PKP PLK uległa przewoźnikom
Dwa tygodnie temu informowaliśmy o buncie przewoźników pasażerskich przeciwko nowemu projektowi umowy o dostęp do infrastruktury zaproponowanemu przez PKP PLK. W sprawę miał zaangażować się prezes UTK. Zanim jednak zdążył to zrobić na dobre, zarządca narodowej sieci infrastruktury wycofał kontrowersyjny projekt umowy i zapowiedział przedstawienie nowego, który będzie się już opierał na dotychczasowych rozwiązaniach.
Na czym polegał problem? – PLK przedstawiła projekt umowy, która w ocenie nie tylko PKP Intercity, ale wszystkich przewoźników pasażerskich rodził jeszcze większe niebezpieczeństwo, że będziemy na zdecydowanie mniej korzystnej pozycji niż ta, w jakiej stawia nas obecna umowa, którą także nie oceniamy pozytywnie – wyjaśnia Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity w rozmowie z „Rynkiem Kolejowym”.
– Ten projekt umowy polegał na tym, że została podzielona na dwie części: ogólne warunki umowy i na umowę zasadniczą. Takie umowy są oczywiście stosowane na innych rynkach, ale na takich, na których występuje konkurencja. Natomiast na rynku zarządców infrastruktury nie ma konkurencji. Jest zarządca PKP PLK i nie ma alternatywy. Skutek był taki, że w ramach ogólnych warunków umowy PKP PLK mogłyby wprowadzać niekorzystne zmiany dla przewoźników, którzy mieliby w tej sytuacji tylko dwa wyjścia: albo się zgodzić na nie i być jeszcze bardziej poszkodowanym, albo się nie zgodzić, ale wówczas musielibyśmy wypowiedzieć umowę dostępową. Moglibyśmy wypowiedzieć umowę dostępową, jakby obok równolegle był inny zarządca. Ale nie ma – tłumaczy prezes PKP Intercity. Dodał, że przewoźnicy pasażerscy uznali, iż przyjęcie umowy w takim kształcie wiąże się z bardzo dużym ryzykiem i zanegowali ją.
Co na to zarządca infrastruktury? – PKP PLK wycofała się z tego rozwiązania i zapowiedziała, że przedstawi nowy projekt umowy bazujący na dotychczasowych ustaleniach. W międzyczasie PKP Intercity zaproponowało swój projekt umowy – powiedział Janusz Malinowski.
Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych potwierdza, że toczą się rozmowy ze wszystkimi uczestnikami rynku na temat nowego projektu umowy dostępowej. – Trwają prace nad nowym projektem umowy, uczestniczą w nich przewoźnicy, choćby przez Radę Przewoźników, uczestniczy też UTK – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” Łańcucki. Jego zdaniem umowy zostaną podpisane przed wejściem życie nowego rozkładu jazdy – Nie można nawet zakładać innej możliwości – stwierdził.