Kategoria:
Pasażer
Data dodania: 2011-11-11 07:47:48
(źródło: Rafał Jasiński )
Jak to jest ze skomunikowaniami?
Jak to jest, że w jednym przypadku pociąg może zaczekać 10 minut na inny opóźniony skład, a drugi już nie. Dzieje się tak, choć internetowy rozkład jazdy pociągów pokazuje, że oba połączenia są optymalne na danej trasie. Postanowiliśmy się przyjrzeć, na jakich zasadach funkcjonują skomunikowania.
Fot. Rafał Jasiński
Fot. Rafał Jasiński
Impulsem do zajęcia się tym tematem była opowieść znajomej. W połowie września podróżowała z Wrocławia do Chełma. Wybrała poranne połączenie pociągiem interREGIO „BOLKO” i składem REGIO z przesiadką w Lublinie. Zgodnie z rozkładem jazdy czas na zmianę pociągów wynosił 5 minut. Już w trakcie jazdy skład złapał ok. 30 minut opóźnienia. Część jego odrobił, ale i tak wjechał na stacje Lublin ok. 15 minut później niż powinien. Skład do Chełma oczekiwał na „BOLKO”, bo obsługa pociągu zgłosiła (o czym poinformowała pasażerów) „komu trzeba” fakt posiadania na pokładzie pasażerów, chcących kontynuować podróż. Jak ogłoszono odjazd składu do Chełma opóźniono z uwagi na skomunikowanie obu pociągów. Szybką przesiadkę zapewniło zatrzymanie się „BOLKO” przy tym samym peronie, gdzie stał już skład REGIO.
Podobna sytuacja spotkała ją kilka dni później, jednak finał zdarzenia był całkowicie odmienny. Na podróż z Lublina do Białegostoku zdecydowała się pociągami TLK. Internetowy rozkład jazdy zaproponował jako optymalne połączenie przejazd składami: „Akademia Portfela” i „Tour de Pologne”. Czas na przesiadkę na stacji Warszawa Wschodnia wynosił tylko 3 minuty. Niestety, pociąg z Lublina złapał opóźnienie pod Dęblinem i już go nie odrobił na tyle, aby przybyć na miejsce przesiadki o czasie. Zdaniem rozmówczyni na warszawskiej stacji pociąg z opóźnieniem 8 minut. Drugi skład TLK odjechał zgodnie z planem, więc musiała zaczekać około godzinę na kolejny pociąg w tym kierunku. W całej tej sytuacji najdziwniejsze wydało się tłumaczenie obsługi tego pociągu. Gdy zgłosiła fakt przesiadki w odpowiedzi usłyszała, że pociągi są skomunikowane wtedy, gdy czas na przesiadkę wynosi co najmniej 15 minut. Nie zgłosili też dyspozytorowi (przynajmniej w obecności pytającej) pasażerów chcących kontynuować podróż w kierunku Białegostoku. Zastanowiło ją bardzo, że w podobnych sytuacjach kolejarze postępują całkowicie różnie.
W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytanie należy chyba zacząć od podstawowego założenia, że kolejowe przewozy pasażerskie to system naczyń połączonych. Ta idealna konstrukcja powinna umożliwić dojazd z punktu A do punktu B, także w razie braku połączeń bezpośrednich. Konieczne są wtedy przesiadki, najlepiej (z uwagi na krótki czas oczekiwania) między skomunikowanymi ze sobą pociągami. Powinno ono być utrzymane w sytuacji, kiedy jeden skład jest opóźniony i przybywa po rozkładowym czasie odjazdu skomunikowanego pojazdu.
Z uwagi na znaczenie skomunikowań dla sprawnego przemieszczania osób, zwłaszcza w dobie licznych remontów skutkujących choćby tylko kilkuminutowymi opóźnieniami, warto wiedzieć się jakimi zasadami żądzą się skomunikowania. Michał Stilger z biura prasowego Przewozów Regionalnych informuje „Rynek Kolejowy”, że dla każdej stacji węzłowej są przygotowane specjalne wytyczne, które określają zasady skomunikowań pociągów lub ich braku.
Pracownikowi samorządowego przewoźnika wtóruje Beata Czemerajda z PKP Intercity. - Zasady skomunikowań pociągów zostały zawarte w dokumencie przygotowywanym (wspólnie z przewoźnikami) przez PKP Polskie Linie Kolejowe pn. „Wytyczne w sprawie skomunikowań pociągów pasażerskich w rozkładzie jazdy 2010/2011” - mówi „Rynkowi Kolejowemu” pracownica Biuro Komunikacji i Promocji Centrali Spółki.
