Socha: Prywatyzować spółki PKP
- W 2008 r. nakłady na infrastrukturę kolejową były 18 razy mniejsze niż na drogi. To pokazuje skalę wieloletnich zapóźnień. W moim przekonanie utworzenie Grupy PKP otworzyło znaczne możliwości prywatyzacyjne. To, co rozpoczął prezes Andrzej Wach i kontynuuje Maria Wasiak, to bardzo mądre działania, które trafiają na przeszkody w postaci stereotypowych wzorców myślenia w Polsce - stwierdził podczas targów kolejowych TRAKO 2011 Jacek Socha, były minister skarbu państwa.
- Kontynuacja procesu prywatyzacji PKP Cargo, PKP Intercity, PNI to właściwy kierunek działania. Na kolei nie ma potrzeby utrzymywania podmiotu będącego własnością Skarbu Państwa. Co innego z PLK, z torami. Samo PKP nie różni się w niczym od tego, co widzimy w transporcie drogowym, myślę tutaj o PKS-ach. Nawet najlepszy menedżer spółki państwowej ma o wiele bardziej ograniczone możliwości działania, niż zarządzający spółką prywatną - podkreślił Socha.
- Ile spółek Skarbu Państwa znajduje się w pułapce rozwojowej? Chodzi tutaj o dostęp do kapitału. Minęły czasy dokapitalizowywania firm państwowych, np. innymi spółkami. Brak swobody działania na rynku konkurencyjnym przeszkadza w rozwoju firmy. Moim zdaniem decyzje prywatyzacyjne z ostatnich lat były bardzo mądre - zaznaczył były minister Skarbu Państwa, obecnie partner w dziale usług doradczych PricewaterhouseCoopers i wiceprezes firmy w Polsce.
- Ministrowi Grabarczykowi zabrakło jeszcze roku, w którym miał zrealizować swoje hasło, wiszące podobno w jego gabinecie: „Kolej, głupcze”. Pojawiły się trudności o charakterze unikatowym. Reakcje na wydarzenia sprzed 8 miesięcy były histeryczne. Moim zdaniem potrzebny jest pewien spokój i danie szansy Marii Wasiak - podkreślił Jacek Socha.
Były minister Skarbu Państwa wskazał również na konieczność rewizji niektórych postanowień przyjętej niedawno ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. - Ustawa z sierpnia była przygotowywana bardzo szybko, pewne zmiany zostały wprowadzonej na ostatniej prostej, to było tuż przed wyborami. Koniecznie do niej trzeba wrócić, aby UTK miał narzędzia niezbędnej kontroli nad rynkiem. Wydaje mi się, że należałoby wdrożyć mechanizmy takie jak w Wielkiej Brytanii, tzn. przetargi na operatorów danych odcinków linii kolejowych, oczywiście z możliwością funkcjonowania przewoźnika publicznego - mówił Socha.