rss facebook mail Pokaż panel
Praca
Firmy kolejowe
Najnowsze wiadomości
więcej »
Konferencje
Kategoria: Biznes
Data dodania: 2011-11-09 15:21:40
(źródło: wś, Rynek Kolejowy)
A A A drukuj
Jakubas: Nauczmy się najpierw chodzić

- Dzisiaj nasza cała kolej to jest dzieciaczek - powiedział podczas Kongresu Kolejowego 2011 Zbigniew Jakubas, właściciel m.in. Newagu, ZNLE Gliwice i Feroco. Jego wystąpienie, w którym wyraził swój sceptycyzm wobec planów szybkiej budowy linii Igrek zostało nagrodzone przez słuchaczy debaty na temat KDP w Polsce gromkimi brawami.

 Fot. Włodzimierz Włoch Fot. Włodzimierz Włoch

- Gdzie my jesteśmy? Dzisiaj nasza cała kolej to jest dzieciaczek. Uśmiechnięty, bo dostaje sporo pieniędzy z Unii Europejskiej, gospodarka Polski też ma się dobrze i w związku z tym ta kasa na kolej płynie. I dzięki Bogu, bo z perspektywy moich inwestycji w kolej przez szereg lat, dopiero przez ostatnie trzy, cztery lata widać, że sporo się na kolei dzieje - powiedział na Kongresie Kolejowym Jakubas.

- Chciałem przytoczyć taką oczywistą oczywistość parafrazując pewnego polityka, że w życiu człowieka, w życiu gospodarki i wszędzie jest pewna kolej rzeczy. I tak jak mały bobas raczkuje, tak kolejnym etapem jest nauczyć się chodzić. A dopiero, kiedy nauczymy się chodzić, możemy zacząć uczyć się biegać - zauważył inwestor.

- Mamy Londyn, który wraz z otoczeniem ma 15 milionów mieszkańców. Mamy Manchester, który łącznie ze swoimi peryferiami 2,5 mln mieszkańców. Odległość między tymi miastami wynosi 320 km. Codziennie są 54 połączenia kolejowe z Londynu do Manchesteru w jedną stronę i z powrotem. Czyli dziennie podróżuje w jedną stronę ok. 25 tys. osób. Dodatkowo jest tam 17 połączeń lotniczych samolotami typu boeing, zatem w każdym samolocie leci ok. 150-200 osób, co daje kolejne kilka tysięcy osób. Czas przejazdu pociągiem wynosi 2 godziny i 10 minut przy średniej prędkości 150 km/godz. Cena biletu wynosi od 68 do 200 funtów. Anglicy na pewno są bardziej rozwiniętym państwem, a póki co cieszą się z tego co mają, z tych 2 godzin i 10 minut - im to wystarczy. Nie myślą o kolejach dużych prędkości - argumentował Jakubas.

- Przejdźmy sobie teraz dalej do sławetnej szybkiej kolei, o której mówimy najczęściej, czyli połączenia Barcelona – Madryt. Odległość między tymi aglomeracjami wynosi 618 kilometrów. Uważam, że na takim dystansie szybka kolej ma zdecydowanie większy sens bytu, jak kolej dla odcinków 300-kilometrowych, przy czym mamy w Barcelonie 1,6 mln mieszkańców i w 2010 roku to miasto odwiedziło 7,7 mln turystów. Z drugiej strony mamy Madryt z 3,2 mln mieszkańców, który w ubiegłym roku odwiedziło ponad 8 mln turystów. W związku z tym w stosunku do Warszawy ma to się nijak. - powiedział słuchaczom Zbigniew Jakubas.

- Codziennie z Barcelony do Madrytu uruchamianych jest 25 połączeń. Czas przejazdu wynosi od 2 godz. 45 min do 3 godz. 20 min, czyli pociąg jedzie średnio 200 km/godz. Też nie wiem, skąd te mity o prędkości 300 czy 350 km/godz. Ja jechałem TGV z Paryża do Nicei i tam średnia prędkość wychodzi ledwo 140 km/godz. na całym odcinku. Z Barcelony do Madrytu można przejechać w czasie 2 godz. i 30 min ale tylko dwa pociągi dziennie jeżdżą w takim czasie. Pozostałe w przedziale, który wcześniej podałem - uzupełnił właściciel m. in. Feroco i Newagu. - Cena biletu ekonomicznego w tzw. klasie turystycznej waha się od 118 do 139 euro, a w klasie biznes między 176 a 200 euro w jedną stronę. Oczywiście można kupić z wyprzedzeniem kilku tygodni okazjonalnie bilet za dziewięćdziesiąt kilka euro za przejazd w jedną stronę - dodał.

- Mamy linię Warszawa – Poznań. To jest ok. 300 kilometrów. W Warszawie łącznie z rubieżami mamy ok. 2 mln mieszkańców, a w Poznaniu ok. 650 tys. Dzisiaj między tymi miastami mamy łącznie 18 połączeń. To znaczy, że z Warszawy do Poznania podróżuje obecnie ok. 5 tys. osób. Czas przejazdu wynosi 3 do 4 godzin. Dodatkowo mamy połączenia lotnicze samolotami ATR, które zabierają dziennie ok. 400 osób. Czyli takie są dzisiaj potrzeby na tej trasie - uważa Zbigniew Jakubas.

- Na okoliczność dzisiejszego spotkania zrobiłem bardzo ogólne założenia biznesowe. Załóżmy, że szybka kolej obsłuży 12 połączeń z Warszawy do Poznania i Wrocławia. Załóżmy również, że skoro w jedną stronę z Madrytu do Barcelony bilet kosztuje grubo powyżej 100 euro, u nas w dwie strony będzie kosztował 100 euro, czyli ok. 400 zł. Oczywiście rodzi się pytanie, czy w takiej sytuacji większość podróżnych nie przesiądzie się na tańsze linie, jakiekolwiek one by nie były. Dzisiaj takie zjawisko obserwujemy. Obserwujemy dziś także inne zjawisko – myślę, że prezes Malinowski (prezes PKP Intercity – przyp. red.) także może to potwierdzić – że dużo podróżnych nie korzysta z pociągów Intercity tylko korzysta z tanich linii, ponieważ społeczeństwo oszczędza. Załóżmy teraz, że liczba pasażerów rocznie w tej szybkiej kolei wyniesie 1,5 mln. To są pewne uproszczenia, ale na użytek dzisiejszej dyskusji chciałem je przytoczyć. To oznacza, że przy tych 100 euro za bilet roczny przychód szybkiej kolei wyniesie 150 mln euro, czyli ok. 600 mln zł i przyjmijmy koszty roczne na poziomie 50 proc. przychodów, chociaż wiemy, że są one nierealne - będą zdecydowanie wyższe. Zysk operacyjny wyniósłby zatem ok. 300 mln zł. Przyjmując koszty budowy na poziomie 25 mld zł, a tyle pewnie on wyniesie. To oznacza, że zwrot z tej inwestycji, gdybyśmy robili ją w partnerstwie publiczno-prywatnym wyniósłby 83 lata - powiedział Jakubas.

- Nauczmy się najpierw dobrze chodzić, a potem myślmy o tym, żeby fruwać, ponieważ dzisiaj, biorąc pod uwagę co się dzieje na świecie, my nie mamy co liczyć w najbliższych latach na środki z Unii Europejskiej. Nie oszukujmy się, tych środków z Unii nie będzie. Nie możemy liczyć, że Polska stanie się zieloną oazą przez najbliższe 15 lat, skoro wokół są same pożary. My też będziemy musieli oszczędzać. Mamy budżet niezrównoważony. Tych pieniędzy na tak kosztowną infrastrukturę – moim zdaniem – nie będzie. Bo niby skąd? - pytał inwestor na Kongresie Kolejowym.

- W związku z tym uważam, że na tym etapie sytuacji makroekonomicznej i sytuacji w kraju możemy sobie o tym projekcie porozmawiać, pomarzyć i zostawić go na czasy, kiedy będziemy mieli zbudowaną, dobrze funkcjonującą, istniejącą infrastrukturę i będzie nas na to stać, bądź też kiedy zobaczymy, że te dwadzieścia kilka miliardów pewne i zabezpieczone. Pozostawiam Państwu pod rozwagę to, czy rzeczywiście ta trasa - po części znikąd donikąd - bo tak też tej Igrek przez część fachowców jest nazywany, zbawi nasz kraj łącząc Poznań, Wrocław i Warszawę. Moim zdaniem, jeżeli już naprawdę chcemy być prekursorami pewnych odważnych decyzji, to powinniśmy rozmawiać z Niemcami i Rosjanami i próbować połączyć Warszawę z Berlinem i z Moskwą. Wówczas może szybciej by się na to środki znalazły. Natomiast nie sądzę, żeby połączenie tych trzech miast i tak nieźle skomunikowanych, poza Wrocławiem, zmieniło polską gospodarkę i polepszyło niesamowicie transport kolejowy - zakończył Zbigniew Jakubas.


Fotorelację z Kongresu Kolejowego 2011 można zobaczyć tutaj.

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
2
Komentarze:
09/11/2011 15:39 Autor: zsk
---.play-internet.pl
Święte słowa!
09/11/2011 15:43 Autor: figaro
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
a jednak mamy jeszcze w tym kraju myślących ludzi, tylko że szkoda, że bierze się ich za wariatów lub zarzuca im sie konserwatyzm blokujący rozwój kraju

moim zdnaiem linai kolejowa Kunowice - Poznań - Warszawa - Terespol powinna byc przystosowana tam gdzie sie da do prędkości 200 na godzinę, z taka prędkościa pociągi powinny poruszac sie na CMK i do Gdańska. Reszta lini kolejowych do 160

pomimo jednak wielu inwestycji prowadzonych na naszych torach nikt nie rozważa pilnego problemu połączenia Wrocława z Warszawą koleja z max 160

KDP niestety nam nie jest potrzebne
09/11/2011 15:55 Autor: zplki
---.ip.netia.com.pl
Pomniki budujmy, jak nam zostanie kasy z remontu cieknacego dachu w domu.

Z UE kasy na KDP nie bedzie (do 2020 na pewno), w budżecie państwa dziura i wiele wazniejszych potrzeb, prywatny inwestor nie wyłoży miliardów na "Y". A poza tym w Europie jest kryzys.

W naszej rzeczywistosci jak zmodernizujemy konwencjonane tak zeby Wrocław Warszawa przejechać w 3-- 3,5 godz. to i tak bedzie wielki sukces.

A KDP sa fajne. Warto robić koncepcję. Jak przyjdzie skądś chocby skromna wizja finansowania "Y" to bedzie jak znalazł.
09/11/2011 15:57 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
A po co 200 na godzinę do Terespola???
09/11/2011 16:03
---.supmeca.fr
Avatar
caronen
Ciekawy tekst :) Warto jednak zwrocic uwage na pare spraw.

Postulat aby PLK "nauczyla sie" chodzic jest ze wszech miar sluszny. Obecnie jest niestety traktowane jako oczywistosc, ze instytucja ta ma sie zajmowac KDP, co rodzi sluszne obawy, ze spieprzy co sie da.

Nie jest jednak prawda, ze Anglicy nie mysla o KDP. Oczywiscie, ze mysla, i predzej czy pozniej zbuduja.

Jesli chodzi o ocenianie popytu na polaczenia na podstawie liczby ludnosci to jest to po prostu smieszne. Przeciez nawet z glupiego Paryza jezdzi wiecej ludzi do 1 mln Lille niz do 10 mln Londynu. A z drugiej strony Nowy Jork jest wiekszy od Paryza i Warszawy razem wzietych, a jednak Acela wykazuje zaledwie 3 mln pasazerow, czyli podobnie jak PKP IC na trasie Warszawa Lodz. Liczba ludnosci to nie jest jedyne kryterium. Sam p. Jakubas podal przyklad polaczenia Mardyt - Barcelona gdzie jest 25 polaczen a z Paryza do Lyonu jest zaledwie 22, mimo ze odleglosc mniejsza a Paryz wiekszy i bogatszy niz Madryt i Barcelona razem wziete.
Nalezaloby w ogole sie zastanowic jak to jest mozliwe, ze PKP Intercity przewozi rocznie 50 mln podroznych (oczywiscie z tendencja spadkowa) skoro nasze miasta takie malo ludne. Jak to sie dzieje, ze z Warszawy do Poznania jest 18 polaczen czyli tyle co np. z Paryza do Bordeaux?

Jesli chodzi o dalsze wyliczenia, to p. Jakubas zaklada, ze Polska bedzie krajem, w ktorym wszystko bedzie na odwrot niz gdzie indziej.
- nie znam ani jednego przypadku aby po uruchomieniu KDP spadla liczba pociagow w stosunku do tego co istnialo wczesniej. 12 pociagow z Warszawy do Poznania, Lodzi i Wroclawia w sytuacji gdy dzis jest ok 60 pociagow (30 par) jest co najmniej smieszne.
- nie znam rowniez (moze w Chinach) sytuacji, w ktorej ceny polaczen po wprowadzeniu KDP wzrosly 3x a cena 100 EUR w dwie strony wlasnie to by reprezentowala
- nie znam wreszcie sytuacji, w ktorej uruchomienie KDP przyniosloby spadek liczby podroznych, z reguly wzrosty byly spore (a tam, gdzie kolej byla w kiepskim stanie - np. Korea Pld - spektakularne).
- wreszcie nie znam KDP ze wspolczynnikiem napelnienia pociagow rzedu 50% a 1,5 mln pasazerow w 12 parach pociagow to wlasnie to reprezentuje. Chyba, ze te 12 pociagow to 6 par...

