii do Płocka, a w dalszej perspektywie do Włocławka. I niektórzy tam twierdzą że lepsza jest opcja budowy nowej linii Sochaczew – Płock i wszystko tam się zmieści. To są mniej więcej tego typu newsy. Jaki temat- taki dobór argumentów w zależności, co pasuje biesiadnikom. Może jakieś dane o rzeczywistym natężeniu ruchu prócz stałych bajek lobby Y- kowego, że na E20 rzekomo coś się zatyka. Póki co wykorzystanie przepustowości na E20 wynosi 50 %. Cyt. „podobnie w rejonie Poznania.” Oczywiście na wylocie / wlocie od Swarzędza i Warszawy z E20. Bo wylot /wlot od Ostrowa Wlkp. i Starołęki się nie zatka, bo sprawa dotyczy Y ka, czyli się nie zatka. Bo tak zadekretuje lobby Y kowe. Cyt. „Do tego przebudowa w/w linii pod 200-250 km/h to nonsens!” Linii konwencjonalnych nie modernizuje się do 250 km/h, a przynajmniej ja o tym nie słyszałem, choć może nie mam wiedzy. Słyszałem i czytałem o modernizacjach do 200 km/h i zasadność takiej operacji względem E20 potwierdziło Studium Atkinsa. Cyt. „Warszawa - Łowicz to łuk na łuku,” I istotny geograficzny meander linii na południe na Łowicz. Zupełnie bez sensu. Budowa skrótu Sochaczew- Kutno rozwiąże ten problem. I to jest nieduża i tania inwestycja w porównaniu z budową Y ka w całym przebiegu 350-360 km w odniesieniu do ciągu Poznań- Warszawa . Poza tym skoro neguje się wizje Struzika Modlin- Płock. To może nowy odcinek quasi KDP 220-250 km/h Warszawa- Kutno, jako linii wydzielonej, która stworzy 4 tory rozwiążą sprawę ruchu aglomeracyjnego koło Warszawy , wylotu na Płock - skoro Modlin się nie podoba , segmentu przewozów dalekobieżnych do Bydgoszczy przez Kutno Włocławek Toruń oraz dodatkowe 2 tory nowego odcinka quasi KDP z pominięciem nakładania drogi na Łowicz stworzą linię wysokich standardów w kierunku Poznania w linii prostej, a nie dookoła przez Uć i Kalisz . Z Warszawy do Kutna separacja ruchu dalej , od Kutna do Poznania kontynuacja jazdy liną konwencjonalną przez Konin zmodernizowaną pod 200 km/h . Cyt. „ nie lepiej jest w okolicy Konina czy Zbąszynka.” Do wyprostowania. Cyt. „Najsensowniejszy ciąg KDP moim zdaniem to Warszawa - Y - Poznań - Gorzów Wlkp (z rozgałęzieniem do Szczecina) – Berlin” A z wydłużeniem ewentualnej KDP poza Poznań do Berlina to i tak odległe bajki z przyszłości. Prawdopodobnie nie powstanie w ogóle KDP Y – k na odcinku Poznań- Warszawa , a już tym bardziej żadne wydłużenia KDP „ poza Poznań” przez Gorzów Wlkp. do Berlina i Szczecina. Jak dla mnie projekt Y nie jest bynajmniej sensowny . Pojawił się wraz z łódzką ekipą i zwinie się wraz nimi . Kolejarz 65:
"Może jakieś dane o rzeczywistym natężeniu ruchu prócz stałych bajek lobby Y- kowego, że na E20 rzekomo coś się zatyka. Póki co wykorzystanie przepustowości na E20 wynosi 50 %. " Upraszczasz - i to dalece. Nawet na LGV PSE nie ma 100% wykorzystanej przepustowości, ale w SZCZYTACH jest 110% (jedna obsuwa jakiegokolwiek pociągu powoduje obsuwę innych). Na E 20 może i jest 50% lub nawet mniej, ale w środkowej części, nie w pobliżu aglo i nie w szczytach. Poza tym CO TO JEST przepustowość, jeśli mówimy o prędkościach od 50-60 km/h do 160 km/h? Przy relatywnie małej ilości torów