Oszczędności na niecały milion złotych wprowadzono kilka miesięcy po zapewnieniach, że ich w tym roku nie będzie - czytamy w portalu TuWrocław. - Zmiany dotyczą linii 2, 3, 7, 9, 10, 11, 14, 17, 24 oraz 70. Chodzi o tę racjonalizację, którą już zapowiadałem: takie poukładanie rozkładów, żeby nie jeździły jednocześnie tramwaje i nocne autobusy. Właśnie dlatego zniknęły kursy na tych liniach generalnie rzecz biorąc o 4 rano i tuż po czwartej oraz po 23, a w zamian za nie pojawiły się dodatkowe kursy autobusów nocnych – tłumaczy Władysław Smyk, prezes wrocławskiego MPK.
- Głównym powodem tych zmian są oszczędności, czyli zmniejszenie naszych strat. Plan finansowy na ten rok zakładał, że tramwaje i autobusy przyspieszą. Gdyby udało się osiągnąć zaplanowane przyspieszenie moglibyśmy zatrudniać o 50 osób mniej. Tymczasem średnie prędkości są takie same jak były, więc potrzebujemy więcej kierowców i motorniczych, aby sprostać zamówieniom wydziału transportu urzędu miasta – wyjaśnia Władysław Smyk.
Więcej