Umowmy sie jednak - PKP IC i PKP PLK moga oczywiscie byc pionierami i wszystko powyzsze zrealizowac. W takim jednak ukladzie skad przekonanie, ze te same firmy urzadza nam znakomita kolej klasyczna?

Swoja droga rozroznienie miedzy predkoscia maksymalna i srednia to chyba juz kazde dziecko lapie...

Nawiasem mowiac, wypowiadanie sie na temat "dochodowosci" faceta, ktory caly swoj tabor pasazerski sprzedaje za publiczne pieniadze jest lekko zabawne.

Jesli pytamy skad wziac kase w tych czasach kryzysu i "spadku srodkow na infrastrukture" to podpowiadam jedna mozliwosc - z tych 180 mld na autostrady.
09/11/2011 16:04 Autor: Rozsądny
---.adsl.inetia.pl
Tylko 200 km/h i 270 na CMK. Nie jesteśmy wielkim krajem, a podane prędkości dadzą bardzo dobre czasy. I niechaj się oszołomy typu Wyszyński zamkną.
09/11/2011 16:16 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Argument, że dany byt musi osiągnąć doskonałość, aby można było myśleć o przejściu na wyższy poziom jest kompletnie bez sensu.

Za Robertem Wyszyński powtórzę - czemu krytycy KDP nie protestują przeciwko budowie autostrad? Przecież wiele dróg lokalnych jest w katastrofalnym stanie. Wstrzymajmy budowę autostrad, bo droga w jednej, czy drugiej wiosce jest dziurawa, prawda? Tak, czy jednak nie tak?
09/11/2011 16:19 Autor: Jerzy Janeczek
---.sando.com
Tak potwierdzam te wywody. Już w 2006r na Zarządzie prezentowałem stanowisko, iż nam nie są potrzebne tory z prędkościami wyższymi niż 160 km/h. Ale te 160km/h musi być przynajmniej na 95% całej długości linii kolejowej. Jeżeli jest inaczej to wprowadzenie na części linii 200 lub 300 km/h nie ma większego znaczenia ponieważ średnia prędkość handlowa dla pociągów pasażerskich przy prędkości konstrukcyjnej 160km/h winna wynośić 140 do 150 km/h. Ten wskaźnik jest wykładnikiem dobrego wykonania i utrzymania linii kolejowej w eksploatacji. A do tego jeszcze nam daleko ponieważ utrzymanie to jest marginalna nasza świadomość. Druga przypadłość to jest budowa torów głównych zasadniczych bez przebudowy stacji. Czyli zyski z remontu ledwo rekompensują powrót do dawnej prędkości konstrukcyjnej pomimo projektowanej prędkości 160 km/h. Kolejnym błędem jest brak budowania równoległego nowoczesnych urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Dołożymy do tego brak przebudowy części obiektów inżynieryjnych i mamy z tego rodzaju modernizacji całe nic. Reasumując lepiej jest modernizować, rewitalizować, remontować kompleksowo całe odcinki linii kolejowej niż wycinki lub realizować mrżonki o prędkości 200 lub 300 km/h. Nieporozumieniem jest wydatkowanie tak znacznych środków na przebudowę (schowanie pod ziemię) całej Łodzi Fabrycznej.
09/11/2011 16:24 Autor: Maurycy_
---.ntlworld.ie
ciekawa wypowiedź

a ja teraz zadam pytanie - gdzie te v=250, 300, 350 km/h na SNCF, RENFE tak hucznie wymieniane przez fanatyków KDP - no gdzie?
to są faktycznie święte słowa - "nauczmy się chodzić" a nie świrować...
po co na CMK 250 km/h skoro od Zawiercia do Katowic pojedziemy 40/60 km/h - cała para w gwizdek
niech na linii nr 3 /E-20/ od Warszawy do Rzepina będzie v handlowa w granicach 110 - 120 km/h - już będzie dobrze,
wywalona kasa w błoto na linii nr 9 - nikt z tego jeszcze wniosków nie wyciągnął?
zmodernizujmy/zrewitalizujmy układ podstawowy /przynajmniej na 70 % długości/ do v=120/160 km/h - już będzie dobrze,
zróbmy to i wtedy przedstawmy przewoźnikom realną ofertę z realnymi stawkami dostępu - a nie opędzimy się od nich
i wreszcie wstawmy ten pieprzony "igrek" między bajki, albo na bardzo wysoką półkę aby się później śmiać z jego "projektantów rodem z Atlantydy"...
09/11/2011 16:46 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Ceny biletów na pewno wzrostą, ale jezeli Jarosław Wielki przejme władzę to wzrosną tez pensje. 100 zł dziś za przejazd IC po CMK to nie jest te same 100 zł co 10 lat temu.
09/11/2011 16:47 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
A ja spytam Pana Roberta Wyszyńskiego po raz enty - dlaczego nie protestował Pan przeciwko budowie autostraty A4?
09/11/2011 16:50
---.emea.ibm.com
Avatar
wdr
Niestety takie podejście poskutkuje ostatecznym zwycięstwem samochodów, nawet na głównych trasach z niezłą infrastrukturą. autostrady czy drogi ekspresowe są budowane bez liczenia ROI i tego czy kogoś na nie stać czy nie. Koszty są porównywalne z KDP (tylko te finansowe, o reszcie nie wspominam, bo więcej autostrad to więcej ruchu w połączonych nimi miastach co powoduje konieczność kolejnych inwestycji), dodatkowo w całej Polsce olbrzymie pieniądze są przeznaczane na rewitalizację dróg. kolej nie ma takiego szczęścia.
Jakubas nie chce KDP, bo jego firmy nie będą w stanie dostarczać do niego taboru. On będzie na nim zarabiał do 190km/h. Dodatkowo w swoich wyliczeniach zaniżył wielkość aglomeracji warszawskiej, poznańskiej oraz pominął zupełnie Łódź.
Zgadzam się, że rewitalizacje są kluczowe dla szybkiej poprawy (widać jak szybko można uzyskać dobre efekty na przykładzie Gdańsk - Bydgoszcz), ale budowa trasy Warszawa - Łódź - Wrocław da impuls do rozwoju 3 głównych aglomeracji kraju. Modernizacje w stylu obecnych Warszawa - Gdańsk (kilka lat gehenny a relacja efekty/koszt nie powalają na kolana).
09/11/2011 16:57 Autor: Piotr.
---.imir.agh.edu.pl
@wdr: "Jakubas nie chce KDP, bo jego firmy nie będą w stanie dostarczać do niego taboru. "
O tym samym pomyślałem.
09/11/2011 17:09
---.play-internet.pl
Avatar
rangerek
@Krzysztof Kuś - zgadza się, ale dwie rzeczy
proporcje 90/10 dają większe możliwości fanaberii ;-)
drogi robią/remontują albo samorządy albo agencje a tory spółka prawa handlowego (co jest chore)
I jeszcze trzecie mnie naszło
Porównując kdp do drogi to bym porównał do autostrady po 5 pasów w jedna stronę ile takich mamy? Trochę u nas na śląsku :-) gdzie drogi są nawet nawet
09/11/2011 17:12 Autor: ejże
---.toya.net.pl
Lobbing producentów drezyn rozkręcił się po wyborach w najlepsze. Oby normalni ludzie mieli sztywniejsze karki
09/11/2011 17:16 Autor: pinkdotR
---.174.214.50
Pytanie do zwolenników modernizacji sieci klasycznej na 160 km/h bez budowy nowych linii:
Jak należało przeprowadzić modernizację linii Warszawa - Gdynia, aby:
a) nie trwało to 8 lat
b) nie spowodowało to czasów jazdy 6-8 godzin w czasie remontu
c) w efekcie realnie uzyskać czas znacząco lepszy niż oryginalny konstrukcyjny

Ewentualnie te same pytania dot. tego co przed nami: E30 na odcinku Kraków-Opole.

Jeżeli którykolwiek z warunków a) - c) zawalimy to po modernizacji będziemy mieć mniej pasażerów niż przed. Na E65 są zawalone wszystkie 3.

Gdybyśmy JUŻ TERAZ MIELI sieć na 160 km/h z handlową chociaż 120 km/h to może bym się zastanawiał czy budować KDP ale jej nie mamy i nie budując nowych linii nie uzyskamy bez zniechęcenia reszty pasażerów. Może jednak ktoś zna i poda receptę jak UZYSKAĆ tę sieć na 160 km/h tak aby było jeszcze kogo wozić no i najlepiej żeby nie kosztowało to 80% budowy KDP, na którą "nas nie stać".

Skoro nas nie stać, to przede wszystkim nie modernizujmy a naprawiajmy do parametrów konstrukcyjnych. Gdy będzie nas stać, to uzyskujmy wyższe prędkości metodą łatwiejszą, efektywniejszą kosztowo i przede wszystkim dającą nową jakościowo ofertę, bo tylko taka przyciągnie nowych klientów.
09/11/2011 17:29
---.emea.ibm.com
Avatar
wdr
Potencjał Polskiego KDP można porównać do trasy Rzym-Neapol (podobna ilość mieszkańców, podstawowa cena biletów bez promocji 45€, czas przejazdu 1h10, czas przejazdu pociągu konwencjonalnego 2h za 22€ - połączenia często i wygodne). pociągi Frecciarossa/argento są częściej niż co godzinę i frekwencja jest bardzo dobra w każdy dzień tygodnia (w piątkowy wieczór kupno biletu graniczy z cudem, raz z tego powodu jechałem do Neapolu pierwszą klasą IC - taniej niż druga klasa frecciarossa).
Wg mnie wprowadzenie KDP na trasie Warszawa - Wrocław zmieni nawyki komunikacyjne na tej trasie i sposób myślenia o kolei wielu Polaków. Przecież wielu z nich z Warszawy pojedzie dalej, przykładowo do Białegostoku,.
09/11/2011 17:29
---.238.5.206
Avatar
Robert Wyszyński
Co do tego chodzenia, biegania i latania, to się cieszę że pan Jakubas czyta moje artykuły w RK (albo mu ktoś powiedział), bo - zdaje się - użyłem takich metafor jako pierwszy. Było to w tekście dotyczącym CMK i Y. Kontekst był taki: 160 km/h - chodzenie (już troszkę umiemy, ale nie do końca), 200-220 km/h/CMK - nauka biegania (przed nami) oraz 300-350 km/h (latanie - dłuuugo przed nami - jak widać).

Hmmm... Sprytnie i elokwentnie napisane i powiedziane. Jednak po Jakubasie spodziewałem się czegoś bardziej bombastycznego, tymczasem czuję lekki zawód. WSZYSTKO pod jedną tezę, naciągane jak gumka z tej reklamy w TV. To już Kolejarz 65 lepiej - o wiele lepiej - uzasadnia swoje totalnie anty-ygrekowe tezy - dlatego go wysoko cenię - a i ja również, prawda?

Ale to może jest tak, że TRZEBA być takim @caronenem (szacun nieustanny!) i pomieszkać 10 lat w cywilizacji, aby się wyzbyć dziadowskich kompleksów, bo od 5 lat NIE POTRAFI się zbudować ZAPOWIADANEGO HUCZNIE składu na 200 km/h, nie mówiąc o tym zapowiadanym na 250 km/h.

Dlatego nie chce mi się z tym szczegółowo polemizowąć (art Furgalskiego & company w GW był zwyczajnie lepszy) - ale tylko jeden cytat:

"Zysk operacyjny wyniósłby zatem ok. 300 mln zł. Przyjmując koszty budowy na poziomie 25 mld zł, a tyle pewnie on wyniesie. To oznacza, że zwrot z tej inwestycji, gdybyśmy robili ją w partnerstwie publiczno-prywatnym wyniósłby 83 lata - powiedział Jakubas."

Wyliczanka - naciąganka z rękawa - to raz. A dwa, to kiedy zwróci się pięknie nam służąca od 10 lat autostrada A-4. Liczył już Pan? Za sto lat czy tysiąc lat? Licząc Pana systemem. Ja Panu powiem: NIGDY!

Infry CYWILIZACYJNEJ nie buduje się dla zwrotu - to jest jakieś nienormalne WARIACTWO (program zbiorowej świadomości - kompletnie popieprzony). Zyski z takich inwestycji są matematycznie niepoliczalne - tak samo jak niepoliczalna jest korzyść z budowy parkingu i nowych ulic na moim osiedlu/ulicy, z których będziemy korzystać następne kilkadziesiąt lat.

A moderna E 65 Północ za drobne 8-9 mld zł kiedy się zwróci? Za sto czy tysiąc lat? NIGDY!

Możemy jedynie mówić o zwrocie dla operatora/przewoźnika - jeśli już.