Dokument określa, że za pociągi skomunikowane należy uważać wszystkie składy pasażerskie, dla których rozkładowa różnica czasu miedzy przyjazdem pociągu zdążającego na skomunikowanie, a odjazdem pociągu gwarantującego skomunikowanie nie jest mniejsza niż niezbędny czas na przesiadanie i nie większa niż 60 minut.
Co kryje się pod pojęciem „czas niezbędny na przesiadkę”? Jak wyjaśnia Beata Czemerajda w ramach tego pojęcia mieści się czas niezbędny na wykonanie następujących czynności: opuszczenia pociągu, ewentualnego potwierdzenia posiadanych informacji o skomunikowaniu, dojścia do pociągu skomunikowanego, upewnienia się, co do wyboru właściwego peronu, pociągu, wagonu, wejście do pociągu skomunikowanego. Zależy on od warunków na danej stacji. Nie ma zatem ustalonego jednego, stałego czasu dla wszystkich stacji.
Zasady określone przez zarządcę infrastruktury mają największe znaczenie na stacjach, gdzie odprawianych jest duża liczba pociągów. Tutaj, aby można było przyjmować kolejne składy można wręcz zakazać opóźniania jednego składu w oczekiwaniu na drugi. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji wyjątkowych takich jak czas wyłączenia z eksploatacji części peronów, np. z powodu ich modernizacji.
Przy skomunikowaniach dochodzi do zderzenia interesów zarządcy infrastruktury, przewoźników i pasażerów. Jedno założenie wydaje się być pewne - wszystkim zależy, aby pociągi jeździły punktualnie. PKP PLK „stoją na straży”, aby mieć do dyspozycji wolne krawędzie peronowe, zwłaszcza na stacjach o dużym ruchu pociągów. Przewoźnicy powinni mieć na uwadze możliwość zapewnienia przesiadki na inny skład swoim pasażerom, choćby trzeba było „przytrzymać” nieco skomunikowany pociąg. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, kiedy nie ma alternatywnego, dogodnego połączenia w danym kierunku bądź jest to ostatnia możliwość dojechania do miejsca docelowego w dobie. W tej całej układance dochodzą różne interesy pasażerów. Inny interes ma przecież pasażer, który chce jak najszybciej po dniu pracy wrócić do domu, czego innego oczekuje od przewoźnika przemieszczający się opóźnionym pociągiem dalekobieżnym, chcący jak najszybciej zakończyć długą podróż. O zachowaniach pasażerów w takich sytuacjach, zapewne mogą długo opowiadać pracownicy z drużyn konduktorskich...
W takich warunkach funkcjonują także dyspozytorzy, decydujący o utrzymaniu skomunikowań. Aby mogli zadziałać, czyli wstrzymać odjazd pociągu gwarantującego skomunikowanie przed przyjazdem opóźnionego składu, muszą mieć informacje od drużyny konduktorskiej. Przy podejmowaniu decyzji powinni wziąć pod uwagę m.in. liczbę osób przesiadających się, czas oczekiwania na inny pociąg, możliwość kontynuacji podróży w danym kierunku (także innymi środkami transportu zbiorowego) itp.
Wracając do opisanej sytuacji, jaka miała miejsce w Lublinie. Jak zaznacza Michał Stilger, pracownicy Przewozów Regionalnych zachowali się tak, jak powinni. Dyspozytor otrzymał sygnał od drużyny konduktorskiej o podróżnych chcących kontynuować podróż, wstrzymał więc odjazd pociągu REGIO nr 113. Mogło tak się stać, bo warunki na stacji Lublin pozwalały na „przytrzymanie” składu przy peronie.
Natomiast co do postępowania obsługi pociągu „Akademia Portfela” można mieć zastrzeżenie. Skoro nie ma ustalonego czasu na skomunikowanie, to po co informować pasażerkę, że między pociągami skomunikowanymi musi być co najmniej 15 minut czasu na przesiadkę? Nie wiadomo także, czy obsługa poinformowała dyspozytora o osobach, które chcą się przesiąść. Jak informuje Beata Czemerajda powinna to zrobić.