dodatkowych, rozjazdach na 40 km/h na zwrotną i DWÓCH torach. To jest NĘDZA, a nie przepustowość, co świetnie widać na odcinku Warszawa - Sochaczew i innych. "Linii konwencjonalnych nie modernizuje się do 250 km/h, a przynajmniej ja o tym nie słyszałem, choć może nie mam wiedzy. Słyszałem i czytałem o modernizacjach do 200 km/h i zasadność takiej operacji względem E20 potwierdziło Studium Atkinsa. " Modernizuje się na 250 km/h (Kolonia - Duren, Ofenburg - Basel), do 230 km/h na części linii, tylko dla zespolonych (Berlin - Hamburg), ale często z totalną przebudową i czterorotorem (Niemcy), choć w zakresie starego korytarza. No i u nas CMK :-) Atkins to fajna teoria - bez osobnych torów 200 km/h to mit (i budowa nowych kawałków linii nie tylko w obrębie dużych stacji). Chyba że tilt, no ale... Pogodzenie ruchu z V = 200 km/h z ruchem 60 km/h na 2 torach to nonsens lub będzie to sprawiać mega kłopoty i opóźnienia (chyba że wywalamy ruch towarowy, jak planujemy na CMK). Na liniach 60 - 160 km/h i rozjazdach na 40 już są spore problemy - widzę to niemal na codzień (praktycznie, a nie teoretycznie!) na E 30. KW:
"Alez jest Robercie. "lobby paliwowo-motoryzacyjne" - Ty takie rzeczy wypisujesz w artykulach, a nie w komentarzach na forum :)" To ma być ta "chamska dyskredytacja"? To są fakty poniekąd. :-) Ci którzy wspierają budowę 10 __nowych__ dróg za 150 mld zł, a są przeciwni budowie choćby JEDNEJ nowej linii, to niby kogo popierają? Kosmitów z Plejad? Nie będę wymieniał po nazwiskach :-P I wcale nie chodzi tylko o Mikoli... @Kolejarz65
Robert Wyszyński wystarczająci Ci wytłumaczył jak mocno się mylisz. Puszczanie towarów przez Uć jest dobre, a KDP przez Uć jest be? Poza tym ruch towarowy na E20 to nie tylko kierunek Poznań, ale też Toruń i Płock. Nie zapominaj o przewozach podmiejskich Warszawy! Budowa skrótu Sochaczew - Kutno to fikcja, jeśli masz dane na temat planów budowy tego skrótu, to podaj na tym forum. Podobnie sprawa się ma rzekomych wyprostowywań w okolicach Konina czy Zbąszynka. To obecnie s/f tak samo jak ewentualna budowa przedłużenia KDP do Szczecina. Sęk w tym, że po E20 Warszawa - Poznań krótszego czasu jazdy niż 2`15 nie wydębisz, a dla mnie znaczenie ma czas jazdy, szczególnie gdy zejdzie poniżej 1`50. W przeciwnym wypadku wybieram samolot. RW: "To ma być ta "chamska dyskredytacja"? To są fakty poniekąd. :-) Ci którzy wspierają budowę 10 __nowych__ dróg za 150 mld zł, a są przeciwni budowie choćby JEDNEJ nowej linii, to niby kogo popierają? Kosmitów z Plejad?"
"Poniekad" - to sa projekcje. Ja tez tak umiem: "Poniekad" sam chcesz zniszczyc kolej konwencjonalna (poprzez wypompowanie srodkow na zabawke KDP z ktorej skorzysta ulamek spoleczenstwa, a na pewno nie skorzysta np. transport towarow) i sam w ten sposob wspierasz lobby "paliwowo-motoryzacyjne". Siegasz po coraz brzydsze metody. "Nie będę wymieniał po nazwiskach :-P I wcale nie chodzi tylko o Mikoli..." No tak - nie bedziesz. Wystarczy dac do zrozumienia ze takowe "kreatury" istnieja, reszte zostawmy wyobrazni czytelnika :) Niech sobie sam powiaze - kto nie z nami (KDPiarzami), ten zapewne nalezy do lobby "paliwowo-motoryzacyjnego".