Jeszcze raz: MYŚLĄC BIZNESOWO - jak pan Jakubas - nie powinniśmy budować 80% dróg WSZELAKICH (A, S, krajowe, obwodnice itp.) bo one są niezwracalne!!! A budujemy, bo są potrzebne cywilizacyjnie, gospodarczo, narodowo, europejsko. Bo POLEPSZAJĄ życie ludziom, łożącym na to podatki. Po to - do jasnej cholery - buduje się ludziom i narodom infrę. Nie dla tabelek i wyliczanek! Wam ten biznes i te słupki popieprzyły w dupach chyba wszystkim lub prawie wszystkim. Wszytko byście ściągnęli do "zwrotności" - przecież to jest zbiorowe umysłowe szaleństwo: programowanie podatnych umysłów, pseudo-globalizm. Gdzie w tym człowiek i jego wygoda życia? Ten masowo płacący podatki, vat-y i akcyzy od fajek przez wódkę po benzynę. I to nie są bagatelne sumy, ale GIGANTYCZNE! Bez nich budżet DROGOWY nie istnieje!

Po Jakubasie spodziewałem się szerszego spektrum myślenia (humanitarnego choćby w minimalnym sensie), a nie wąskiego jak przecinak... Teraz wiem, czemu kłamał że zbuduje szybki pociąg. Gadać bajki to i ja potrafię.
09/11/2011 17:30
---.134.163.8
Avatar
Mattijjah
"Niestety takie podejście poskutkuje ostatecznym zwycięstwem samochodów, nawet na głównych trasach z niezłą infrastrukturą. autostrady czy drogi ekspresowe są budowane bez liczenia ROI i tego czy kogoś na nie stać czy nie."
Tylko, że póki co samochody zwyciężają z koleją, która zamiast jechać te 80 czy 100 jedzie 30... a my się porywamy na kolej o Vmax 300... taaa...
Nie mówiąc o tym, że zwyczajnie... możemy mieć problem aby taką kolej zasilić - nowych elektrowni jak na lekarstwo... ale pewnie - budujmy KaDePe - niech się fanboje podniecają, że mają zespolone hajspidy - a, że na jednej, góra dwóch liniach, że bilet drogi/kolej nierentowna, że koleje lokalne praktycznie nie istnieją? - kogo to obchodzi! - podatnicy płacą... :/ - sorry, ale póki co takie jest podejście do tematu.
Ja powiedziałbym, że obecnie w Polsce, o wiele ważniejszy niż hajspid i inne tego typu bzdury, jest wdrożenie masowe nowego systemu bezpieczeństwa ruchem - 3 bardzo podobne wypadki, to o 3 za dużo
09/11/2011 17:35 Autor: ejże
---.toya.net.pl
Elektrowni w Polsce zabraknie do 2020 roku niezależnie od tego, czy będziemy mieć kedepe czy nie
09/11/2011 17:37
---.238.5.206
Avatar
Robert Wyszyński
pinkdotR - cytat:

"Gdybyśmy JUŻ TERAZ MIELI sieć na 160 km/h z handlową chociaż 120 km/h to może bym się zastanawiał czy budować KDP ale jej nie mamy i nie budując nowych linii nie uzyskamy bez zniechęcenia reszty pasażerów. Może jednak ktoś zna i poda receptę jak UZYSKAĆ tę sieć na 160 km/h tak aby było jeszcze kogo wozić no i najlepiej żeby nie kosztowało to 80% budowy KDP, na którą "nas nie stać".

No właśnie - też o tym co chwilę kraczę. Ale do rozumienia tej PROSTEJ w gruncie rzeczy nie wystarczy być wybitnym biznesmenem (jakim p. Jakubas niewątpliwie jest) czy ekspertem. Nie wystarczy być też wybitnie wykształconym politologicznie. A co wystarczy? Nie wiem, odrobina wyobraźni, wiedzy kolejowej PRAKTYCZNEJ i SZERSZEGO oraz dalekowzrocznego spojrzenia.

Przecież to jest w gruncie rzeczy PROSTE...

wdr

Dokładnie TAK. Bardzo dobry włoski przykład. Dodam: na linii Paryż - Lyon w pierwszym roku funkcjonowania KDP potoki kolejowe zwiększyły się prawie 5 krotnie. Podaż powoduje popyt! Ale nie każdy biznesmen to rozumie. Już prędzej kumają niektórzy Mikole.
09/11/2011 17:39 Autor: gutek
---.120.225.195.static.bait.pl
minister Massel niedawno powiedział że z W-wy do Gdańska linia na 200 to największa głupota
w naszych polskich warunkach szybkość 160 na głównych i 120 na pozostałych będzie wystarczająca
09/11/2011 17:42
---.238.5.206
Avatar
Robert Wyszyński
Mattijah

"Ja powiedziałbym, że obecnie w Polsce, o wiele ważniejszy niż hajspid i inne tego typu bzdury, jest wdrożenie masowe nowego systemu bezpieczeństwa ruchem - 3 bardzo podobne wypadki, to o 3 za dużo"

Bardzo się mylisz. Najważniejsze jest skonsumowanie 150 mld w budowie NIEZWRACALNYCH w sensie kosztów budowy NOWYCH dróg (poza koncesyjnymi, choć też dyskusyjne). Dlatego nie ma na normalną nową kolej. Reszta to ściema rządowa i inna. Kropka.
09/11/2011 17:47 Autor: ejże
---.toya.net.pl
Skoro w wyniku wysłania igreka do zamrażarki jeszcze przez wiele lat szybkiej kolei dalekobieżnej poza CMK w Polsce nie będzie, pomysły takie jak ten nabierają sensu:

http://www.rynek-kolejowy.pl/28625/Radwan_Priorytet_dla_poci
agow_podmiejskich.htm

Poważnie
09/11/2011 17:54 Autor: Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji
---.adsl.inetia.pl
Wspominam sobie straszenie panem Jakubasem - traktowanym jako kolejna osoba do przypodobywania się - w SKM w Warszawie. Przynajmniej dobrze, że tam był. I tylko Warszawa-Wrocław trzeba porządnie zrobić, jak to pisałem tu tydzień temu. Natomiast nie można odpuścić całego tematu kdp, tak jak nie można dopuścić do zaniedbań sieci pozostałej (takie zjawisko było we Francji). Należy mieć projekt docelowy, ale realizować go z prędkością nie rujnującą reszty.
Przypomina mi się jeszcze jedna historia, jak maszynista-poseł Henryk Skwarka (opcji niewłaściwej) wojował ze zwolnieniami na każdym przejeździe, by możliwa była do utrzymania prędkość choćby 125 km/h. Dokładnie wyliczył straty ile kosztuje hamowanie i rozruch tych wszystkich pociągów. Eksploatacja profesjonalna to jest zespół działań systemowych, a nie klejenie projektów.
Na Kongresie oczywiście nie byłem z łaski tych, co chcieli się przypodobywać panu Jakubasowi i kompletnego braku możliwości szybkiego likwidowania nieprawidłowości na kolei. On to hamuje wszystko, ale nie ma możności o tym mówić.
09/11/2011 17:54 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Zplki, cytat: "Pomniki budujmy, jak nam zostanie kasy z remontu cieknacego dachu w domu."

W górach niedaleko mojego domu stoi szopa. Kawulakowa szopa. Tak się na nią mówiło. Najstarsi twierdzili, że w szopie straszy. Faktem było, że ten w sumie dość duży budynek nie był w najlepszym stanie. Właściciele postanowili więc zbędną szopę sprzedać. Znalazł się kupiec, przyjechał, obejrzał, przyszedł do mnie i pyta się, co ja o tym interesie sądzę. Zaczął mi opowiadać, że wyremontuje budynek i będzie z tego fajny domek. Powiedziałem facetowi, że jedyne co może z szopą zrobić, to ją rozebrać na opał. Remont zwyczajnie nie ma sensu. Rozebrać i zbudować w tym miejscu nowy mały domek. Gość popatrzył na mnie jak na wariata i poszedł. Szopę oczywiście kupił. Przez dwa lata nie robił nic innego, tylko ją remontował. Po dwóch latach przyszedł do mnie i mówi: "niech to trafi, miał Pan rację, tylko na opał". Minęło już kilka lat, a jego szopa jak była szopą, tak dalej jest szopą. I będzie już zawsze szopą. Kawulakową szopą w której straszy. Mimo włożonej kasy. Grubej kasy. Teraz sąsiad chce to sprzedać, ale nie wróżę mu powodzenia. I ciągle namawiam go, by to jednak rozebrał. Czasami naprawdę coś lepiej zbudować od nowa. Za pieniądze, które ów całkiem sympatyczny pan włożył w remont tej spróchniałej budy, zbudował by już na pewno ładny, nowy, nieduży dom. Dokładnie tak, jak mu mówiłem.

Proszę to przełożyć na kwestię modernizacji linii konwencjonalnych. Nie mówię, że modernizować nie trzeba, ale pora zrozumieć, że bez budowy nowych linii, linii KDP, nie mamy szans. Ze starej szopy domu nie da się zrobić. Naprawdę się nie da.
09/11/2011 17:54
---.internetdsl.tpnet.pl
Avatar
Olgierd_Jedlina
@Piotr.: może i taki ma w tym cel, ale chociaż zostanie coś z tego jego spadkobiercom.

A co zostanie z apologetów KDP? Konieczność wypłacania sutych emerytur. Bez opcji zmniejszenia, jeżeli *jednak* pomysł jest chybiony...
09/11/2011 17:55 Autor: stefan
---.dynamic.gprs.plus.pl
O czym Wy w ogole marzycie. InterCity nie mialo wystarczajacych srodkow aby zamowic wychylne pudlo w Pendolino a Wam sie jakies Igreki śnią. Najpierw nauczmy sie wykorzystywac istniejącą i powstająca infrę (jazdy 160km/h Pendolinem do Gdyni na pewno nazwac tak nie mozna) a potem mozemy planowac sobie Igreki.
09/11/2011 17:56
---.internetdsl.tpnet.pl
Avatar
Olgierd_Jedlina
Qsiu, Qsiu... Jakbyś w końcu przyjechał z tą skrzynką wódki którą jesteś mi winien, to byś się własnoocznie przekonał, że dasie :P
09/11/2011 17:56 Autor: Piotr.
---.imir.agh.edu.pl
@RW: "Wyliczanka - naciąganka z rękawa - to raz. A dwa, to kiedy zwróci się pięknie nam służąca od 10 lat autostrada A-4. Liczył już Pan? Za sto lat czy tysiąc lat? Licząc Pana systemem. Ja Panu powiem: NIGDY!"

Podstawą są założenia rządowe (te ciche, nie wypowiadane za głośno). A mówią one że szmalu na drogi nie będzie mniej, tylko więcej. Stąd dogmat o PPP dla KDP. No bo kolei klasycznej i tak już nic się nie da ukraść, bo nie ma z czego! Stąd nagminne liczenie stopy zwrotu dla inwestycji kolejowych i nieliczenie jej dla inwestycji drogowych. Stąd można rozbierać linie kolejowe (niedawno było o 241 Tuchola-Koronowo - tylko po co????), ale nikt nie rozbierze/zasypie/ podziurawi/itd. drogi. Rozumiemy się? Założenia rządowe i mafijno-biurwowe są kolejowo udupiające, i w końcu należy to głośno powiedzieć.
09/11/2011 18:01 Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
"Karty na stół " ( za imć Jakubasa ) wyłozytł @wdr. pisząc : ..." Jakubas nie chce KDP, bo jego firmy nie będą w stanie dostarczać do niego taboru ..."
A ja od siebie dodam , - nie wiadomo czy jego firma- manufaktura ( FEROCO ) była by w ogóle brana pod uwagę przy realizacj KDP.
09/11/2011 18:03 Autor: zplki
---.dynamic.chello.pl
Do Robert Wyszynski:

Kolego,

Po pierwsze nikt nie powiedzial, ze KDP są be. Pytanie jest za co?!!! Przeciez gołym okiem widac,ze kasy na to nie bedzie ani zbudzetu ani z UE. Myślisz,ze kto wyłozy te 25 miliardów? Może po 2020... ale wtedy byc może już będziemy sie umieli teleportować. Postep potrzebny jest już a nie za 20 lat.

