Kategoria:
Kadry
Data dodania: 2011-08-25 08:18:54
(źródło: Henryk Jakszuk)
Zwierzchnik Andrzeja Wacha o jego odwołaniu
"Nasza wiedza potwierdzała, iż Pan Andrzej Wach wyprowadza kolej z różnego rodzaju zapaści i potrzebny jest tylko czas, aby założone programy były zrealizowane. Wyszło tak, że czystą kartką papieru zabito człowieka. Z tym nie można się zgodzić" - pisze o odwołaniu Andrzeja Wacha Henryk Jakszuk, jego były zwierzchnik.
Fot. Rynek Kolejowy
W nawiązaniu do artykułu byłych głównych energetyków, który ukazał się w dniu 16 sierpnia 2011 na portalu internetowym „rynek-kolejowy.pl” i zainicjowanej dyskusji przedstawiam swoje stanowisko jako emerytowanego dyrektora dyrekcji energetyki kolejowej, a zarazem głównego energetyka PKP i wieloletniego zwierzchnika Pana Andrzeja Wacha.
Pan Andrzej Wach po ukończeniu studiów na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej, podjął pracę na PKP w Oddziale Zasilania Trakcji Elektrycznej. Pracując wiele lat w zasilaniu, przeszedł wszystkie szczeble od montera do naczelnika oddziału. Zdobył gruntowną wiedzę na temat urządzeń elektrycznych oraz wiedzę, która niezbędna jest do kierowania zespołami ludzkimi. Posiadł znajomość ekonomiki w prowadzeniu przedsiębiorstwa oraz nabył ogromną wiedzę i umiejętności menedżerskie. W międzyczasie ukończył Studium Ekonomiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Kiedy w grudniu 1990 r. ze struktur organizacyjnych PKP została wydzielona służba energetyczna, co okazało się bardzo trafnym przedsięwzięciem ówczesnej Dyrekcji Generalnej PKP, Pan Andrzej Wach został powołany do służby Głównego Energetyka PKP. W strukturze tej samodzielnej służby, zajmowano się zadaniami związanymi z energetyką i elektrotrakcją. Pan Andrzej Wach był powołany na stanowisko Naczelnika Wydziału Zasilania. Był to najtrudniejszy Wydział w tym zarządzie, ponieważ w strukturze tego Wydziału mieściły się takie zagadnienia jak:
- zasilanie trakcji elektrycznej, a więc praca wszystkich podstacji na PKP, a było ich ponad 400,
- sieć trakcyjna, której było na kolei ponad 10 tys. km linii zelektryfikowanych,
- sterowanie zdalne urządzeniami zasilania trakcji elektrycznej wraz z nastawniami zdalnego sterowania,
- modernizacja maszyn i urządzeń do utrzymywania sieci trakcyjnej i zasilania, wprowadzanie nowej techniki itp.
- Pod ścisłym nadzorem Pana Andrzeja Wacha w służbie Głównego Energetyka opracowano i zrealizowano następujące tematy:
- zbadano i wprowadzono na PKP fundamenty palowe dla budowy sieci trakcyjnej,
- opracowano z udziałem Instytutów i Politechniki Warszawskiej nowe, konstrukcyjne rozwiązanie sieci trakcyjnej do dużych szybkości,
- opracowano i wdrożono zespoły prostownikowe dużej mocy do zasilania podstacji trakcyjnych napięciem 110 kV (podstacji 110 kV AC/3,3 DC),
- opracowano i wdrożono nowe pojazdy do utrzymania sieci trakcyjnej, pozyskano laboratoria do badań kabli, pociąg do potokowej wymiany sieci trakcyjnej itp.
Temu człowiekowi można przypisać jeszcze bardzo wiele tematów, które zrealizował dla energetyki kolejowej, ale nie jest tu miejsce i czas. Refleksje na temat kolei będą jeszcze długo w pamięci ludzi z którymi pracował, a później był szefem pięknego i trwałego dzieła, które stworzył, a które jest i pozostanie na długo wartością stałą w energetyce kolejowej.