@RW
Cyt. „Na E 20 może i jest 50% lub nawet mniej, ale w środkowej części, nie w pobliżu aglo i nie w szczytach.” Więc zostały podane rozwiązania dla odcinków w pobliżu Warszawy i Poznania. „Struzikówka” Modlin – Płock – Włocławek eliminuje segment Warszawa- Bydgoszcz z odcinka Warszawa- Kutno. I to Lobby łódzko- Y- kowe boli, bo poważnie obala ich i tak już mocno naciągane jak „guma od majtek” teorie o zapchaniu E20. Inna opcja to 4 tor Warszawa- Sochaczew – i skrót na Kutno z pominięciem Łowicza. I do Poznania jedźmy w linii prostej, a nie tworzymy gorsze rozwiązanie pod względem geograficznym, niż już istniejące. Casus Wrocławia jest nieco innym, bo tu nie mamy istniejącego prostego geograficznego rozwiązanie jakim by była koncepcja S-W , ale jej nie ma , stąd koncepcja okrężnej Kaletówki, z drugiej strony zespolenie i należyte obciążenie CMK się broni. Wszystkie te opcje dla Poznania i dla Wrocławia to ułamek kosztów ponad 30 mld wywalonych w bzdurny łódzki KDP Y. Ja natomiast nie uzyskałem żadnego wyjaśnienia waszej KDP-o-Y- kowej manipulacji w czym pod względem przepustowości w pobliżu alglo poznańskiej w szczytach może się potencjalnie różnić zapchanie wylotu/ wlotu swarzędzkiego od starołęckiego. Otóż niczym tylko podnosi się wybiórczą argumentacje polegającą na tym że wyolbrzymia się dane zjawisko na wlocie E20 a przemilcza się je na wlocie Y ka . Wam się zapycha tylko to, co pasuje pod udowodnienie zasadności budowy Y ka i nie ma wystarczającego obciążenia coś co ma być wykorzystane na potrzeby wlotu Y ka. Przecież to jest czysta manipulacja. Cyt. „Modernizuje się na 250 km/h (Kolonia - Duren, Ofenburg - Basel), do 230 km/h na części linii, tylko dla zespolonych (Berlin - Hamburg), ale często z totalną przebudową i czterorotorem (Niemcy), choć w zakresie starego korytarza. No i u nas CMK :-)” Czyli potwierdziłeś , że się nie modernizuje. Ponieważ trudno za modernizację uznać budowę 4 toru. Trudno separację ruchu uznać ze istotę ruchu mieszanego- gdyż to jest dokładnie zaprzeczenie koncepcji ruchu mieszanego. Natomiast 4 – tor ma tę zaletę, że korzysta z poszerzonego korytarza starego 2- toru, co w istotny sposób zmniejsza koszty tego typu inwestycji, choć też oczywiście zależy to od konkretnego przypadku oraz warunków terenu i zabudowy. „Totalna przebudowa”- to budowa nowej linii w śladzie starej, na co sam Robercie wielokrotnie zwracałeś uwagę. CMK – to jest z definicji linia specjalistyczna i odrębna od systemu, o geometrii KDP, z rasowym efektem tunelu na dystansie 300 km. A że w tym Bantustanie standardy KDP to 160 km/h - to tylko pozory jej konwencjonalności. CMK się nie modernizuje jako linii konwencjonalnej tylko doprowadza do jej ukrytego, zakamuflowanego jak opcja niemiecka na Śląsku stanu KDP . Wszystkie podane przykłady nie obrazują modernizacji linii klasycznych ponad 200 km/h z peronami w każdej wiosce i z ruchem REGIO. Na pewno nie pokazują tego przykłady 4 torów z separacją ruchu i casus CMK. Cyt. „Atkins to fajna teoria” KDP Y – k i łódzkie kosmosy tunelowe to jeszcze fajniejsza teoretyczna jazda na haju z cyklu :”Sadzić – Palić- Zalegalizować” Cyt. „bez osobnych torów 200 km/h to mit (i budowa nowych kawałków linii nie tylko w obrębie