Po drugie przykład z drogami jest bez sensu. Na drogach chodzi o bezpieczenstwo i przepustowosc a predkośc dopiero na koncu. Autostrada versus droga krajowa to 30% predzej a w KDP chodzi o 100 czy 200% predzej.
09/11/2011 18:05 Autor: mis paddington
---.197.127.100.threembb.co.uk
Jak anglia nie myśli o szybkiej kolei. Myśli oczywiście, bo inaczej nam się te korytarze na 200 km h zatkaja. Już teraz przewoźnicy BLagaja zarządcę infrastruktury o nowe sloty. A nie ma....
09/11/2011 18:05 Autor: tomasz
---.180.213.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Popieram jak najszybsze ..jak najwiecej linii linii kolejowych do rewitalizacji przeciez tu wystarczy tylko zgloszenie do odpowiedniego organu..przetarg i jazda z pracami na linii...
tyle magistral w Polsce ma predkosc konstrukcyjna 120-140km/h..zeby tak w gora 5-7 lat przywrocic te predkosci a potem dalej mozna by modernizowac...zobaczcie Panstwo np taki ponad 350 tys lublin od tylu lat nie moze sie doczekac modernizacji czy chocby rewitalizacji linii nr 7 zebrano ponad 22 tys podpisow pod petycja i co?...inwestycja ciagle poza zasiegiem ciagle wazniejsze modernizacje itp...przeciez nie mozemy czekac az lodz zrobi sobie metro do wawy i inne miasta bo ostatnio jak powiedzial prezydent lublina to miasto ominela inwestycja na 50 mln zl ...najpierw szybko jak najszybciej zrewitalizujmy to co jest( jednoczesnie projektujac nowe super szybkie linie a moze by tak polski tani maglev?)a potem realizujmy smielsze projekty..
09/11/2011 18:12 Autor: zplki
---.dynamic.chello.pl
Krzyszof Kus:

Prosze sobie wyobrazic, ze ta szopa ( konwencjonalna infra) wcale nie jest tak tragiczna , zeby ja calkiem rozbierac. A w dodatku mieszkaja w niej ludzie i nie maja duzo kasy. Na nowy domek musieliby zbierac przez 10 lat. To co maja zrobic? Mieszkac pod mostem przez 10 lat? Poza tym szopa jest na 10 ludzi a proponuje im sie zbudować domek dla 1. Po "Y" jezdziłoby jakieś moze 5% pasazerów ogółem. Może 10%. A co z resztą? z Tymi 90% podroznych? Maja chodzic na piechotę? Bo kasy na wszystko bez watpienia nie starczy.

09/11/2011 18:33 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Zplki, cytat: "Prosze sobie wyobrazić ...".

Ja sobie dużo potrafię wyobrazić, tylko nie potrafię zrozumieć jakoś, skąd to pospolite ruszenie pewnego środowiska, które zresztą cenię i szanuję. Tak jak nie potrafiłem sobie kiedyś wyobrazić skąd powszechny najazd na Prześlugę i opłatę dworcową. Amen.
09/11/2011 18:41 Autor: falco
---.adsl.inetia.pl
Niektórzy to maja bujną fantazje (Krzysztof Kuś, Robert Wyszyński), panowie żyją chyba w zupełnie innym świecie niż miliony Polaków, zapytać choćby ludzi mieszkających na wschodzie Polski to wam odpowiedzą co myślą o tej waszej "KDP", "igrekach". Np. z Rzeszowa do Przemyśla miała być modernizacja i prędkość 160/h.... i została jakaś tam rewitalizacja pożal sie boże 120/h. a tu Kuźwa tyle kasy podatników będą marnować gdzie może 15% ludzi wpełni bedzie to wykorzystywac. Zbigniew Jakubas - polać mu wódki bo facet dobrzre gada i jest realista.
09/11/2011 18:45
---.internetdsl.tpnet.pl
Avatar
Olgierd_Jedlina
Ja ci miglancu wyjaśnię skąd. Otóż w obliczu niemożności wykazania się jakimikolwiek sukcesami w działalności bieżącej, postanowił sobie beton, że dotrwa do emerytury przy pomocy wizji szklanych domów. Szybkiej kolei znaczy się. Oczywiście zaraz wpadnie @RW i zawyje, że to przyszłość świetlana oraz inne takie. A ja się wtedy zapytam czym zajmował się najlepszy prezes od infrastruktury w czasie gdy PKP SA decydowało o kształcie usamorządowienia. Ups.

KDP? Może i tak. Ale na pewno nie teraz i nie (z) tą ekipą. Oni to spieprzą. Mają to we krwi.
09/11/2011 19:09
---.supmeca.fr
Avatar
caronen
"Otóż w obliczu niemożności wykazania się jakimikolwiek sukcesami w działalności bieżącej, postanowił sobie beton, że dotrwa do emerytury przy pomocy wizji szklanych domów"

Jak rzadko kiedy sie zgodze z redaktorem z Pasikonika. Sadzac po dotychczasowych dokonaniach betonu, jest calkiem prawdopodobne, ze zafunduja nam KDP jakiej nie ma nigdzie na swiecie :) Koniecznie z miejscowka na oddzielnym papierku i obowiazkowym wafelkiem.

Tak sie zastanawialem przy okazji dyskusji o Pendolino, kiedy to ludzie z PKP IC mowili, ze bedzie na nie "elastyczna" taryfa - co im przeszkadza wprowadzic ten wynalazek juz teraz? No ale wlasnie.

Rzecz tylko w tym, ze dawanie tym samym ludziom forsy na rewitalizacje czy modernizacje to gwarancja rownie koncertowego zmarnowania srodkow. Po raz ktorys bede sie wiec upieral, ze KDP to nie problem techniczny ale mentalny.

Wracajac jeszcze do rzekomej zapasci klasycznej sieci we Francji spowodowanej jakoby przez TGV.

Ponizej linki: mapa projektow modernizacyjno/rewitalizacyjnych na sieci RFF. Interaktywna, mozna klikac na zaznaczone linie aby poznac, szczegoly. Niestety, brak innej wersji jezykowej niz francuska.

http://www.rff.fr/cartes/carte_travaux.html

A tutaj mapa predkosci na sieci:

http://www.rff.fr/public/force_download.php?dir=IMG&url=Anne
xe_6_4_Vitesses_maximales_sur_lignes.pdf

09/11/2011 19:42 Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Ta wypowiedź Pana Jakubasa obrazuje wielkie wizjonerstwo Z.Szafrańskiego, M.Pawlika i A. Masela. Zwolennicy KDP. A oficjalne wypowiedzi M. Pawlika na temat KDP to jest już farsa. Kpi z ludzi myślących.

Nowy Minister Infrastruktury niech zostawi obecny Zarząd PKP PLK a zapewne pojedzie KDP. Śmiech:):)
09/11/2011 19:43 Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Zostawić na następną kadencję Z. Szafrańskiego, M.Pawlika, A.Masela a wszystko jest możliwe. Oczywiście w tym miejscu należy się śmiech
09/11/2011 19:46 Autor: badworm
---.adsl.inetia.pl
"Też nie wiem, skąd te mity o prędkości 300 czy 350 km/godz. Ja jechałem TGV z Paryża do Nicei i tam średnia prędkość wychodzi ledwo 140 km/godz. na całym odcinku." Jaki mity? TGV na trasie Paryż-Marsylia osiąga 300km/h i średnia prędkość dla tego odcinka wynosi 243km/h (odległość 750 km, czas jazdy 3:05, bez postojów). Natomiast dla odcinka Marsylia-Nicea, który nie jest elementem sieci TGV lecz klasyczną linią, w dodatku położoną w dosyć trudnym terenie, średnia prędkość wynosi 91km/h (225 km, czas jazdy 2:28 z 5 postojami) i to bardzo mocno zaniża prędkość handlową dla całej trasy Paryż-Nicea (975 km, czas jazdy 5:44 czyli 170km/h - wciąż sporo więcej niż podaje Jakubas). Na odcinku Maryslia-Nicea TGV ma dwa postoje mniej niż pociąg osobowy (TER) a mimo to potrafić jechać od niego dłużej o 7 minut (sic!). Skąd się wzięło Jakubasowi te "ledwo 140km/h" to nie mam pojęcia.
09/11/2011 19:49 Autor: xr
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Aron - gdzie masz albo masz mieć 200km/h do Terespola :] No gdzie... Wolałbyś 200 do Lublina :)
09/11/2011 20:29 Autor: Em
---.olsztyn.vectranet.pl
Śmieszą mnie te fantazje o KDP. Ja sobie np. życzę do powrotu czasu przejazdu z Olsztyna do Warszawy wsch 2h37' czyli osiągnięcia średniej 87km/h, co było możliwe 25 lat temu czy czasu jazdy z Gdańska do Warszawy Wsch 3h18', co daje średnią 97 km/h. Jak to było możliwe przy v max 120 km/h? Ile minut zyskamy, jak zakończy sie remont E 65? Obawiam się , że wielkiej niespodzianki to nie będzie.
09/11/2011 20:37 Autor: Cisc
---.cdma.centertel.pl
Jeżeli KDP ma być sfinansowane z budżetu, to co to oznacza?

W tej chwili mamy deficyt na poziomie 55% PKB - nie mamy ani grosza nadwyżki w budżecie.
By zdobyć pieniądze na Ygreka należy je pożyczyć - najlepiej emitując długoterminowe papiery skarbowe. Ich oprocentowanie to w tej chwili 5,5%, a w najbliższym czasie może być więcej.
Jeżeli wyliczenia Jakubasa są rzetelne, to stopa zwrotu z inwestycji w Ygreka to 1,2%.

Jakubas zatem w swoich rachunkach się myli - pożyczając pieniądze za 5,5% i inwestując je na 1,2% oznacza nic innego, jak to że inwestycja w Ygreka nigdy, ale to nigdy się nie zwróci.
Budżet będzie w plecy każdego roku co najmniej 4,3% od kwoty 25 mld pln -co odpowiada kwocie 1mld 75mln pln. Spłata 25 mld to osobne obciążenie i osobny ból głowy.
Ile można wyremontować torów za ponad 1 mld pln każdego roku i jesteśmy tak zamożni, że możemy sobie na to pozwolić?
09/11/2011 20:44 Autor: Robert Kuczyński
---.146.27.33.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Mam pytanie

Czy Panu Jakubasowi, podobnie jak innym graczom na rynku wykonawców nie jest wszystko jedno za co wystawiają faktury - czy za zrobienie torów na 120, 160 lub 350 km/h?

Z prostego przemyślenia wynika, że suma wydatków na KDP i na kolej konwencjonalną byłaby wieksza niż tylko za konwencjonalną, zas sam Pan Jakubas, jako producent taboru mógłby zarobic podwójnie - patrz przykład firmy Solaris?

Oczywiście to Pan Jakubas jest biznesmenem, ja zas zwykłym etatowcem.

Mam jednak prawo zapytac? O co chodzi - biznes czy polityka?

Robert Kuczyński
09/11/2011 20:50
---.internetdsl.tpnet.pl
Avatar
Olgierd_Jedlina
Zwykłym etatowcem? Już nie na etacie w PLK w ogólności i centrum od KDP w szczególności?
09/11/2011 20:55 Autor: PLK czyli bezpieczna jazda 20 km/h
---.internetdsl.tpnet.pl
@badworm
Zły przykład. Jakubas po prostu policzył prędkość dla odległości drogowej To, że kolej ma 170 km/h, nie znaczy, że jest de facto 140 km/h, gdyż kolej ma dłuższą trasę.
@ Robert Wyszyński
A ty w ogóle koleją jeżdzisz, bo czytając wpisy dochodzę do wniosku, że nie. I tak to samochodziarze pouczają, jak ma kolej wyglądać. Jakubas podsumował paranoiczne mrzonki o KDP. On sie zajmuje kasą i wie, że gadki o KDP snują ludzie, co nigdy nic w życiu nie zrobili prócz bicia piany. Kto zapłaci za utrzymanie linii na 300 km/h. Wiesz człowieku, ile to kosztuje. Bo gdybyś wiedział, to być cicho siedział i słowem o KDP nie wspomniał. W branży już się mówi, że po kilku latach PLK będzie musiał obniżyć z 200 km/h na 160 km/h do Gdańska. Bo jej na to nie stać i nie potrafi tego robić. Ale jak się ma 20 tys. ludzi tzw. za biurkiem, zamiast inżynierów, paniusie od kawy, a do utrzymania linii kilkuset(kilkudziesięciu?) toromistrzów, to musi tak być.

A w USA wielki program KDP to głównie linie na 145-170 km/h. Więc linie na 160 km/h to też można nazwać KDP.
09/11/2011 21:27 Autor: Piotr.
---.kaniup.agh.edu.pl
@PLK: "Bo jej na to nie stać i nie potrafi tego robić. Ale jak się ma 20 tys. ludzi tzw. za biurkiem, zamiast inżynierów, paniusie od kawy, a do utrzymania linii kilkuset(kilkudziesięciu?) toromistrzów, to musi tak być."
To czas w końcu to zmienić, bo niedługo 80km/h będzie rarytasem na magistralach.
09/11/2011 21:54 Autor:
---.182.154.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Kochani tu sie trzeba szybko dogadac bo nam i naszym dzieciom nic dobrego nie czeka...swiat nam ucieknie..trzeba wszystkie pieniadze skierowac na inwestycje wlasnie miedzy innymi kolejowe bo to zdaje sie przyszlosc transportu towarow i ludzi w europie...zreszta popatrzmy na unijne dyrektywy z wiosny tego roku odnosnie transportu kolejowego
09/11/2011 23:24 Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
Konwencjonalnej linii kolejowej nie opłaca się dostosowywać do 200 km/godz. Im większa prędkość maksymalna, tym większa różnica między wszystkimi rodzajami pociągów taką linią kursującycmi i tym mniejsza przepustowośc linii. W celu zaradzeniu sytuacji linie musiałyby być na długich odcinkach czterotorowe, tak jest w Wielkiej Brytanii.
Na istniejących liniach praktycznie maksymalna prędkość to 160 km/godz. Z tym, że powinno być 160 na całej linii, od punktu A do punktu Z, z wyjątkiem samych kilkukilometrowych dojazdów do centrów miast i samych dworców. W każdym razie minimum to 120-140 km/godz. I taką 300 kilometrową trase pociąg powinien móc przejechać w czasie nie dłuższym niż 2:15. Kilka dni temu opublikowano dane na temat remontowanej linii do Gdańska. Tam co kilka, kilkanaście kilometrów dopuszczalna prędkość zmieniać się będzie się o 20-40-60 km/godz. Przy takich torach nie da się osiągać dobrych czasów przejazdu.
09/11/2011 23:26 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@caronen

Cyt. „Jesli chodzi o ocenianie popytu na polaczenia na podstawie liczby ludnosci to jest to po prostu smieszne.[…] Liczba ludnosci to nie jest jedyne kryterium.”