- Wymienione wytyczne nakładają na drużynę konduktorską obsługująca opóźniony pociąg obowiązek przekazania do właściwej terytorialnie dyspozytury zakładowej (poc. TLK) lub dyspozytury głównej (poc. kwalifikowane) informacji o potrzebie skomunikowania z innym pociągiem Spółki lub pociągiem innego przewoźnika. W informacji pracownik drużyny podaje relację i liczbę podróżnych zdążających na skomunikowanie – wyjaśnia pracownica spółki.
Wiele jednak na wskazuje, że z uwagi na „stan wyjątkowy” na stacji Warszawa Wschodnia (remont peronów), relatywnie niedługi czas oczekiwania na kolejny pociąg TLK w danym kierunku (nieco ponad godzinę) czy (zapewne) niewielką liczbę podróżnych, skomunikowanie i tak zostałoby zerwane.
Zamiast podsumowania
Podróżując pociągiem można odnieść wrażenie, że coraz trudniej jest (i jakiś czas będzie) o utrzymywanie skomunikowań. Składają się na to różne czynniki, np. (jak najbardziej potrzebne) liczne remonty i modernizacje infrastruktury czy mnogość przewoźników (tutaj z potrzebą wielości można dyskutować...). Jednak zapewnienie optymalnych przesiadek powinno być „oczkiem w głowie” organizatorów przewozów, zarządcy infrastruktury i przewoźników. Bo skomunikowania są ważnym narzędziem w konkurencji z innymi środkami transportu.
5
Komentarze:
11/11/2011 08:36
Autor: tomasz
---.dynamic.gprs.plus.pl
Pamietam ze wiosna tego roku pewnego dnia po 18-tej przez pol godziny z warszawy wschodniej nie puscili zadnego pociagu intercity do centralnej a przytrzymali na wschodniej cztery sklady tego przewoznika ze wzgledu na skomunikowanie...ludzie wariowali w pociagach przeciez ok 90% w pewnych tlk wysiada na centralnym....
11/11/2011 08:54
Autor: albert
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Witam,
mam takie pytanie - mam dzisiaj wieczorem pociąg z Katowic do Wrocławia (ir). Do Katowic dojeżdżam regio, który na mojej trasie lubi się spóźnić kilka minut. Na przesiadkę mam ok. 10 min. IR, którym zamierzam jechać jest ostatnim pociągiem tej kategorii w dzisiejszym dniu, później już tylko TLK. I tu pojawia się moje pytanie - co w przypadku, gdy mam bilet łączny na regio i ir i pociąg Katowice- Wrocław nie poczeka, bo np. przyjedziemy z pół godzinnym opóźnieniem, a na stacji w Katowicach z powodu remontu ir może nie zaczekać na mój regio? Czy w takim wypadku mogę żądać od przewoźnika zwrotu pieniędzy za część podróży? Jak to udowodnić? Jakieś zaświadczenie od konduktora, że mój regio miał opóźnienie?
Pytam, bo miałem już kiedyś podobną sytuację, gdy jechałem z przesiadką i drugi regio wypadł (następny był za ok 3 godz.) i bezsensowne było dla mnie kontynuowanie podróży, gdyż wiedziałem, że na spotkanie i tak już nie zdążę. Wówczas Pani w kasie poinformowała mnie, że skoro już część podróży wykonałem, to nie ma podstway, aby zwrócić mi chociaż część pieniędzy.
11/11/2011 09:13
Autor: PrzemekCieszyn
---.internetdsl.tpnet.pl
Ja nauczony przykładem, że często nistety obsługa pociągów olewa pasażerów i mówi z góry bez dzwonienia do dyspozytury NIEDASIĘ mam kartkę, a na niej numery wszystkich dyspozytur PKP IC i jak trzeba to sam sobie zadzwonię i powiem w czym rzecz, oczywiście robię tak jak obsługa mnie oleje o czym dyspozytorowi też mówię i CZĘSTO JAK OBSŁUGA MÓWI NIE DA SIĘ TO DYSPOZYTOR MA JEDNAK ODMIENNE ZDANIE !
PS: Oprócz IC kilkakrotnie udało mi się zatrzymać też REGIO dla mnie samego. Np Kraków - Katowice i przesiadka do Cieszyna na skład Katowice - Czeski Cieszyn, ale te pary razy w PRach to była dobra wola obsługi.
A na boczku takie pytanie czy jeżeli skomunikowanie jest ostatnim w dobie to skład skomunikowany (ten ostatni) powinen czekać na opóźniony pół, godzinę, a może nawet 2 godziny? Kiedyś była taka zasada.