dużych stacji).” Więc zaproponowałem to wyżej, dla najbardziej obciążonych krótkich odcinków przed-warszawskich i przed- poznańskich do rozważenia ewentualnie quasi KDP Warszawa- Kutno. Linia Poznań- Warszawa można stosunkowo tanim kosztem wyprostować geograficznie na meandrze łowickim- jedynym punkcie znacznie odbiegającym od jej niemal prostego geograficznego przebiegu. Poznań, Szczecin i Warszawa nie potrzebują zakrzywiać linii Poznań- Warszawa przez Kalisz- Uć, bo niby po co przebieg krótszy zamieniać na dłuższy. ??? Dla odcinka Kutno- Konin- „Przed-Poznań” znacznie mniej obciążonego nie ma sensu budowania 4 toru. Można natomiast Bay- pasować węzły na wzór Wrześni . Koncepcja KDP Łódzki Y która ma rozwiązać wymyślone przez lobby łódzkie nieistniejące problemy poznańsko- warszawskie to „strzelanie do muchy* z pomocą armaty.” *- nie chodzi o Panią Minister. @Hermann Cyt. „Robert Wyszyński wystarczająci Ci wytłumaczył jak mocno się mylisz.” Szkoda, że Ty nie potrafisz wyjaśnić, tylko zasłaniasz się Robertem. Cyt. „Puszczanie towarów przez Uć jest dobre, a KDP przez Uć jest be?” Puszczanie towarów wiedenką przez Częstochowę Piotrków Trybunalski Koluszki* jest dobre, a eliminacja Częstochowy i tak – tak - tej samej, żadnej innej - Łodzi w relacji Katowice – Warszawa) w segmencie ICE poprzez robienie z polnej CMK KDP jest be ???? *- ułomna obsługa Łodzi, ale zawsze jakaś – w końcu Koluszki to dworzec główny w Łodzi Dlaczego o to nie grzmisz ???? Co ma Łódź do trasy Poznań- Warszawa ???? Łódź to trasy Poznań- Warszawa ma tyle samo, co do trasy Katowice- Warszawa. Jakoś to z CMK ma być wyrzucony ruch towarowy pod KDP , a w takim układzie powinien być wyrzucony z wiedenki . CMK jako KDP skraca odległość z Katowic do Warszawy w porównaniu z linią wiedeńską która za pomocą węzła transferowego Koluszki też ma przełożenie na obecność Łodzi na tym ciągu komunikacyjnym, który zostaje dla segmentu economy. W przypadku relacji Poznań- Warszawa koncepcja KDP Y - ka zakłada sytuację odwrotną . Dystans ma się wydłużyć o 50 km. Po co ????? Cyt. „Poza tym ruch towarowy na E20 to nie tylko kierunek Poznań, ale też Toruń i Płock.” Będzie Struzikówka. Krzyk o Struzikówkę wynika z tego, że linia ta całkowicie podważa i tak mocno przesadzone zapychanie towarami E20 o czym byłą nuż mowa. Cyt. „Nie zapominaj o przewozach podmiejskich Warszawy!” Nie strzela się do muchy z armaty. Tam się jeszcze nic nie zatyka. A jak się zatka to się przeprowadzi 4 tor na krótkim odcinku, na którym dany problem będzie miał rzeczywiście miejsce. Rozwiązanie nie może polegać na odciążeniu problematycznego kilkunasto-kilometrowego odcinka około-aglomeracyjnego poprzez budowanie KDP na dystansie 470 km z ponad 30 mld. To jakiś absurd. Nieadekwatne środki w stosunku w stosunku do rozwiązania problemu, który i tak jeszcze na dobrą sprawę nie istnieje. Cyt. „Budowa skrótu Sochaczew - Kutno to fikcja, jeśli masz dane na temat planów budowy tego skrótu, to podaj na tym forum.” Mniejsza fikcja niż budowa 470 km nieuzasadnionej ekonomicznie zabawki KDP Y ka . Ja nie prowadzę szczegółowych Studiów Wykonalności. Niech robią to Ci , którzy biorą za to pieniądze. A Koszty tego można prosto obliczyć według stawek podanych