Zgadza się w Polsce Łódź i jej paradoksy jest tego koronnym dowodem.

Dlatego układanie „kośćca transportowego dla kraju” jak to na konferencji określił Pawlik – jaki ma stanowić Łodzio-centryczny KDP Y, to a priori błędne założenie wyjściowe i grzech pierworodny , który dyskwalifikuje cały projekt na starcie jako optymalny dla całego kraju. Może jest on optymalny dla Łodzi , ale nie dla kraju.

Cyt. „ Jak to sie dzieje, ze z Warszawy do Poznania jest 18 polaczen czyli tyle co np. z Paryza do Bordeaux?”

Jakubas podał wszystkie połączenia bezpośrednie bez względu na kategorie pociągów - nie wiem może nie odróżnia kibla IR( sorry na wagonach REX) od EIC :D :D :D :D

Cyt. „ nie znam ani jednego przypadku aby po uruchomieniu KDP spadla liczba pociagow w stosunku do tego co istnialo wczesniej. 12 pociagow z Warszawy do Poznania, Lodzi i Wroclawia w sytuacji gdy dzis jest ok 60 pociagow (30 par) jest co najmniej smieszne

Ale wszystkich kategorii. My rozmawiamy o czwartym segmencie z hafasa , który w Polsce nie występuje. Jedyną kategorią mogącą stanowić jakiś prognostyk dla KDP jest obecny segment PREMIUM i zjawiska zachodzące w ramach tego segmentu. Na pewno żadnym wyznacznikiem nie jest kategoria ekonomiczna IR/TLK, która została tu pomieszana zarówno w wypowiedzi Pana Jakubasa jak i Twojej @Caronenie,

Może być tak że w ramach czwartego segemntu ICE pomiędzy Poznaniem a Warszawą na KDP Y ku kursowałoby tylko 12 połączeń, bo np. 10 kursowałoby w ramach kategorii ekonomicznej przez Konin Kutno po klasycznej linii E20 z V= 160 km/h, która stanowiłaby tani podjazd z czasem 2 h 30 minut .

A moim zdaniem E20 Poznań – Warszawa przy V max 160 km/h stanowi zbyt dobry i tani podjazd, aby w tym ciągu budować łódzko – kaliski KaDePowy odwrócony trapez.

Z Wrocławiem to ciut gorzej jeżeli chodzi o możliwość taniego podjazdu dla Y ka , ale nawet szlak przez Opole- Lubliniec - Częstochowę – Piotrków Trybunalski – Koluszki, czyli z wykorzystaniem linii wiedeńskiej z czasem 4 h 30 minut dla segmentu TLK przy 120-140 -160 km/h – całkiem możliwy , może być realną tanią alternatywą w relacji Warszawa- Wrocław dla KDP Y ka czasem 1 h 50 bez obwodnicy Łodzi. Uboższa klientela, „studenty”, mikole i inna dzieciarnia mogą omijać łódzkie KDP kursując E30 i wiedenką.


Dlatego nie możesz mieszać ilości segmentu ekonomicznego z ilością segmentem PREMIUM – obecny trzeci segment z hafasa najbardziej adekwatny do stosowania pewnej uproszczonej analogii.

Dziwię się że w swojej analizie ilości połączeń do Poznania Jakubas takiego rozróżnienia nie dokonał skoro w innym miejscu podkreślił tu cyt.” Oczywiście rodzi się pytanie, czy w takiej sytuacji większość podróżnych nie przesiądzie się na tańsze linie, jakiekolwiek one by nie były. Dzisiaj takie zjawisko obserwujemy. Obserwujemy dziś także inne zjawisko – myślę, że prezes Malinowski (prezes PKP Intercity – przyp. red.) także może to potwierdzić – że dużo podróżnych nie korzysta z pociągów Intercity tylko korzysta z tanich linii, ponieważ społeczeństwo oszczędza.”

09/11/2011 23:26 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Jerzy Janeczek

100 % zgody

Cyt. „Nieporozumieniem jest wydatkowanie tak znacznych środków na przebudowę (schowanie pod ziemię) całej Łodzi Fabrycznej.”

To jest efekt rządów łódzkiej ekipy.
09/11/2011 23:27 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@wdr
Cyt. „Dodatkowo w swoich wyliczeniach [Jakubas – przyp. K65 ] zaniżył wielkość aglomeracji warszawskiej, poznańskiej oraz pominął zupełnie Łódź.”
Jak widać więcej osób w tym kraju wie, że Łódź to totalnie zerowa wartość dodana jeżeli chodzi o KDP czy segment kwalifikowany.
Biznesmen kieruje się chłodnym rachunkiem , i dla niego „0” równa się „0”

Nie jest łódzkim politykiem, czy łódzkim lobbystą więc nie raczył zauważyć tego zera i pominął je milczeniem podczas wywodu.

Dobrze że RK nie dopuścił mnie do grona prelegentów i grzałem jedynie miejsce na publice, bo inaczej niż w przypadku Pana Jakubasa na wymownym przemilczeniu by się nie skończyło :D :D :D :D

Cyt. „budowa trasy Warszawa - Łódź - Wrocław da impuls do rozwoju 3 głównych aglomeracji kraju.”

Ten ciąg komunikacyjny dla segmentu kwalifikowanego, a tym bardziej dla KDP nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia, co zaświadczam osobiście jako wrocławianin z urodzenia, a warszawiak z wyboru, wieloletni weteran tras warszawsko-wrocławskich, a nie dębiczanin jako Kolega. .

Cyt. „Wg mnie wprowadzenie KDP na trasie Warszawa - Wrocław zmieni nawyki komunikacyjne na tej trasie”

Do tego nie jest potrzeba trasa przez Uć, którą trzeba budować od podstaw na całym przebiegu tylko autonomiczna aktywizacja Wrocławia polegająca na radykalnym skróceniu czasu przejazdu osiągalna znacznie tańszymi sposobami .


09/11/2011 23:28 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@wdr & zorientowany

Cyt „Jakubas nie chce KDP, bo jego firmy nie będą w stanie dostarczać do niego taboru. On będzie na nim zarabiał do 190km/h.”

Cyt. „Karty na stół " ( za imć Jakubasa ) wyłozytł @wdr. pisząc : ..." Jakubas nie chce KDP, bo jego firmy nie będą w stanie dostarczać do niego taboru ..."
A ja od siebie dodam , - nie wiadomo czy jego firma- manufaktura ( FEROCO ) była by w ogóle brana pod uwagę przy realizacj KDP.”

Może wypadałoby dla równowagi, aby Panowie czepiali się również innego prelegenta Pana Nicolas Halamka - customer director, ALSTOM Transport- lobbysty KDP.

Inaczej nie macie prawa nic zarzucać Jakubasowi.

10/11/2011 00:01 Autor:
---.146.1.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
"Jesli chodzi o ocenianie popytu na polaczenia na podstawie liczby ludnosci to jest to po prostu smieszne. Przeciez nawet z glupiego Paryza jezdzi wiecej ludzi do 1 mln Lille niz do 10 mln Londynu. A z drugiej strony Nowy Jork jest wiekszy od Paryża i Warszawy razem wzietych, a jednak Acela wykazuje zaledwie 3 mln pasazerow, czyli podobnie jak PKP IC na trasie Warszawa Lodz. Liczba ludnosci to nie jest jedyne kryterium. Sam p. Jakubas podal przyklad polaczenia Mardyt - Barcelona gdzie jest 25 polaczen a z Paryza do Lyonu jest zaledwie 22, mimo ze odleglosc mniejsza a Paryz wiekszy i bogatszy niz Madryt i Barcelona razem wziete."
Śmieszne to są przykłady które podałeś
10/11/2011 00:14
---.10.113.78.rev.sfr.net
Avatar
caronen
@ Kolejarz 65

Cos takiego jak 4 segment z Hafasa w przypadku TGV w ogole nie wystepuje. We Francji historycznie istniala plynna degresywna taryfa kilometrowa identyczna dla wszystkich rodzajow pociagow.
Poczatkowo taryfy TGV rowniez byly oparte na kilometrowce + jakies 10 - 20%. W tej chwili to sie juz mocno rozjechalo - na jednych liniach jest drozej, na innych mniej drogo a z drugiej strony wladze regionalne wprowadzaja niekiedy swoje taryfy, nizsze niz kilometrowka SNCF.
Dla przykladu : TGV na trasie Paryz - Lyon kosztuje 66.50 € w 2 klasie (lub 72.50 € z opcja zwrotu lub wymiany biletu az do ostatniej chwili). Pociag osobowy na tej trasie powinien kosztowac ok. 52 EUR (nie wiem dokladnie, bo nie mam aktualnej kilometrowki SNCF, 50 EUR bylo 3 lata temu).

Jak wiec widzisz, nie ma zadnego porownania nawet ze stosunkiem cen Ex/TLK, ktora wynosi np. na trasie Warszawa - Poznan ponad 100%, podczas gdy TGV jest drozszy od osobowki o 15%...

Gdyby jakis idiota w SNCF wymyslil sobie jakies segmenty a nastepnie uznal ze kazdy segment musi miec swoj tabor, to pewnie dzis nie mielibysmy 120 mln pasazerow rocznie w TGV i pochodnych...

Podobnie sprawa wyglada w ojczyznie Hafasa, gdzie wymyslono podzial na kategorie, ktory praktykuje z uporem godnym lepszej sprawy PKP. Nawet tam ICE jest drozszy zaledwie o ok. 50% od pociagu osobowego (zaleznie od trasy roznica moze byc nawet mniejsza). Fajnym porownaniem moze byc trasa Hamburg - Monachium : ICE kosztuje 130 EUR, osobowy 100 EUR. To tak, jakby IC z Warszawy do Poznania kosztowal 130 PLN a osobowy 100 PLN.

Podobne praktyki taryfowe istnieja w Belgii, Holandii takze chyba w Czechach (jesli pominac SC, ktore nawiasem mowiac tylko potwierdza teze, ze kolej dla bogaczy to glupi pomysl). Ze znanych mi krajow jedynie Wlochy praktykuja takie rozpietosci cenowe jak Polacy.

Zastanawiam sie wobec tego, czy to Niemcy i Francuzi sie pomylili czy to raczej polska taryfa jest nieadekwatna do rzeczywistosci. Mozna oczywiscie na taryfe PIC patrzec jak na prymitywna forme yield managementu bardziej kojarzonego z tanimi liniami lotniczymi ale praktykowanego przez SNCF czy czesciowo DB. W takiej sytuacji IC to najdrozsze TGV, TLK to te troche tansze, a RE pr-ow to iDTGV z biletami za 25 EUR z Paryza do Marsylii. Oczywiscie nigdy nic nie wiadomo, ale PKP IC strzeliloby sobie w stope zastepujac KDP jedynie pociagi segmentu \"IC\" - to nie ma szans na siebie zarobic. Oferta musi byc taka, aby zgarnac rowniez klientele TLK i czesciowo rowniez RE.

O promocjach, znizkach, reklamie nawet nie wspominam, to ponizej honoru polskiego kolejarza ;)
10/11/2011 00:15
---.10.113.78.rev.sfr.net
Avatar
caronen
@ anonim

"Śmieszne to są przykłady które podałeś"

Bardzo sie ciesze, ze Cie rozsmieszylem, nawet jesli bezwiednie.
10/11/2011 01:09
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Avatar
wdr
@Kolejarz 65
"co zaświadczam osobiście jako wrocławianin z urodzenia, a warszawiak z wyboru, wieloletni weteran tras warszawsko-wrocławskich, a nie dębiczanin jako Kolega"
muszę cię rozczarować. obecnie też mieszkam w warszawie i bardzo dużo podróżuję koleją (nie mam samochodu - nie potrzebuję). przez kilka lat jeździłem z warszawy na delegacje 2-3 razy w miesiącu (głównie śląsk, wrocław, poznań, szczecin) + 3 lata pracowałem w warszawie a weekendowo mieszkałem w krakowie. modernizacja prowadzona obecnie na trasie Warszawa - Trójmiasto może zniechęcić do podróży największego zapaleńca. najczęściej jeżdżę na trasie Warszawa - Kraków (i oczywiście czasem dalej do Dębicy :) ), tu też jest słabo. jeszcze kilka lat temu na tej trasie była świetna oferta. teraz? nawet jak wydanie 100zł na bilet nie jest problemem to i tak nie da się iść w ciemno na dworzec bo pociągi odjeżdżają co godzinę, czasy przejazdu bardzo słabe (i oczywiście najlepszy czas ma TLK).

