Komentarze:
24/10/2011 15:16
Autor: jmswaw
---.mac.edu.pl
Oj, z tym "M." wygląda co najmniej śmiesznie. Przecież wiadomo, że chodzi o firmę Marka Mikuśkiewicza: Marcpol.
24/10/2011 15:56
Autor: cargo
---.dynamic.chello.pl
oj tam , oj tam , wielkie chalo . wazne ze rodzina na swoim. reszte to pracownikow sie okradnie z pieniedzy i sie zbilansuje na plus
24/10/2011 19:01
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
To wszystko to kropla w morzu, nikt nie chce ruszyć realizacji projektów unijnych - tam dopiero dzieje się oj dzieje. Ale kto ruszy g... gdy Polska musiała być dokonywać korekty finansowej. Przecież wszyscy siedzą cicho.......Kolejarze ukrywali i będą ukrywali bo chronia stołki, d... lub pracę.
Kto tam pracuje...?!
24/10/2011 19:32
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A zasady wprowadzania KKA i powiązania kolejarzy z busiarstwem?
24/10/2011 21:25
Autor: zorientowany
---.213-160-162.telecom.sk
Dobre imię ? Ha , ha , ha. Na miejscu NIK-u już dawno bym wystosował wniosek do prokuratury o narażenie na straty PKP. I to wniosekm imienny a nie jakiegoś "bezimiennego" kolejarza. Bo to chciwy i głupi urzędnik ( nawet w randze dyrektora ) doprowadził to takiej sytuacji
24/10/2011 22:33
---.icpnet.pl
civic
zorientowany: "Na miejscu NIK-u już dawno bym wystosował wniosek do prokuratury o narażenie na straty PKP."
Ludzisaka, przystopujcie! Nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Umowę ze spółką "M." podpisano w roku 1994, według autora artykułu. Umowa została tak skonstruowana, że praktycznie nie można było jej wypowiedzieć. I nie jest prawdą, że, jak napisano na portalu "Gazety Prawnej", wygasła ona przed 17 laty, czyli w tym samym roku, w którym została zawarta. Redaktorowi Robertowi Zielińskiemu, który kupił te brednie, podeślę mój kalkulator, choć palców u rąk i nóg powinno starczyć. Gdyby istniała szansa na sądowe rozwiązanie tego sporu, ka trwa on od roku 1998, to dawno byłyby rozwiązany. Moim zdaniem zarząd PKP S.A., chcąc odzyskać zajmowane przez spółkę "M." powierzchnie na Dworcu Centralnym, nie miał innej możliwości jak zawrzeć ugodę.
Co do prokuratury, to postępowanie może toczyć się tylko w sprawie. Odpowiedzialność karna tych, którzy zawarli umowę najmu, już dawno się przedawniła. Można zastanawiać się nad odpowiedzialnością karną członków zarządów PKP S.A., którzy ten fakt tolerowali w latach po roku 2001, ale nie można obwiniać zarządu, który ugodę zawarł.
Cieszcie się, moi państwo, że spółka "M.", która zadłużona jest po uszy (vide: ogłoszenie komornika o zajęciu i wystawieniu na sprzedaż 20% jej akcji) wreszcie z Dworca Centralnego się usunęła i możliwa jest jego rewitalizacja - ją oklaskujecie. Bez tego Jacek Prześluga (nie on zarządza dworcami) składałby relacje ze wszystkich placów budów w Polsce, tylko nie z centrum Warszawy.
25/10/2011 21:34
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@"Gazeta dotarła do informacji o nieprawidłowościach, które kolejarze chcieli ukryć."
Od kiedy to oni są kolejarze?
26/10/2011 08:54
Autor: Beata
---.ip.netia.com.pl
PKP S.A....to nie kolejarze...:-)
29/10/2011 07:42
Autor: majster
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
PKP S.A. to TWA. Rozwiązać z nowym rokiem 2012. Gable i oprofilowywać tory bezstykowe tłuczniem . Beda dopiero wiedzieć co to praca fizyczna za 1500zł. Powodzenia
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.