przez nikogo innego jak samego Roberta w artykule o Wrąbie lasu pod Kaletami. Cyt. „Podobnie sprawa się ma rzekomych wyprostowywań w okolicach Konina czy Zbąszynka.” Podobnie sprawa się ma w przypadku rzekomej zasadności wydawania 30 mld na akcję „Łódź stolicą Polski z KDP za 30 mld” i z siecią podziemnych zdaje się 4 tuneli z wywiadu Szafrańskiego dla Radia Uć za kolejne parę mld Rzeczywiście prędzej wybudujesz linię wysokich standardów od podstaw na dystansie 360 km, do tego okrężną drogą , gdzie musisz zachować restrykcyjna geometrię , niż wyprostujesz drobne fragmenty starej znacznie krótszej linii prowadzącej w linii prostej i mającą stosunkowo dobrą geometrie jak na linię konwencjonalną jaką jest linia nr 3 - E20 Cyt. „To obecnie s/f tak samo jak ewentualna budowa przedłużenia KDP do Szczecina.” Cała dyskusja o KDP ma charakter S/F. Poprawa E20 jest stosunkowo mniejszą fantazją. Cyt. „Sęk w tym, że po E20 Warszawa - Poznań krótszego czasu jazdy niż 2`15 nie wydębisz,” Przy 160 km/h 2 h 15 . Ale czy to jest zły czas? Przy 200 km/h czas na poziomie 1 h 55-2 h 00 jest możliwy co wynika ze Studium Atkinsa Cyt „dla mnie znaczenie ma czas jazdy, szczególnie gdy zejdzie poniżej 1`50.” A dla mnie poniżej 1 h 10 minut/ 1 h 00, co oznacza konieczność wybudowania KDP 300 km/h / 360 km/h Poznań- Warszawa w linii prostej . A dla mniej poniżej 1 h 20 minut , co oznacza konieczność wybudowani KDP 320 km/h Wrocław – Warszawa jako linii eksterytorialnej na zwór CMK, bez żadnych Gosiew, w tym Łodzi pod drodze. Cyt. „W przeciwnym wypadku wybieram samolot.” A ja Prom Kosmiczny. KW:
"Niech sobie sam powiaze - kto nie z nami (KDPiarzami), ten zapewne nalezy do lobby "paliwowo-motoryzacyjnego". A to już Twoja interpretacja - i Twoje do niej prawo - ja czegoś takiego nie napisałem :-) Podobnie jak NIGDY (co usiłuje mi się czasem tu wciskąć) nie zaprzeczałem potrzebie modernizacji klasyki. Ale nie w TAKI sposób i za TAKIE pieniądze, o czym sam znakomicie wiesz. I TEGO się czepiam, a nie samych modern. Kolejarz 65 "A ja Prom Kosmiczny. " Co tak słabo? Promy kosmiczne poszły na złom i do muzeum (poza tym są cholernie kłopotliwe przy startach i lądowaniach, jak wiadomo). Jakiś "spodek" grawitacyjny być wziął - z możliwością międzywymiarowych podróży (taki co "znika" po starcie) - to bym rozumiał. Bo w sensie porównawczym takie KDP jest o wiele lepsze i szybsze niż prom - na krajowych odległościach. Ja jestem ciekawy co byście mówili, gdyby to przebrzydłe kadepe szło OBOK Łodzi ha, ha? Hermann
Tajemnicę zdradzę Wam! Hermanna dobrze od dawien, dawna znam, hi, hi :-) Cytat: "Sęk w tym, że po E20 Warszawa - Poznań krótszego czasu jazdy niż 2`15 nie wydębisz, a dla mnie znaczenie ma czas jazdy, szczególnie gdy zejdzie poniżej 1`50." Ale te 2 h 15 to jest surowy czas jazdy do uzyskania w roku ok. 2020 - nie wczęśniej (po remoncie odcinków drewnianych i wszystkich stacji w pełnym obszarze - same stacje nie dadzą dużych skrótów czasowych). W realu pociąg __bez postojów__ będzie jechał 2 h 20 min, z postojami 2 h 30 itp. Za 8-9 lat, nie wcześniej. A prawda jest taka, że ten głupi, zacofany Jakubas z palcem w uchu dostarczy tabor na 300/350. Ani to teleportacja, ani nawet kolej magnetyczna.