"Do tego nie jest potrzeba trasa przez Uć, którą trzeba budować od podstaw na całym przebiegu tylko autonomiczna aktywizacja Wrocławia polegająca na radykalnym skróceniu czasu przejazdu osiągalna znacznie tańszymi sposobami . "
rozumiem, że postrzegasz się jako osoba z monopolem na prawdę, ale właśnie po to się wrzuca Łódź na trasie Warszawa - Wrocław, żeby pobudzić jej rozwój. tam dużo wykształconej kadry czeka na pracę. czas ~3h i mniej jest możliwy tylko z KDP a taki czas umożliwia wyprawy na jednodniowe delegacje (tacy klienci kupują bilet za te 120zł i są świetnymi klientami dla PKP IC).

"Inaczej nie macie prawa nic zarzucać Jakubasowi. "
odzyskaj kontakt z rzeczywistością i przeczytaj tekst. komentujemy artykuł z wywodami Jakubasa. w nim nic nie ma o Alstomie.
10/11/2011 02:04 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@wdr
Cyt. „rozumiem, że postrzegasz się jako osoba z monopolem na prawdę,”

Skąd takie wnioski?
Póki co to monopol na prawdę mają fantaści KDP z PLK, którzy nie umieją utrzymać prędkości 100 km/h na większości sieci , których słusznie wyśmiewa każdy realista, praktyk i biznesem - jak Jakubas. Póki co to monopol na prawdę ma jedynie słuszna, niepodważalna koncepcja KDP łódzkiego Y- ka wymyślona przez łódzkich polityków i pseudo-ekspertów, której ani przed nimi nie było, ani po nich nie będzie.


Cyt. „ale właśnie po to się wrzuca Łódź na trasie Warszawa - Wrocław, żeby pobudzić jej rozwój.”

Dlaczego to niby mamy pobudzać rozwój Łodzi ??? To nie nasz problem.

Czy CMK pobudza rozwój Kielc czy Radomia ???
A może pobudza rozwój Częstochowy ???

Otóż nie.

Czy była planowa transferowa linia KDP Wrocław – Warszawa z pominięciem Łodzi.???
Otóż była koncepcja Wieluń- Idzikowice i wisiała sobie przez kilkadziesiąt lat- też jako jedynie słuszny i niepodważalny dogmat.

Linia transferowa- to ja rozumiem , ale Y ??? przez Kalisz i Łódź???


Cyt. „tam [ w Łodzi ] dużo wykształconej kadry czeka na pracę”

I Wrocław z Poznaniem będą finansowały dojazdy do pracy łódzkim bezrobotnym w luksusowych warunkach KDP ? .

W Radomiu też jest dużo bezrobotnych, a o planach przesunięcia CMK na oś kielecko- radomską nie słyszałem.

A w takim układzie Kraków mógłby finansować dowozy bezrobotnych radomian w ramach luksusu KDP .
Czyż nie ???

Cyt. „czas ~3h i mniej jest możliwy tylko z KDP”

Czas poniżej 3 h jest możliwy w ramach mojej koncepcji kaletańskiej przy użyciu istniejącej KDP CMK lub przy wdrożeniu znacznie tańszej od budowy i późniejszej eksploatacji KDP Y, ale droższej od mojej w budowie konwencjonalnej koncepcji Sieradz- Wieruszów .

Także nie bardzo wiesz, co piszesz.


Cyt. „Inaczej nie macie prawa nic zarzucać Jakubasowi. "
odzyskaj kontakt z rzeczywistością i przeczytaj tekst. komentujemy artykuł z wywodami Jakubasa. w nim nic nie ma o Alstomie.”


No widzisz taka jest różnica pomiędzy Twoją rzeczywistością, a moją, że ja w byłem wewnątrz w sklepie i przymierzyłem towar , a Ty oglądałeś tylko wystawę przez szybę.

Twoja rzeczywistość ogranicza się do bazowania na przeczytanym artykule, a moja do udziału na żywo w konferencji z udziałem Jakubasa i Halamka.

Także na drugi raz zastanów się co piszesz, i co zarzucasz interlokutorowi , bo się tylko ośmieszyłeś.

10/11/2011 02:22
---.238.5.206
Avatar
Robert Wyszyński
Badworm...

...dał bardzo dobry przykład Jakubasowego NACIĄGACTWA i bzdurzenia jednocześnie. Ten przykład - bardzo dobry - DYSKWALIFIKUJE resztę jego wywodów na Kongresie, stąd moje wczęśniejsze wpisy.

Jakubas:

"Też nie wiem, skąd te mity o prędkości 300 czy 350 km/godz. Ja jechałem TGV z Paryża do Nicei i tam średnia prędkość wychodzi ledwo 140 km/godz. na całym odcinku."

Badworm:

Jakie mity? TGV na trasie Paryż-Marsylia osiąga 300km/h i średnia prędkość dla tego odcinka wynosi 243km/h (odległość 750 km, czas jazdy 3:05, bez postojów). Natomiast dla odcinka Marsylia-Nicea, który nie jest elementem sieci TGV lecz klasyczną linią, w dodatku położoną w dosyć trudnym terenie, średnia prędkość wynosi 91km/h (225 km, czas jazdy 2:28 z 5 postojami) i to bardzo mocno zaniża prędkość handlową dla całej trasy Paryż-Nicea (975 km, czas jazdy 5:44 czyli 170km/h - wciąż sporo więcej niż podaje Jakubas). Na odcinku Marsylia-Nicea TGV ma dwa postoje mniej niż pociąg osobowy (TER) a mimo to potrafić jechać od niego dłużej o 7 minut (sic!). Skąd się wzięło Jakubasowi te "ledwo 140km/h" to nie mam pojęcia."

Zresztą jechałem tą linią i jest tak jak pisze Badworm, a nie jak bzdurzy Jakubas. Czyli Jakubas dostał te wielkie rzekomo brawa za BZDURY wyssane z palucha - bo tak łatwo populistycznie puścić hasła na dużym spędzie: lud kupi. Trudniej zadeklarować wyprodukowanie pociągu na 250 km/h, a już zupełnie trudno jest to zrobić.

Od tej pory Jakubas w kwestii KDP jest dla mnie zupełnie niewiarygodnym antylobbystą (a może ma kompleksy, bo przetargu na szybkie pociągi dla IC nie wygrał?). Furgalski, Paprocki, Kolejarz 65 czy inni profesorowie (art GW) przynajmniej jakoś potrafią bronić swoich tez, choć też naciągają, ale umiejętnie - dlatego ich szanuję jako adwersarzy.

Jakubasa po tym występie nie szanuję.

I tyle.
10/11/2011 02:58 Autor: ejże
---.toya.net.pl
@@

"Cyt. „ale właśnie po to się wrzuca Łódź na trasie Warszawa - Wrocław, żeby pobudzić jej rozwój.”

Dlaczego to niby mamy pobudzać rozwój Łodzi ??? To nie nasz problem."


A państwo polskie to do czego niby służy? Do realizowania polityki pobudzania rozwoju tu i tam za pomocą adekwatnych środków (taka podpowiedź: inne środki służą do pobudzania rozwoju w Radomiu, a inne w Łodzi - jak się jest chorym tak jak K65 i nie czuje różnicy to nic na to nie poradzę), czy do spełniania ambicji mikoli?

Jeśli K 65 chce jeździć ze stolycy do domu przez Zawiercie to nikt mu tego nie zabrania. Jeśli jednak chce namówić wszystkich podatników, w tym i tych warszawskich, i tych wrocławskich, i tych łódzkich na realizację projektu służącemu wykluczeniu jednego regionu z krajowej sieci komunikacyjnej, to niech swoje wizje samemu sfinansuje, bo żaden rząd nigdy na uprawianie city vs city w skali ogólnokrajowej sobie nie pozwoli

Swoją drogą to miło wiedzieć, że hordami bezrobotnych nazywa ludzi dojeżdżających do pracy z Łodzi do Warszawy ktoś, kto sam wypier....ł ze swojego rodzinnego miasta. Buhahahahahahahahahahahaha

(zaraz będzie się zapierał, że to jego wybór i próbował wmówić samemu sobie, że łodzianie nie przeprowadzają się do Warszawy bo ich nie stać)
10/11/2011 03:43 Autor: xcy
---.93.2.63
Czyli jeszcze raczkujemy.
10/11/2011 07:57
---.ssp.dialog.net.pl
Avatar
Marcin B.
ejże, a znasz termin - projekcja? K65 jest jego klinicznym przykładem :D:D
Bo oczywiście nie można pobudzać Łodzi, ale już autonomicznie aktywizować Wrocław można, a nawet trzeba, bo tego wymaga wrocławska racja stanu!!!
Ciekawe czy obecnie w EIC z Wrocławia do Warszawy (na całym przebiegu trasy, bez podpórek w postaci Poznania lub Katowic) jeździ tylu ludzi, by w ogóle wyciągnąć długopis i zacząć liczyć opłacalność puszczania tych kilkunastu par sprinterów, na tej relacji, już bez Poznania i Katowic.
Sądzę, że jak zapełniłby się w całości jeden-góra dwa pociągi to byłby sukces. Parafrazując więc klasyka, budowanie nowej trasy Wawa-Wrocław dla dwóch pociągów, nie ma sensu ekonomicznego ;)
ejże, poza tym daj już spokój wrocławskiemu bezrobotnemu. Wiesz czym on się różni od łódzkich bezrobotnych? On co tydzień targa ciężkie słoiki z wekowanym mięsem od mamusi i mrożonkami i choćby z racji tego, potrzebuje szybkiego połączenia. Jemu się zwyczajnie żarcie rozmraża i potem podśmierduje.
10/11/2011 09:17 Autor: Piotr.
---.kaniup.agh.edu.pl
Jeżeli nawet założymy budowę i eksploatację osi wrocławskiej Y, która popytowo się obroni, dzięki Wrocławiowi i skokowi jakościowemu pod względem czasu przejazdu, to oś poznańska jest zupełnie pozbawiona podstaw do funkcjonowania wobec istnienia linii E20.
Czas Poznań - Wawa będzie wynosił około 1h45' , wg: http://www.rynek-kolejowy.pl/27433/Trzeci_Filar_CMK_%2B_czyl
i_rabiemy_las_pod_Kaletami.htm
Czy 45 minut szybciej, albo inaczej - w czasie krótszym o 27% o wyjściowego, zawalczymy o klienta? Pewnie do pierwszej korekty rozkład na odnodze poznańskiej byłby posprzątany. Chyba że zabetonujemy E20 i tam będzie >3,5h. Ale wtedy trzeba to powiedzieć jasno jużteraz. A korytarz towarowy? Niech PLK przestanie likwidować stacje, i po problemie.
10/11/2011 09:22 Autor: login
---.zamosc.mm.pl
W Polsce wystarczyłoby aby wszystkie istniejące linie (te eksploatowane) były do 120km/h. Zmieniłoby to postać rzeczy.
10/11/2011 09:26 Autor: zplki
---.ip.netia.com.pl
Robert Wyszynski & co :

