Minister Massel wziął udział w konferencji "PKP LHS - znaczący podmiot w sektorze transportu w regionie południowo-wschodniej Polski".
- LHS działa obecnie w warunkach dużej niepewności. Powinniśmy opracowując jej strategię brać pod uwagę możliwe uodpornienie się na wahania koniunktury. Temu służy dywersyfikacja. Na początku LHS woziła rudę i siarkę, ale teraz pojawiły się kruszywa, węgiel i w coraz większym zakresie intermodal - mówił Massel.
- Nie wszystko jednak jesteśmy w stanie przewidzieć. To, co może się stać za 20-30 lat w efekcie globalizacji, może dotknąć LHS. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na Centrum Logistyczne w Sławkowie. Zarabianie na przeładunku jest tak samo dobre, jak zarabianie na przewozie. Należy prowadzić współpracę z przewoźnikami na normalnych torach, tak aby tworzyć dłuższe łańcuchy logistyczne, także w zakresie intermodalu - podkreślił podczas spotkania.
- Stan infrastruktury LHS przed 10 laty daleko odbiegał od tego, co mamy w tej chwili. Ograniczeń prędkości jest zdecydowanie mniej. Jeszcze lepiej widać to, jeśli chodzi o tabor kolejowy. Zwiększono możliwości przewozowe. Tymi samymi pociągami można przetransportować więcej ładunków - mówił wiceminister infrastruktury.
- Jak docelowo spółka powinna wyglądać? Zgadzam się z głosem, że trzeba zachować jej zintegrowaną formułę. Korzyści z tego modelu są najwyraźniejsze w USA. Ten model działa i musimy robić wszystko, aby w ramach zmian w prawie unijnym zabezpieczyć go również na przyszłość - podkreślil Massel. - Nie zgadzam się z tym, że konieczne jest wniesienie do spółki aportem linii nr 65. Jeżeli chcemy, żeby została ona własnością Skarbu Państwa, to być może należy traktować ją jak pozostałą infrastrukturę kolejową w Polsce - stwierdził.
Minister Massel skomentował także zaproponowane przez KIG usamorządowienie PKP LHS. - Co do zmiany układu właścicielskiego. Spółka potrzebuje teraz stabilności i oddechu. Ileż było moim zdaniem niepotrzebnej dyskusji nad planowanym przejęciem przez PKP Cargo. Jestem zwolennikiem usamorządowienia dworców kolejowych, ale czy usamorządowienie Przewozów Regionalnych było sukcesem? Moim zdaniem nie. Trzeba pamiętać o starej lekarskiej maksymie „po pierwsze – nie szkodzić” - podkreślił Massel.
- Rozpatrywany jest plan zwiększenia przepustowości LHS do 22 par pociągów. Ale do tego stanu trzeba dochodzić krok po kroku. Nie powinno być sytuacji, w której należy zainwestować bardzo dużo, aby zobaczyć efekty. Każdy projekt inwestycyjny jest wrażliwy na zmianę wartości pieniądza w czasie. Inaczej mówiąc, powinno nam zależeć na tym, żeby nakłady ponosić jak najpóźniej, a efekty odczuwać jak najwcześniej - stwierdził wiceminister infrastruktury ds. kolei.