Palikot (Twój idol zdaje się) właśnie o tym dzisiaj mówił. Zatrzymać potencjał i kapitał. Standardowe europejskie antytransferowe procedury zastosować. Pomyśleć, że wszystko po to, żebyś się mógł przejechać, dopóki będzie cię stać na proszki dzięki którym będziesz w stanie skojarzyć, że jedziesz. Bo Ygrek, bo Łódź. I całość skoku technologicznego będzie jeszcze bardziej spóźniona. Czyli droższa o przedziały reanimacyjne dla ojców sukcesu, którzy będą chcieli podziwiać wylobbowany sukces. @RW
Cyt. „Ja jestem ciekawy co byście mówili, gdyby to przebrzydłe kadepe szło OBOK Łodzi ha, ha?” Jaba - Daba - Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuććććććććććććććć Trzeba będzie tylko dobudować peronik we Wł - Ostrzeszowie i puszczać po niej kible IR z pominięciem linii 14 w tym Kalisz i Łodzi Yes Yes Yes Jedlina - cytat:
"Pomyśleć, że wszystko po to, żebyś się mógł przejechać, dopóki będzie cię stać na proszki dzięki którym będziesz w stanie skojarzyć, że jedziesz." Jak na razie może Ty coś ograniczysz, bo na tych rzekomych moich proszkach to ja nie wiem co Ty do mnie mówisz. Jakieś skróty myślowe, meandry znaczeniowe, "metafory" kosmicznie skomplikowane - co akapit i zdanie to inne :-) Jam do takich poziomów jeszcze nie dotarł. Przeczytaj jeszcze raz SAMEGO SIEBIE - tak jakbyś czytał jako obca sobie osoba - ciekawe czy zrozumiesz... Ja bym bardzo chciał, aby Newag wyprodukował dobry pociąg - np. na 250 km/h - co zresztą hucznie zapowiadał (Jakubas) w ramach przetargu IC i przed. Podobnie jak mnie cieszą dobre ichnie pociągi spalinowego na 120 i elektryczne na 160, co wyraźnie wyraźnie zaznaczyłem (w tekście). Ale jak na razie DALEKA droga. O 350 km/h nie mówię, bo w najbliższych latach to wykluczone - taki pociąg to nie składak z puzli (Chińczycy coś o tym wiedzą :-). Kiblarz z CMK-i A nie lepiej wybudować stację przelotową Kalety Płn., KDP? :-) Poza tym te kible na CMK to już mikolski mit - chyba jeden się ostał, a za rok ślad po nich nie zostanie (prócz fot i filmów - także moich). Bo to przecież nie o tych proszkach co bierzesz, tylko o tych, które będziesz brał w dniu uruchomienia Ygreka :P
OL:
"Pomyśleć, że wszystko po to, żebyś się mógł przejechać," Tyle że już się przejechałem - wprawdzie "tylko" 320 km/h (kolega jechał 350 km/h - krótko, ale jechał), ale zawsze coś. Żurkowski jechał nawet ponad 500 km/h (ten to ma farta!) i opisał to kiedyś w RK, ale to nie mój kolega - jak na razie. Po takich doświadczeniach nabiera się nieco dystansu do sprawy i zaczyna się ją traktować jak coś NORMALNEGO, a nie kosmicznego (takiego podejścia u nas brakuje włąśnie z braku doświadczeń - bo doświadaczać autostradek i esek już gremialnie możemy, prawda?) Do OL:
W dniu uruchomienia Ygreka (lub fragmentu Ygreka) to się chyba czegoś napiję - nie wiem jeszcze czego. Ale PO JEŹDZIE!!! :-) A wcześniej - jakoś w 2014/15 - będzie celebracja KDP - CMK! Jeszcze kadepa w Polsce nie zginęła! Tak se tłumacz. Dopóki sekta nie przedstawi źródeł, z których wynika wzrost mobilności - pozostanę złoświe sceptyczny.