Warto popatrzec na przewozy pasazerskie w calym segmencie. Ile wygeneruje ruch po "Y"ku?
5% procent przewozów? 7% przewozów? A reszta , czyli 90 parę % pasażerów? Ma jeżdzić kiblem 30 km/h albo chodzic na piechotę? To wlasnie paradoksalnie zwolennicy budowy KDP w Polsce na zasadzie zastaw sie a postaw się lobbuja za samochodami.
Marek Pawlik ( artykuł obok) powiedział , ze bez rewitalizacji i modernizacji konwencjonalnych linii nie bedzie sukcesu KDP. Bo to prawda. Tylko, ze twierdzenie ,iz kasa będzie na wszystko jest zwykla mrzonką. UE nic nie da do 2020 roku. Nawet jesli coś da to pewnie z 50%. Reszta z budżetu.
Jak jest sytuacja budżetu mozna łatwo sie przekonac biorac pod uwage wyniki długu publicznego. Jaka bedzie mozna prognozowac na podstawie wzrostu wskazników rozwoju oraz kryzysu gospodarczego w Europie.
Partnerstwo PP ? Śmieszne.
Możemy dysponować tylko tym co mamy : z perspektywy 2014-2020, ze środków w budżecie plus ewentualnie przesuniecie jakiejs czesci z dróg ( mało prawdopodobne).
Wychodzi na to , ze i na rewitalizacje/modernizacje i na KDP w zyciu nie wystarczy.
Pisanie o tym, ze w Polsce koszt KDP to mniej niz się wydaje na papierosy albo że to tyle co przychód sieci Biedronka ( argumenty z róznych materiałow o KDP) zostawiam bez komentarza.
Nawet jesli jakims cudem kasa się znajdzie to i tak nie ma zludzen , ze KDP w relacji WAW-WRO odjedzie najwczesniej koło 2025 roku. To niby co maja zrobic pasażerowie kolei przez najbliższe kilkanascie lat?
Co zatem ?
1. Wszystkie rece na pokład - szybko robić projekty KPDP (kolei prawie duzych prędkości).
2. Wszystkie ręce na pokład - rewitalizacja linii do parametrów konstrukcyjnych i likwidacja waskich gardeł
3. W tle , spokojnie badać wykonalnosc KDP ( trasowanie, mozliwosci wykupu gruntów, ew. odkrywki geologiczne itp.)
4. Wyłaczyc sprawy KDP z PKP PLK. Powołac malą organizację ( agenda, spółka , cokolwiek) dla projektu KDP. Niech sie PKP PLK skupi na utrzymaniu, prowadzeniu ruchu, bezpieczeństwie, rewitalizacji i modernizacji sieci istniejacej.
10/11/2011 10:50 Autor: Adam Zz
---.wapgw.era.pl
Budujmy fajerwerk struzikowy z napoelonskiego fortu Modlin do Plocka, a moze i do Wloclawka za cene 8mln euro/km, a bedzie 130-140 km lini na v-160 (czyli 40% dlugosci CMK Polnoc), z ruchem gora 30 pociagow/doba i zalatwiajaca jedynie problem polaczenia Warszawy z Plockiem i Wloclawkiem. Co do dalszych korzysci (BiT) to pekam ze smiechu. Wielki mi skok. Szybciej o 10 minut niz przez Kutno. Za bardzo lubie linie Kutno-Torun by je zastapic takim drogim badziewiem, ale jak slyszalem madre glowy pracuja nad planem zagospodarowania wojewodztwa mazowieckiego w ktorym Napoleon ustawia wszystko przez mgly zlewni Bugo-Narwi i Wisly. Chodz tez czytalem ze do Plocka przez Legionowy i Modliny bedziemy jechac 2h bo przeciez to linia dla KM.
To jest ta lepsza i 'tansza' jakosc Jakubasow.
10/11/2011 11:42 Autor: aaaa
---.dynamic.gprs.plus.pl
\"Niestety takie podejście poskutkuje ostatecznym zwycięstwem samochodów, nawet na głównych trasach z niezłą infrastrukturą. autostrady czy drogi ekspresowe są budowane bez liczenia ROI i tego czy kogoś na nie stać czy nie.\"
Tylko, że póki co samochody zwyciężają z koleją, która zamiast jechać te 80 czy 100 jedzie 30... a my się porywamy na kolej o Vmax 300... taaa...
\\\\


samochody nie zwyciężą z koleją bo za 10 - 15 lat litr benzyny będzie kosztować tyle co litr wódki
10/11/2011 11:43 Autor: pasażer1
---.dynamic.gprs.plus.pl
Wow ! Co za dyskusja !
Mam tylko prośbę żeby miłośnicy KDP odczepili się od dróg. Autostrady i S buduje się nie dlatego że jest to wymóg cywilizacyjny albo że jest to ekonomicznie opłacalne ale dlatego że istniejąca śieć dróg (generalnie o dobrym stanie technicznym - proszę sobiej pojeździć samochodem) jest niewydolna w stosunku do ilości korzystających z niej pojazdów. Zreszątą tych dróg ma być w sumie aż 3 tys. km.

KDP - Pan Jakubas ma interes w tym żeby KDP nie powstało zbyt szybko - skupował firmy kolejowe licząc na remonty/modernizacje dotychczasowej sieci - przy budwie KDP bez doświadczenia zleceń nie dostanie.

Pytanie zasadnicze brzmi: czy przy strukturze geograficznej, społecznej i poziomie zamożności naszego kraju KDP ma sens w stosunku do sprawnie funkcjonującej kolei konwencjonalnej biorąc pod uwagę posiadane pieniądze (ograniczone) i stosunek nakładów do osiągniętych korzyści wszelkiego typu. I tu najlepszymi przykaładami są linie Poznań - Warszawa i Poznań - Wrocław gdzie idea Y jest kompletnie pozbawiona sensu ponieważ porządnie utrzymane dotychczasowe połączenia z czasami odpowiednio 2.15-2.30h i 1.15-1.30h zadowaliłyby 99,99% podróżnych. Jeśli ktoś chce szybciej do Warszawy i go stać - leci LOTem.

Czy ktoś wyliczył ile kosztowałoby przystosowanie CMK do KDP ? Może zamiast dłubać przez kilkanaście lat na 200km/h , następnie 250km/h zrobić od razu KDP kosztem zamknięcia CMK na 2-3 lata (są dwie !!! trasy alternatywne które przez ten czas zastąpiłyby zamknięcie CMK).

I zamiast myśleć o KDP niech PKP czy jak tam teraz ta kolej się nazywa niech nauczy się efektywnie podnosić prędkość do tych 160km/h - jak na razie przy wydanych milardach efekty od strony pasażere są żadne (patrz Wrocław - Opole).

Jako zwykły pasażer zmartwię miłośników KDP - zgadzam się z tezą jaką postawił swego czasu Newsweek - Polacy gremialnie zaczną korzystać z kolei jeśli zapewni się im w dogodnych porach czyste pociągi łączączce czyste dworce ze średnią prędkością 100km/h po rozsądnej cenie. Tylko tyle a dla PKP i spółka aż tyle.
10/11/2011 12:44 Autor: Kolejarz 65 łodziolog
---.dynamic.gprs.plus.pl
@ejże
Cyt.”A państwo polskie to do czego niby służy? Do realizowania polityki pobudzania rozwoju tu i tam za pomocą adekwatnych środków”

Konkretnie Uci ???????????

A co pobudza KDP CMK ??????
Włoszczową ????
Ma pobudzać uckie Opoczno???
To są adekwatne środki ????????


Cyt ”taka podpowiedź: inne środki służą do pobudzania rozwoju w Radomiu, a inne w Łodzi - jak się jest chorym tak jak K65 i nie czuje różnicy to nic na to nie poradzę”

Tradycyjna łódzka argumentacja – cóż jak się nie ma argumentów, to internauci z miasta „łowców skór” sięgają po argumenty natury klinicznej. Cóż trudno, aby nie postrzegali świata przez pryzmat własnego bagna.

Jaka jest różnica pomiędzy Łodzią a Radomiem ????

W czasach I RP Radom był miastem, w którym odbywały się sejmy walne, a Łódź była w tym czasie wiochą, w której stały 4 domy na krzyż.

To że obecnie Łódź ma 750 tyś mieszkańców z tendencją spadkową, a Radom ma 230 tyś to nie oznacza, że państwo ma pobudzać Łódź na bardziej preferencyjnych zasadach niż Radom.

Państwo być może nie ma w ogóle pobudzać ani Radomia, ani Łodzi i wszystko zostawić niewidzialnej ręce rynku, a wtedy za 100 lat, za 200 lat być może Łódź będzie liczyła 100 tyś a Radom np. 500 tyś albo na odwrót.
To, że Łódź będąc miastem 750 tyś i 1,2 mln aglomeracją stanowi czarną owce wśród metropolii , totalne dno ekonomiczno – społeczne i roszczenia łódzkiej bezrobotnej żulerii sięgają w kosmos, to nie jest powód do zaspokajania przez Państwo tych wygórowanych roszczeń za pomocą środków nieadekwatnych do sytuacji finansowej Państwa oraz potrzeb innych dużych miast 100- 200 tyś i innych regionów .


Cyt. „Jeśli K 65 chce jeździć ze stolycy do domu przez Zawiercie to nikt mu tego nie zabrania”.

Koło Zawiercia. To obecnie się jeździ „PRZEZ” , a będzie się jeździć „KOŁO” chyba, że dalej po E20 przez Koło :D :D


Cyt. „Jeśli jednak chce namówić wszystkich podatników, w tym i tych warszawskich, i tych wrocławskich, i tych łódzkich na realizację projektu służącemu wykluczeniu jednego regionu z krajowej sieci komunikacyjnej, to niech swoje wizje samemu sfinansuje,”

Jakiemu wykluczeniu??? . Łódź sama się wyklucza od 20 lat transformacji swoim dennym poziomem ekonomiczno- społecznym.

Może lobby łódzkie samemu sobie sfinansuje budowę od podstaw 360 km linii na całym przebiegu Wrocław- Uć- Warszawa ???

.

Łódź nie będzie wykluczona z krajowej sieci komunikacyjnej, ponieważ pozostanie ośrodkiem pośrednim na konwencjonalnej linii kaliskiej dla segmentu ekonomicznego TLK Wrocław – Oleśnica Rataje- Ostrów Wlkp.- Kalisz – Sieradz – Zduńska Wola - Łódź- Koluszki – Skierniewice- Żyrardów - Warszawa z czasem 4 h 30 minut po rewitalizacji za 550 mln. To są działania Państwa stymulujące rozwój łódzkiej biedoty adekwatne do niskiego poziomu jaki reprezentują łódzcy roszczeniowcy.
Wiem, że segment ekonomiczny TLK, to poniżej twojej godności łódzki głodomorze, ale nic na to nie poradzę.

Nie ma różnicy pomiędzy poziomem biedoty łódzkiej i radomskiej poza czynnikiem ilościowym, a to nie powód, aby podejmować w tych dwóch tożsamych przypadkach działania radykalnie różne, w jednym realna modernizacja pod 160 km/h linii klasycznej i projekt KDP , a w drugim tylko obiecywana modernizacja pod 160 km/h- ograniczona do odcinka Warszawa- Radom bez realnego odzyskania pozycji na osi korytarzowej Warszawa- Kraków w konkurencji z CMK .


Cyt. ”bo żaden rząd nigdy na uprawianie city vs city w skali ogólnokrajowej sobie nie pozwoli”

UUU - na to pozwalały sobie wszystkie rządy od 1984 r. tolerując CMK.

UUUUUUU- na to pozwalały sobie wszystkie rządy - oprócz łódzkich - pod rządami których przez kilkadziesiąt lat wisiała koncepcja bełchowska .

UUUUU - na to pozwala sobie obecny Rząd z 2 gdańszczanami na czele Tuskiem i Masselm, którzy pompują 10 mld w polną , choć konwencjonalną linię nr 9.

Czy to nie jest uprawianie polityki eksterytorialnego ”tunelu” pomiędzy Warszawą a Gdańskiem ???

Co z tej inwestycji będą miały Olsztyn czy Elbląg pozostając jedynie na uboczu korytarza E65 Północ, a nie w ramach ciągu komunikacyjnego ????

Czyli po raz kolejny łódzka i kaliska racja stanu wcale nie taka oczywista .



Cyt. „Swoją drogą to miło wiedzieć, że hordami bezrobotnych nazywa ludzi dojeżdżających do pracy z Łodzi do Warszawy ktoś, kto sam wypier....ł ze swojego rodzinnego miasta.”

A jaką to łódzka żuleria, którą reprezentujesz ma szczególną legitymację do szarogęszenia się w Stolicy przed innymi miastami/regionami ??????

Widzisz taka jest różnica że ja , jak to określiłeś „w…..łem” na swoje, a ty i łódzcy bezrobotni możecie sobie co najwyżej skomleć z perspektywy łódzkiej do Grabarza o wagony Z1 w taryfie D, bo bordowy tramwaj ED74 wam się znudził i niewygodny. Mam nadzieję , że ta era też już się zakończy i bordowe tramwaje wrócą zgodnie z przeznaczeniem do wożenia łódzkich bezrobotnych na dystansie 130 km, a wzmocnienie składów wagonami nastąpi w takich relacjach jak Szczecin- Przemyśl .
10/11/2011 12:49 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Marcin B
Cyt.”Bo oczywiście nie można pobudzać Łodzi, ale już autonomicznie aktywizować Wrocław można, a nawet trzeba, bo tego wymaga wrocławska racja stanu!!!”

Bo oczywiście nie można pobudzać Łodzi , Częstochowy / Kielc , Radomia , ale już autonomicznie w oparciu o pola włoszczowskie aktywizować Kraków i Katowice (GOP) można, a nawet trzeba, bo tego wymaga katowicka i krakowska racja stanu!!!

Tak więc dlaczego mamy pobudzać Łódź ??? - skoro CMK nikogo po drodze nie pobudza i obecnym piewcom idei KDP to nie przeszkadza w wykorzystaniu dorobku gierkowskiego ???


Dlaczego mamy pobudzać Łódź, skoro w spuściźnie po gierkowskich planistach mamy obiecaną eksterytorialną KDP nawet Wrocław – Warszawa, a co dopiero Poznań- Warszawa ???? Słynna mapa nr 1 „Czarny koszmar” lobby łódzkiego na SSC.


Plany gierkowskie Wieluń- Idzikowice to jednak kosztowna autonomiczna aktywizacja Wrocławia – przyznaję – dlatego wymyśliłem znacznie tańszą i bardzo skuteczną wersję autonomicznej aktywizacji Wrocławia w oparciu o zaledwie podpięcie się pod autonomiczną - eksterytorialną- polną aktywizację Katowic i Krakowa


Cyt. „Ciekawe czy obecnie w EIC z Wrocławia do Warszawy (na całym przebiegu trasy, bez podpórek w postaci Poznania lub Katowic) jeździ tylu ludzi, by w ogóle wyciągnąć długopis i zacząć liczyć opłacalność puszczania tych kilkunastu par sprinterów, na tej relacji, już bez Poznania i Katowic.
Sądzę, że jak zapełniłby się w całości jeden-góra dwa pociągi to byłby sukces. Parafrazując więc klasyka, budowanie nowej trasy Wawa-Wrocław dla dwóch pociągów, nie ma sensu ekonomicznego ;)”

Szczerze?

