Komentarze:
18/10/2011 10:09
---.aster.pl
psim
Być może w WWK należy wyznaczyć więcej przejść dla pieszych, w miejscach gdzie jest to najbardziej uzasadnione.
Ludzie będą przechodzić tak czy siak, mimo apeli (tak jak kierowcy samochodów będą przekraczać prędkość, choćby nie wiem ile zakazów postawiono - póki nie będzie fizycznych środków wymuszających wolniejszą jazdę, tak rozpowszechnionych w cywilizowanych krajach).
Najlepszym przykładem Olszynka Grochowska... polecam! Tam tłum ludzi związanych z kolejnictwem codziennie łamie przepisy i przełazi z peronu przez dziurę w płocie, zamiast kładką. Nie można im zrobić schodków?
Człowiek idący legalnie przejściem przez tory prędzej rozejrzy się na lewo i prawo, bo nie będzie musiał patrzeć pod nogi.
18/10/2011 10:58
Autor: lysypr
---.155.124.194
No apel na branżowym portalu na pewno trafi do szerszego odbiorcy. Kolega psim ma 100 % słuszności to nie wina ludzi że chcą lub mają potrzebę przemieścić się z jednej strony torów na drugi, w naszym kraju linie kolejowe są praktycznie jak rzeki, brak infrastruktury pozwalającej bezpiecznie przejść przez tory w miejscach gdzie mieszkańcy tego najbardziej potrzebują. Na prawdę ciężko oczekiwać od ludzi by nadkładali drogi w codziennej drodze do pracy/szkoły/sklepu itp. Niestety PLK i samorządy nie widzą potrzeby inwestowania w poprawę wygody i bezpieczeństwa mieszkańców, przerzucając się pisemkami co do już istniejących obiektów, nie mówiąc o budowie nowych. Akurat w w WWK w trakcie opracowywania założeń modernizacji całego węzła mogli pomyśleć o przejściach dla pieszych w najbardziej potrzebnych miejscach, koszt w stosunku do całej inwestycji znikomy a poprawa bezpieczeństwa gigantyczna.
[Admin: Do wypadków na terenie WWK dochodziło ostatnio w obrębie stacji: Warszawa Centralna, Warszawa Włochy, Piastów. Na tych stacjach są przejścia podziemne lub nadziemne. Prosimy tylko o rozsądek i uwagę]
18/10/2011 11:32
Autor: XD
---.ip.netia.com.pl
Selekcja naturalna. Jak ktoś nie umie się rozejrzeć w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo (mnie tego w przedszkolu uczyli) to szkoda czasu na apele. Oto co socjalizm i bezpieczeńswizm zrobiły z ludźmi: zatracili oni instynkt samozachowawczy. Dobrze że jeszcze nie pojawiły się roszczenia do kolei o to, że każdy tor nie jest ogrodzony albo że pociąg nie trąbi co 15 sekund - choć to pewnie kwestia czasu.
Dlaczego się nie buduje przejść? Moim zdaniem wina leży po stronie przepisów. Trzeba by uzyskać ze sto decyzji i pozwoleń, przejście musiałoby spełniać unijne normy, mieć windę oświetlenie ledowe, prysznic, paśnik dla zagrożonych gatunków i wszystkie inne atrybuty konieczne do zgodności z odpowiednią TSI - więc nie dziwię się, że nikomu nie chce się ich budować. Niestety, wybudowanie zwykłego przejścia w poziomie torów (czytaj: rzucenie trzech dociętych betonowych płyt) w dzisiejszych chorych czasach nie wchodzi w rachubę.
A swoją drogą: czy jest przejście czy nie ma, w obydwóch przypadkach trzeba się rozejrzeć.
18/10/2011 13:16
Autor: Anna Um
---.ip.netia.com.pl
Nawiązując do ostatniego zdania notatki....tego żarliwego apelu zapraszam autora na stację Łódź Widzew i Łódź Chojny....szczególnie w godzinach szczytu........
18/10/2011 13:19
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
AtapiCl
Ciekawszymi przykładami są przejścia służbowe (nawet te najprostsze w postaci trzech betonowych płyt), z których kolejarze codziennie nie korzystają, a zwykli ludzie wręcz odwrotnie (w dużej ilości - np. Otwock mam na myśli). Koło takiego przejścia bardzo często można się natknąć na sokistów czyhających w krzakach i wyłapujących co chwilę nowych chętnych do mandatu.
Co do przypomnienia o poprzednich wypadkach - odejmijmy od tego samobójców ;)
18/10/2011 16:31
Autor: anonim
---.dynamic.chello.pl
ten chłopak, który 18.10.11 został potrącony w Kobyłce nie przeżył , zmarł w szpitalu .
24/10/2011 07:45
Autor: emeryt.
---.abp.pl
Psim he he sam z tego korzystałem.Tak samo skok z peronu na tory i przejazd zamiast kładką człowiek ma to do siebie że zawsze się jemu spieszy albo do pracy albo do pociągu.Co do ofiar potrąceń to brak instynktu samo zachowawczego .Kiedyś babci się udało w Gdańsk Orunia gdzie jest przejście z sygnalizatorem świetlnym .Pomimo jego ostrzegajacego działania babcia poszła jak ruska armia do przody pomimo używania syreny i krzyku innych ludzi którzy stanęli nie podnosząc nawet głowy brakowało dosłownie paru centymetrów
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.