Za starego PKP wychodziła nawet książka skomunikowń na stacjach węzłowych. Na winiecie strony była stacja i 24 godzinna rozpiska w tabelach POCIĄG Z CZEKA NA POCIĄG DO. Maksymalny czas oczekiwania na POCIĄG Z, a przy pociągach ostatnich w dobie był znaczek # czyli czeka aż ten nie dojedzie, bo to ostatni pociąg w dobie.
11/11/2011 09:18
Autor: matt
---.silesiamultimedia.com.pl
Bzdura zupełna. O zwrocie należności za niewykorzystany bilet w całości lub w częsci mówią przepisy. I nic Ciebie jako pasażera nie powinno interesować to, jaki rodzaj biletu kupiłeś (łączony czy dwa osobne). Jeżeli Twój pociąg odjedzie z Katowic nie czekając na Ciebie idziesz do kasy i mówisz o co chodzi. Tam pokierują Ciebie dalej. Za niewykorzystanie biletu lub jego części przewoźnik może pobrać potrącenie, ale dokładnie nie orientuję się czy dotyczy to przypadku nie wynikającego z Twojej winy (opóźnienia)
11/11/2011 10:47
---.aster.pl
psim
@albert "co w przypadku, gdy mam bilet łączny na regio i ir i pociąg Katowice- Wrocław nie poczeka, bo np. przyjedziemy z pół godzinnym opóźnieniem"
W takiej sytuacji (zerwanie połączenia) możesz
- bezpłatnie wrócić do stacji początkowej i zażądać zwrotu kosztów całego przejazdu
- żądać przejazdu do stacji przeznaczenia w pociągu, dłuższą/inną drogą, w wagonie wyższej klasy, itd (w tym również: innego przewoźnika).
Szczegółowo, zasady postępowania zobacz sobie w regulaminie http://tiny.pl/h12g8 na stronie 24 i 25.
Naturalnie "szeregowi pracownicy" nie będą znali zasad postępowania w takiej sytuacji, zapewne usłyszysz coś w stylu "paanie, co pan, pierwszy raz koleją jeździsz?!" - weź jednak ze sobą te 2 strony regulaminu i obstawaj przy swoim. A w ogóle zgłoś potrzebę przesiadki obsłudze pierwszego pociągu, i wtedy będzie dobrze :-)
11/11/2011 10:52
---.aster.pl
psim
Oczywiście nie może być mowy o żadnych potrąceniach, bo zwrot biletu następuje nie z winy podróżnengo. Wszystko to jest szczegółowo uregulowane w Regulaminie, na wskazanych przeze mnie stronach.
11/11/2011 13:44
Autor: albert
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
psim, matt, dzięki wielkie za odpowiedz! Pozdrawiam
11/11/2011 14:12
Autor: Kristofor
---.dynamic.chello.pl
Kilka lat temu dzwoniłem do Gdyni w sprawie skomunikowania i twierdzono że mają "wykaz pociągów skomunikowanych". Jedną z zasad było, że jeśli w tym samym kierunku w ciągu 60 min pojedzie inny pociąg, to pociągi nie czekają na siebie. W tym wypadku pociąg Malbork - Elbląg nie poczekał 5 min na pociąg Gdynia - Malbork:)
11/11/2011 14:39
Autor: michu
---.centertel.pl
trzy razy mialem taka sytuacje, że choc zglosilem przesiadke to pociag nie poczekal a ja musialem kwitnac na dworcu 2 godziny i czekac na nastepny pociag. i musialem kupic bilet na innego przewoznika bo ten pierwszy nie raczykl zaczekac na swoj wlasny pociag. tu nie ma troski o pasazera.
11/11/2011 15:18
Autor: slunzok
---.ostroleka.dialup-ppp.ids.pl
Najgorszy syf ze skomunikowaniami jest teraz na Śląsku. Święta spółeczka samorządu jest ponad wszystko i np. jeśli kibel od Kędzierzyna przyjedzie opóźniony to nie ma najmnijeszych szans, by KŚ czekały, nawet jak jest to ostatnie w dobie połączenie. To jest skandal i tyle.