Obecnie , przy założeniu obecnego stanu torów , gdyby decyzja należała do mnie, ale nie należy - zlikwidowałbym segment kwalifikowany EX/IC Warszawa- Wrocław przez Poznań & Katowice i puszczałbym 10 TLK na dobę Wrocław - (Oławę/Brzeg) – Opole- Lubliniec - Częstochowa - (Radomsko) – Piotrków Trybunalski – Koluszki - Warszawa Centralna - Warszawa- Wschodnia . W nawiasach zostały wymienione nieobowiązkowe postoje, Brzeg i Oławę w postojach bym „uwymiennił”

Większość wrocławian i tak wybiera obecnie wiedenkę dającą najlepszy rezultat czasowy w stosunku do ceny.

Segment EX/IC Wrocław – Warszawa w oparciu o Poznań i Katowice ma sens tylko przy czasie 4 h lub trochę powyżej np. 4 h 30.

Ale widać PIC jednak tego typu relację utrzymuję nawet z czasem 6 h. Odcinki końcowe dla relacji IC Warszawa- Wrocław, czyli Poznań- Wrocław oraz Katowice – Wrocław są na pewno mniej rentowne niż Poznań- Warszawa & Katowice – Warszawa ,ale widocznie nie na tyle, aby PIC- owi nie opłacało się ciągnąć składu IC od Poznania do Wrocławia czy od Katowic do Wrocławia .

Gdyby te odcinki końcowe Katowice – Wrocław i Poznań- Wrocław były mocno deficytowe, to przecież PIC nie ciągnął by tych skaldów do Wrocławia tylko zakończył relację czy to w Poznaniu i czy w Katowicach.

Ja natomiast mam propozycję testu @Kryniczanina dla Łodzi .

Od grudnia pełna monopolizacja trasy Wrocław - Ostrów Wlkp. Kalisz - Uć- Warszawa segmentem EX/IC , 0 TLK , 0 IR. Skoro z Warszawy do Gdańska ten proceder ma miejsce z czasem 6-7 h to przecież na linii łączącej 4 co do wielkości miasto w Polsce z -pierwszym miastem- stolicą – poprzez kluczowe dla KDP zdaniem oszołomów ze SSC trzecie miasto w Polsce proceder monopolizacji powinien nie tylko się udać, ale przynieść jeszcze lepsze efekty.


Dalszy wywód ze słoikami pominę, widzę że poziomem Marcinie nawiązałeś kontakt z łódzkim histerykiem @ejże.


10/11/2011 13:16 Autor: tomasz
---.dynamic.gprs.plus.pl
Lublin prosi pkp intercity jeszcze przynajmniej o 2 -3 pary pociagow na dobe do warszawy oczywiscie klasy tlk..moga byc wysluzone sklady ale by nie bylo sytuacji ze pociag odjezdza 11:55 z lublina do wawy a nastepny dopiero o 15:55
Przeciez to tylko dystans 170 km...
10/11/2011 13:29 Autor: kubas
---.internetdsl.tpnet.pl
gadka-szmatka Jakubasa,ktory zmierza do tego,zeby trasę Y obslugiwaly pociagi Newag max.160 km/h,
bez sensu !
10/11/2011 14:26 Autor: j-n
---.icpnet.pl
Czytając (słuchając) Pana Jakubasa należy stale pamiętać czego jest właścicielem.
Jego produktu służą dla high- czy low-\\\"spidów\\\"?
Poniali???
10/11/2011 19:44
---.ssp.dialog.net.pl
Avatar
Marcin B.
Kolejarz65

...Plany gierkowskie Wieluń- Idzikowice to jednak kosztowna autonomiczna aktywizacja Wrocławia – przyznaję – dlatego wymyśliłem znacznie tańszą i bardzo skuteczną wersję autonomicznej aktywizacji Wrocławia w oparciu o zaledwie podpięcie się pod autonomiczną - eksterytorialną- polną aktywizację Katowic i Krakowa ...

I chwała Tobie za ten pomysł, który podobno jest nawet rozważany. Jest dobry, ale cały czas należy pamiętać, iż jest to prowizorka (znając polskie realia to jak zrealizują, to będzie na wieki, jak to prowizorka), ale potrzebna na teraz. Właśnie by aktywizować ruch pasażerski, ale jeżeli zaktywizuje, a z aktywizuje, to potrzebne będzie inne, lepsze rozwiązanie w latach późniejszych.


...Ja natomiast mam propozycję testu @Kryniczanina dla Łodzi .
Od grudnia pełna monopolizacja trasy Wrocław - Ostrów Wlkp. Kalisz - Uć- Warszawa segmentem EX/IC , 0 TLK , 0 IR. Skoro z Warszawy do Gdańska ten proceder ma miejsce z czasem 6-7 h to przecież na linii łączącej 4 co do wielkości miasto w Polsce z -pierwszym miastem- stolicą – poprzez kluczowe dla KDP zdaniem oszołomów ze SSC trzecie miasto w Polsce proceder monopolizacji powinien nie tylko się udać, ale przynieść jeszcze lepsze efekty...

Nie jestem jasnowidzem, ale od razu, teraz, zaraz powiem Tobie, że taki ruch, przyniesie jeden efekt. prawie ZERO klientów/pasażerów dla PIC w Łodzi w kierunku wrocławskim i napiszę nawet dlaczego. Nie jest to spowodowane w żaden sposób przez biedę łódzkiego społeczeństwa, a przez zwykły ludzki pragmatyzm.

Łódź-Wrocław koleją - odległość 238km, koszt 2klasa EIC 84PLN (choć bardziej bym się skłaniał, ze do takiego porównania, powinno się brać cenę 1klasy czyli 116PLN), czas przejazdu 4h15'

Łódź-Wrocław samochodem - odległość 220km, koszt 83PLN, czas przejazdu ~3h

A teraz wyobraź sobie (wiem, że akurat TO może być trudne ;)) choć przez chwilę, iż mieszkasz w Łodzi i masz jechać do Wrocławia. Co wybierzesz? Pociąg tylko w przypadku, gdy nie masz samochodu zapewne.
Jak jeszcze w TLKi ktoś wsiada, tak w EIC nie będzie prawie nikt. Nie oznacza to jednak, że tak będzie zawsze. Trzeba aktywizować ten kierunek (ale będzie baaaaardzo ciężko, bo taka S8 stanowić będzie nie lada konkurencję) i coś z nim zrobić. I nie chodzi tutaj o obniżenie kosztów przejazdu, te niech zostaną takie jakie są, albo nawet niech będą wyższe, ale czas, czas i jeszcze raz CZAS przejazdu jest ważny.
Tylko proszę, nie pisz, że próbowano i nigdy się nie udawało. Bo co próbowano? Kopać się z koniem i oferować czas przejazdu dłuższy niż samochodem w tej samej cenie? To była zła propozycja.


...Dalszy wywód ze słoikami pominę, widzę że poziomem Marcinie nawiązałeś kontakt z łódzkim histerykiem @ejże. ...

Nie Mistrzu, w sprawie poziomu wypowiedzi, to Ty pozostaniesz moim niedościgniętym nigdy ideałem ;)) Pamietaj, każdy kij ma dwa końce (poza procą oczywiście, która ma trzy) i czasami ten koniec, który trzymasz w ręce, uderza najmocniej ;D:D
10/11/2011 20:51
---.adsl.inetia.pl
Avatar
Szymek
To że środowisko kolejowe jest podzielone, niezgodne, bardzo różnorodne wiadomo od zawsze. Ale nigdy nie sądziłem że największy podział powstanie wokół KDP. I nie chodzi tu o to czy trakcja parowa, czy spalinowa, czy elektryczna. Czy wąskie tory, normalne, czy szerokie. Czy zabór pruski, rosyjski, kolej narodowa, czy zagraniczna, XIX wiek, XX, a może kolej współczesna. Największy zgrzyt jest o sensowność budowy 500km linii KDP w Polsce:) To jest naprawdę piękne! Aspekty ekonomiczne kontra aspekty marketingowe, prestiżowe itd.
11/11/2011 02:05 Autor: ejże
---.toya.net.pl
Mnie zaintrygowały powtarzane jak mantra tezy naszego ulubionego interlokutora o "dnie" ekonomicznym pewnego miasta i braku klienteli dla naszych super-hiper ex i eic-pociągów w standardzie D. Otóż:

http://excluzive.pl/majatek/w-lodzi-bardziej-luksusowo/6029

http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/1061765,bogacze-z-lodzkie
go,id,t.html

A tu coś o łódzkich sklepy dla biedoty :P

http://www.propertynews.pl/centra-handlowe/manufaktura-wciaz
-numerem-jeden-zobacz-liste-najwiekszych-centrow-handlowych-
w-polsce,4760.html



11/11/2011 08:27 Autor: Kolejarz 65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@ejże
Bo w innych miastach nie ma galerii handlowych :D

Cyt z jednego z artykułów „ Łódź staje się miastem, w którym pojawia się coraz więcej klientów poszukujących towarów z wyższej półki.[…] Ku zaskoczeniu niedowiarków, w Łodzi wzrasta liczba bogatych mieszkańców itd.”

Czyli Łódź i tak jest postrzegana jako miasto biedne i jak coś się pojawia, co w innych metropoliach jest standardem od dawna to jest jakieś wydarzenie które budzi zdziwienie i niedowierzanie .

Poza tym do czego prowadzi ostatni adres ???



Ale nic wróćmy do tematyki kolejowej.

Przekonałem się i zaczynam popierać Y - ka . To jest jednak optymalny układ KDP dla Polski itd. i itp.


http://www.wbu.wroc.pl/pliki/Wytyczne_kierunkowe_tekst.pdf

Tu masz takie fajne mapy „WYTYCZNE KIERUNKOWE DO KSZTAŁTOWANIA SIECI DROGOWEJ I KOLEJOWEJ W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM”

Strona 35 , 38.

Tak powinien wyglądać KDP Y - ta czerwona i pomarańczowa kreska na stronie 38.
Czy te mapy nie wyglądają apetycznie ????

Ktoś tylko zapomniał o istnieniu CMK, która dopięła wraz zieloną kreską by cały układ, ale po co rysować coś co już istnieje :D :D

Po co modyfikować tak ładnie prezentujący się Y grek i linie prostą Berlin- Poznań- Warszawa ?

Wystarczy tylko zweryfikować czasu przejazdu w podanej tabeli dla parametru 300 km/h, czyli prędkość handlowa ok. 240 km/h
I gitara

I to jest dopiero zrównoważony rozwój i walka z wykluczeniem komunikacyjnym.


11/11/2011 13:15 Autor: PiotrEkonomista
---.play-internet.pl
Modernizacje mają to do siebie, że polepszają parametry trasy. I tak najlepszy zwrot z inwestycji w przypadku linii konwencjonalnych będzie kiedy podniesiemy prędkość do 120-160 km/h. Co daje modernizacja do wyższych prędkości? Krótszy czas przejazdu, ale nie aż tak krótszy jak by to wynikało z osiągania prędkości docelowej (200) i skrzyżowania dwupoziomowe. I to właśnie te wiadukty znacząco podrażają koszt modernizacji, w zamian mamy nieco wyższą prędkość ale bardzo wysokie koszty. Z punktu widzenie ekonomii jest to nieuzasadnione. Bo za tą samą kasę można było zrobić o wiele więcej torów. Ale...nie podaliśmy tu kosztów ukrytych, kosztów wypadków, zanieczyszczenia środowiska itd. Budowa wiaduktów podnosi bezpieczeństwo, zwiększa komfort jazdy (samochodów) itd.
13/11/2011 19:03 Autor: puszek40
---.cm-3-2a.dynamic.ziggo.nl
Kochani to mrzonki, już nie ma kasy a wy chcecie budować KDP,przecież to prowizja od kontraktu, wyjazdy , wycieczki na nasz koszt i o to chodzi.
14/11/2011 18:28 Autor: ha hah
---.adsl.inetia.pl
A to dlatego newag to nadal taki trypel,niby z wierzchu ładny ale w środku o fujjj.....
Logowanie do komentarzy
Zarejestruj
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
Autor:
Wpisz kod z obrazka: Kod obrazkowy
  • Dworzec w Doniecku otwarty [zdjęcia]

    Dworzec w Doniecku otwarty...

  • Premier jedzie pociągiem z Poznania do Wrocławia - fotorelacja

    Premier jedzie pociągiem z...

  • Metro: Pierwsza tarcza wgryzła się w ziemię

    Metro: Pierwsza tarcza...

  • Czyszczenie na Euro - Warszawa Zachodnia

    Czyszczenie na Euro -...

  • Czyszczenie na Euro - Warszawa Wola

    Czyszczenie na Euro -...

  • Ulica Puszkina po remoncie torowisk

    Ulica Puszkina po remoncie...

 
 
Newsletter
by