Wielokrotnie było - podaż DOBREJ usługi podnosi popyt (generuje tą mobilność, zachęca do niej). Tzn. nie tylko ściąga klientów z innych wolniejszych i mniej wygodnych środków lokomocji (auto, autobus, samolot), ale POZYSKUJE wielu nowych, czego świetnym przykładem jest Hiszpania czy Włochy itp., a także relacje międzynarodowe.
Jest to widoczne na każdym szybkim ciągu, gdzie czas jazdy skrócił się 2 razy lub więcej - nic nie trzeba udowadniać - to oczywistość (w KAŻDYM kraju, gdzie uruchomiono szybką kolej w połączeniu z "dojazdówkami" do niej). Zresztą to świetnie wiać po blachosmrodach - wzrostu demograficznego nie ma (raczej spadek - w tym wyjazdy za granicę/USA - Opolszczyzna świetnym przykładem), społeczeństwo się starzeje a ruch autowy oraz ilość aut wzrósł o coś 300% w ciągu 10 lat! :-) Na ciągu takim jak Dolny Śląsk/ Wrocław - Warszawa i dalej byłoby to SPEKTAKULARNE i podobne do ciągu Paryż - Lyon zaraz po otwarciu (zwiększenie potoków kolejowych ok. 5 razy lub w tym przypadku nawet więcej, bo część przesiądzie się z Teelek). Niestety takiego efektu nie uzyskamy na CMK z wiadomych względów, ale ciekaw jestem jaki będzie skok w ciągu pierwszych 2 lat na E 65 Północ (po wprowadzenia masowego czasu jazdy rzędu 2,5 h - to może być świetny test wstępny kadepy!) JAKIE dane!?
Dane wielokrotnie w swych wpisach przedstawiał caronen - było ich bardzo dużo - on ma lepsze źródła (a i ja dawałem, ale raczej w artach RK - tu mniej). Z Tobą jest tak jak z naukowcami, sceptycznymi wobec rzeczy "niemożliwych". Żeby nie wiem jakie dane im stawiać pod nas, to on powie: "to nie działa, bo nie może". A wiem co mówię, bo się zajmowałem dziennikarsko kilka lat tematem tzw. "zderzaka Łągiewki" i pokrewnymi tematami. Zabetonienie wśród naukowców ("zakute łby") jest niewyobrażalne - przy tym beton pekapowski to jest pikuś. W kompie mam sporo plików z danymi - choćby z konfy HS Amsterdam 2008. Np. hiszpańskie. No i co z tego? Stracę czas na szukanie, opracowywanie, a Ty i tak "przekręcisz" na swoją "teorię" - jak już nieraz bywało. Po co takie pytania? Jeszcze RAZ: przepatrz wpisy caronena - tam jest danych do cholery i trochę, bo on ma dostęp do francuskiej prasy - tylko co z tego (dla Ciebie)? :-) I jeszcze RAZ: potoki w relacji PARYŻ - LYON po otwarciu CAŁEJ linii (otwierano ją dwuetapowo) wzrosły PIĘCIOKROTNIE w ciągu jednego roku. Ile razy mam to powtarzać? Nie dociera? To była pierwsza linia KDP we Francji przy "marnej" ofercie liniami klasycznymi - tzn 120-160 km/h - casus Wroca Warszawa. Prawie 30 lat temu (83-84). O wzroście mobilności SAMOCHODOWEJ już pisałem. W Polsce. Ile razy to także mam powtarzać? Bo Jedlina nie wyczytał. Ok 300% w ciągu 10 lat!!! Przy spadającej demografii, drożejących