Komentarze:
08/11/2011 09:14
Autor:
---.elomza.pl
Ładne zdjęcie - stacja Śniadowo, autobus szynowy relacji Białystok-Łomża, styczeń 2010 r.
08/11/2011 09:21
Autor: podrozny113
---.dynamic.gprs.plus.pl
Myślałem, że kupią w Newagu lub Stadlerze. A swoją drogą Newag podobno wycofał się z dostawy szynobusu do lubuskiego.
08/11/2011 09:31
Autor: Zbój Łamignat
---.multimo.pl
Miałem nadzieję na SA 136...Ale lepszy rydz niż nic.
08/11/2011 09:32
Autor: Eurotram
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Podróżny113: a dlaczego mieliby niby kupować w Newagu czy u Stadlera?Stadlery teraz są dość drogie (Stadler nie cenił się nisko,a teraz jeszcze ze względu na kurs franka),a Newag...? Zwróć uwagę,ze masz prywatnego przewoźnika,który ma dowolność wyboru.I co wybrał? Bliskość serwisu to raz; dwa,że nie jeżdżą one tak źle jak to się np. Sphinxowi marzy.Jak byłem w Grudziądzu,to jak na złość SA134 nie chciał zdechnąć tylko normalnie wykonał kurs.W Białymstoku też natknąłem się na dwa SA133 i też jak na złość nie mogły usiedzieć w miejscu żebym złapał ustawienia (musiałem na gwałt strzelić fimiki) :D
08/11/2011 09:34
Autor: sąsiad
---.adm.uni.wroc.pl
Ktoś wie dlaczego wzięli SA133 a nie SA134?
08/11/2011 09:47
Autor: gorzowianin...
---.181.144.116
podrozny113@
to dobrze slyszałeś.
LUBUSKIE UNIEWAŻNIŁO ZAKUP SZT OD NEWAGU !!! MIMO PODPISANIA OD MIESIECY UMOWY
08/11/2011 09:49
Autor: GAGAR
---.xdsl.centertel.pl
A czym się tak naprawdę różni SA133 od SA134?
08/11/2011 10:04
Autor: podrozny113
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Eurotram
Arriva ma umowę na dziesięć lat w Kujawsko-Pomorskiem i nie wiadomo, czy po tym okresie nadal będzie dla niej miejsce na polskim rynku. Być może każdy marszałek utworzy swoje koleje wojewódzkie i prywaciarz nie będzie nikomu potrzebny. Co Arriva zrobi wówczas z kilkuletnim taborem? W przypadku drogiego Stadlera można przerzucić maszyny np. do Holandii, gdzie Arriva ma już trochę GTW, (a będzie miała jeszcze więcej) co pozwoli uniknąć różnorodności typów. Pesa póki co ciągle jest nieobecna w krajach, gdzie jeździ Arriva. Jeśli jednak Arriva z optymizmem patrzy na przyszłe lata w Polsce to oferta Newagu wydaje się najrozsądniejsza. Cena zbliżona do Pesy, awaryjność do Stadlera.
08/11/2011 10:19
---.ip.netia.com.pl
leemc
Nic dziwnego, że kupili SA133, skoro serwis mają niemal od ręki. Nie ma sensu wprowadzanie innego typu pojazdu, kiedy już mechanicy i maszyniści poznali dobrze SA106 i SA134. Mam nadzieję, że jak najszybciej wyjadą na trasy.
08/11/2011 10:19
Autor: Ucho
---.cdma.centertel.pl
GAGAR. Jeśli nie byłem wprowadzony w błąd to przekładnią i silnikem. Silnik w 134 ok. Ale przekładnia wprost odwrotnie. Może nie taka awaryjna. Zła ze względu na konfort jazdy i ..... Tego pisać nie wolno
08/11/2011 14:01
Autor: stoker
---.155.180.218
@Sąsiad:
Arriva ma spore doświadczenie w eksploatacji taboru z przekładniami hydrodynamicznymi, zatem wybrała ofertę z taką przekładnią (silnik MAN+przekładnia Voith).
Tymczasem SA134, jak i pojazdy Newagu posiadają znacznie mniej wytrzymałą i gorzej sprawującą się w warunkach kolejowych przekładnię hydromechaniczną.
Stąd wybór.
Podobnym wyborem kierowało się też kilka województw które kupowały ostatnio nowy tabor spalinowy (np. zach-pom), wpisując w swoje siwz-y wymóg zastosowania przekładni hydrodynamicznej - patrz SA136.
Niestety Newag w którymś postępowaniu zablokował możliwość wyboru przekładni przez kupującego i teraz samorządy kupują nowe SZT jak na loterii.
Arriva jako firma "prywatna" nie podlega ustawie prawo zamówień publicznych więc mogła sobie wybrać wariant dla siebie korzystniejszy.
08/11/2011 14:15
---.ip.netia.com.pl
leemc
Wg informacji z GW wartość umowy wynosi 32mln zł.
08/11/2011 23:36
Autor: adamo
---.mobile.project4.pl
8mln zł za sztukę. Mało. Mogli kupić 3członowe.
12/12/2011 13:51
Autor: grzegorz
---.ifpilm.waw.pl
@stoker A nie mogą zażądać odpowiednio długiej gwarancji na przekładnię? Na zasadzie: wsadzajcie gorszą, jeśli wola, ale będziecie nam ją za darmochę wymieniać.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.