11/11/2011 16:05
Autor: ToTylkoJa
---.free.aero2.net.pl
A ja zapytam troszkę o inną rzecz. Jak to jest teraz z \"priorytetowością\" pociągów. Wracałem we wtorek pociągiem EC Wawel i pociąg co chwilę się zatrzymywał na trasie. Jak mi powiedziano przed nim jechały 2 pociągi TLK. W Opolu widziałem jak 1 z tych TLK czekał i przepuścił Wawela jednak nasz EC nadal jechał za tym drugm TLK. Nadmienię że sprawdziłem w rozkłądzie i ten TLK zatrzymuje się dodatkowo na kilku stacjach więc chcąc nie chcąc my przed Tymi stacjami również się zatrzymywaliśmy. W Katowicach poczułem ulgę gdyż zobaczyłem, że znowy TLK został z tyłu a my pojechaliśmy. Moja radość nie trwałą długo. Znowu co kawałek hamowanie i zwolnienie lub postój. Jak się zapytałem to ty, razem jechaliśmy za InterRegio. Przecież EC Wawel nigdzie nie zatrzymuje się rozkładowo pomiędzy Katowicami i Krakowem. Czy osoby decydjące który pociąg jedzie wcześniej nie wiedzą o tym? Efekt jazdy po Polsce to przyjazd do Krakowa z prawie 60 minutowym opóźnieniem pomimo, że rozkład jazdy jest już zmieniony z powodu robót i jazdy drogą okrężną.
11/11/2011 16:59
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
akurat jak w Warszawie zwieje TLK do Lublina to nie problem, bo jest Contbus. Na innych trasach może być gorzej. Inna sprawa, że w POlsce ponad 90% ludzi jeździ jednak bez przesiadek
11/11/2011 18:49
Autor: ISDR
---.238.64.27.ip.abpl.pl
Do 5 minut dyżurny ruchu może trzymać pociągi (opóźnić z powodu skomunikowania) bez polecenia dyspozytora odcinkowego. Powyżej 5 minut trzeba otrzymać polecenie od dyspozytora. Dla stacji węzłowych powinien być również wykaz skomunikowań, które należy trzymać zawsze jednak w obecnym chaosie różnie to bywa.
11/11/2011 21:10
Autor: ZDEGUSTOWANY
---.stk.vectranet.pl
Ja mam pytanie komu udało się przesiąśc z PR,IC na koleje Śląśkie bo ponoć jest zakaz skomunikowań??? i to się nadaje na temat
12/11/2011 09:40
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Ponad 90% pasazerów KŚ jeździ bez przesiadek.
W Lublinie akurat trzymanie regio w oczekiwaniu na TLK czy IR jest jedną z okoliczności zachęcających ludzi do busów. Choć na pewno nie najważniejszą.
12/11/2011 12:24
Autor: j-n
---.icpnet.pl
autentyczny rodak obrońca narodu pisze: że w POlsce ponad 90% ludzi jeździ jednak bez przesiadek
ARON: to PO w Twoich tekstach da się leczyć...
12/11/2011 14:12
Autor:
---.adsl.inetia.pl
Jeśli ktoś jedzie na skomunikowanie 3 minuty to niech się nie dziwi, że często nie zdąża. Jak komuś zależy na dalszej jeździe to powinien zostawić sobie większy margines czasu na przesiadkę. Zawsze zrywam takie głupie skomunikowania. I jeszcze jedna kwestia: co z tymi co muszą czekać na tą jedną czy dwie sieroty. Ich jest przeważnie dużo więcej i też zapłacili za bilet i chcą dojechać na czas. kolejarz
12/11/2011 21:42
Autor: menek
---.quarto.pl
KŚ na Śląsku nie komunikuje poc. to jest skandal
12/11/2011 23:41
---.dip.t-dialin.net
wer
Tak na marginiesie dodam, ze na DB jak brakuje skomunikowana, gdyz pociag sie opoznil i inny nie czekal na niego a to jest ostatni pociag , nastepny dopiero rano, DB oferuje takim pasazerom dojazd na kosz kolei taksowkami....... obojenite jak daleko.
Ja mialem taki przypadek, dojazd z Hannoveru do Bremen taksowka, bo inny pociag odjechal i na 5 osob nie oplacalo sie trzymac pociagu, taniej jest pasazerow wyslac taksowka nawet te 100 km, niz placic kary za opoznienia pociagow urzedowi bundeslandu..
to nazwywa sie dba nie o klienta.
13/11/2011 00:01
Autor: znafca
---.adsl.inetia.pl
ambicją KŚ jest takt i do tego będą dążyć nawet kosztem braku skomunikowań.
13/11/2011 07:01
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
KŚ nie komunikuje pociągów, bo ponad 90% pasażerów KŚ jeździ bez przesiadek. Trzymanie pociągu ze 100 osobami żeby 2 mogły się przesiąść jest absurdem ekonomicznym.