full paliwach i starzeniu się społeczeństwa. To samo komórki, handel w galeriach, kompy czy rynek spożywczy marketowy itp. PODAŻ produkuje popyt - najzwyklejsza rzecz pod słońcem. To tyle, bo muszę skończyć nowy felieton. @RW: "A to już Twoja interpretacja - i Twoje do niej prawo - ja czegoś takiego nie napisałem :-) Podobnie jak NIGDY (co usiłuje mi się czasem tu wciskąć) nie zaprzeczałem potrzebie modernizacji klasyki. Ale nie w TAKI sposób i za TAKIE pieniądze, o czym sam znakomicie wiesz. I TEGO się czepiam, a nie samych modern."
No nie napisales tez nazwisk, delikatnie tylko zasugerowales, ze takowe lobby jest :) Nie zaprzeczales potrzebie modernizacji klasyki, ale nie jest ona priorytetem - bo dla Ciebie priorytet ma KDP. I nie przeszkadza Ci, ze KDP tez bedzie kosztowac i niekoniecznie musi powstac w taki sposob, jak to nam opisujesz. KW:
"No nie napisales tez nazwisk, delikatnie tylko zasugerowales, ze takowe lobby jest :)" Bo jest! Jeśli na Kongresie Kolejowym - ponoć, bo nie byłem, ale Kolejarz 65 był i dawał relację - lud gromadnie się rajcuje i bije brawo za Jakubasowe treści, przy których moje propagandowe "naciąganie" jest pikuśne, to niby jakie lobby tam być może częściowo siedzieć (w dodatku bezkrytyczne wobec tych treści). O tym mówię - tam byli politycy, biznesmeni, właściciele różnych firm itp. Poważnemu biznesmenowi branży kolejowej nie wypada wygadywać tak naginanych fanaberii - zupełnie ni z gruchy ni z pietruchy - a resztę napisałem wyżej w tekście (a inni dopisali). Ja bym po takim wystąpieniu zapadł się w 2 wymiar pod ziemię - ze wstydu i bzdurzenia. A to, że część Mikoli powtarza potem takie Jakubasowe tezy (czy Furgalskiego itp.) to już nie mój problem. Jedni powtarzają - inni myślą bardziej samodzielnie. I nie bierz tego do siebie - piszę ogólnie o pewnym zjawisku "małpowania" takich tez. Ty nie jesteś ślepym przeciwnikiem KDP - wiem to choćby po Twoim stosunku do CMK - to też będzie szybka Kolej. I od niej się wszystko rozpocznie. @RW: Widac Jakubas trafia do ludzi, a Ty nie. To nie Jakubas ma problem :)
@Kolejarz65
A po jaką cholerę mam pisać kopię tekstu, skoro wcześniej zrobił to RW. W realizację Strózikówki wierzę tak samo jak Ty w zasadność budowy Y-ka. Jeśli mam podobne zdanie jak RW to według Ciebie zasłaniam się Nim? Co do przebudowy E20 to i tak się skończy na chciejstwie. Mnie wystarczy jedno małe opóźnienie EIC w Poznaniu i za Sochaczewem człapanie za kiblem z KM-u. Dzięki za takie atrakcje. Osobiście mi wisi KDP przez Uć. Może być nawet przez Płock - Toruń. Jak z Wawy do Pyrlandii nie będzie czas jazdy 1`50 to nie mam powodu by rezygnować z samolotu.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
|
Na blogu Roberta W. |