Skomunikowanie to obsesja mikoli. Normalny człowiek jeździ tylko pociągami bezpośrednimi.
13/11/2011 11:27
Autor: DarekP
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@wer
To jest dobry pomysł pod warunkiem, że pociągami jeździ sporo osób. U nas niejednokrotnie te 1-2 osoby, które chcą się przesiąść to połowa pasażerów.
Druga sprawa, aby wysłać kogoś taksówką powinien być na dworcu "opiekun pasażera" który pomoże w takim rozwiązaniu, choćby w organizacji zapłaty za tę taksówkę. U nas, jak na razie robi się wszystko, aby zrzucić z siebie problem stwierdzeniem "to nie moja spółka", "ja nie wiem, tym zajmuje się inna kasa" itp.
13/11/2011 13:02
Autor: Jędruś
---.dynamic.chello.pl
Obecnie też istnieje wykaz skomunikowań, ale jest to, przynajmniej chwilami, tylko radosna tfurczość.
Przykład IC, pierwsza pozycja w tabeli: TLK 60501 Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna czeka na TLK 16201 Warszawa Wschodnia - Jelenia Góra tylko do 5 minut, chociaż wiadomo jest, że skład 60501 w całości przechodzi z 16201, więc nie jest możliwy jego odjazd przed przyjazdem 16201.
Przykład PR: Wybrane pociągi Częstochowa/Zawiercie - Gliwice, oczekują na przystanku Katowice Szopienice Południowe na opóźnione pociągi z kierunku Bukowna, co znów jest niewykonalne w istniejącym stanie prawnym, gdyż na szlaku pociąg z Bukowna nie może dojechać do oczekującego nań, wyprawionego wcześniej, \"skomunikowanego\" pociągu do Gliwic.
13/11/2011 17:29
Autor: lowiczak123
---.lowicz.vectranet.pl
W Teleexpressie nie wiedzą co to jest skomunikowanie...
13/11/2011 23:25
Autor: Boruta
---.tktelekom.pl
A co z Ludzmi ( pasażerami) pociągów PLANOWYCH, którzy tracą zaplanowane połączenia na innych przewoźników lub PKS albo busy bo jakiś klient wyszperał czas na przesiadanie 3 - 5 min ? Wiele razy jest tak że na pełnym planowym pociagu ludzie czekają na 3- 5 osób po 30 a nawet i więcej minut. Przy obecnej punktualności kursowania pociągów logiczne jest aby ktoś brał pod uwagę czas i mozliwości w realizowaniu zaplanowanego przejazdu.
p.s KŚ nie mają podpisanych z żadnymi przewoźnikami porozumienia o skomunikowaniach jest to dla Nich ..zbędne.
14/11/2011 10:49
Autor: ostrołęczanin
---.internetdsl.tpnet.pl
@slunzok
Z Ostrołęki. Ha ha ha. Pociągiem po mapie.
14/11/2011 11:28
Autor: sympatyk kolejowy10
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Z DOŚWIADCZENIA WIDZĘ ŻE IM WIĘCEJ PRZEWOŹNIKÓW TYM GORZEJ Z SKOMUNIKOWANIAMI , PRZEWOŹNIKOM NIE ZALEŻY NA PODRÓŻNYCH TYLKO NA SWOIM ' JA ' , WG MNIE TO POWINIEN BYĆ JEDEN PRZEWOŹNIK DLA POCIĄGÓW PASAŻERSKICH.
15/11/2011 06:48
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Jeżeli ktoś wsiadając do pociągu zakłada sobie 5-minutową przesiadkę na busa to wybaczcie, ale jest niepoprawnym optymistą
15/11/2011 06:51
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Tak jeden przewoźnik i koniecznie płacący podatki w Warszawie. Cały naród buduje swojom stolyce.
21/11/2011 12:57
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Żadnych oczekiwań na skomunikowanie!!!
Za każde opóźnienie przewoźnika wysokie odszkodowanie i tyle.
Czy z powodu jednego pasażera 200 innych musi dojechać później? Zastanówcie się co piszecie.
Płacisz za bilet i zgodnie z rozkładem masz dojechać i koniec.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
Dworzec w Doniecku otwarty...
-
Ulica Puszkina po remoncie...
-
Otwarcie linii tramwajowej do...
-
Wszystkie lokomotywy...
-
Gdańsk Stadion Expo
|
|