I nagle, dowiedziawszy się, że Pan Andrzej Wach zostaje odwołany ze stanowiska prezesa PKP SA., ludzie, którzy znali Pana Andrzeja zostali wprawieni w osłupienie i niedowierzali, że taki człowiek nie radzi sobie z kierowaniem koleją. Osoby takie jak my, które całe swoje życie poświęciły kolei, nawet w stanie spoczynku nie przestały interesować się sprawami kolejowymi. Nasza wiedza potwierdzała, iż Pan Andrzej Wach wyprowadza kolej z różnego rodzaju zapaści i potrzebny jest tylko czas, aby założone programy były zrealizowane. Wyszło tak, że czystą kartką papieru zabito człowieka. Z tym nie można się zgodzić. Na tej kartce powinny być argumenty i uzasadnienia. Może jest coś czego nie wiemy. W państwie demokratycznym powinno być tak, że jeżeli człowiek się nie sprawdził, to w logiczny sposób jest to udowodnione, przynajmniej w środowisku kolejarskim, a nie oparte jedynie na nagonce medialnej, która nie wiadomo czy jest prawdziwa – bo cóż ma do tego rodzina Pana Andrzeja Wacha, która jest atakowana od bardzo długiego czasu i o co tu chodzi? Przecież jest to sytuacja z minionej epoki, którą to epokę staramy się jak najszybciej zapomnieć!
4
Komentarze:
25/08/2011 08:44
---.warszawa.vectranet.pl
wIC
"Pan Andrzej Wach wyprowadza kolej z różnego rodzaju zapaści i potrzebny jest tylko czas, aby założone programy były zrealizowane."
I właśnie za ten czas został Pan Andrzej odwołany. Zdolność do przemilczania faktów, które były bezpośrednią przyczyną odwołania prezesa Wacha, zaiste wcale nie dziwi w tym środowisku.
Czas - w przypadku trwania PKP S.A. powołanej ustawą do... jak najszybszego jej rozwiązania - ma kluczowe znaczenie dla oceny pracy zarządu. I na koniec pytanie retoryczne. Czy zbliżyliśmy się choć o jotę do rychłej likwidacji PKP S.A.?
25/08/2011 08:54
Autor: energetyczek malutki
---.ip.netia.com.pl
Proponuję odwrócić bieg historii. Przywrócić Pion Energetyki, Pana Jakszuka postawić na jego czele, powołać od nowa głównych energetyków (tych samych oczywiście) i zacząć jeszcze raz szkoląc od nowa Pana Wacha. Może unikniemy błędów. Panowie!!! Gdzie Wy jesteście! O kurde, zapomniałem, na emeryturach oczywiście więc tam zostańcie i nie silcie się na takie komentarze. Czy Wy myślicie, że tym sposobem pomagacie Panu Wachowi?
25/08/2011 08:54
Autor: krzysztofb58
---.ip.netia.com.pl
I znowu pan Wach jest kreowany na rycerza bez skazy, który wielokrotnie wdzierał się na szklaną górę ratując kolejowe księżniczki. Tylko, że mówiąc językiem dawnej młodzieży, pan Wach z całą swoją PKP S.A. "dał ciała" w grudniu 2010 roku nie dbając o interes pasażerów - na co komu najlepsze nawet zasilanie trakcji, gdy pociągi jeżdżą jak chcą, kiedy chcą, a nawet odjeżdżają z nieistniejących peronów! Gdy rozkład jazdy służy jedynie do wprowadzania w błąd pasażerów, to szef tego całego "bajzlu" musi sobie poszukać innego "stołka"! I słusznie.
25/08/2011 08:55
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
No to pierwszy punkcik na białą kartkę.
*Sprzedanie* Skarbowi Państwa zadłużonych PR'ów z lewym biznesplanem. Koszt obsługi tego zadłużenia, to mniej więcej kwota podwyżek o jakie walczyły związki.
25/08/2011 08:56
Autor: cosmo
---.home.aster.pl
Pan Wiesiek K. skończył studia na kierunku weterynaryjnym. Całe swoje życie poświęcił leczeniu, kóz, krów i świń. Wprowadził nowoczesne metody leczenia, brał udział w testowaniu leków oraz innych kwestiach związanych ze zdrowotnością zwierząt. Dziwimy się, że nie poradził sobie na stanowisku prezesa firmy farmaceutycznej.... no comment
Głupota tego Pana przerasta jego samego, a świadomość z czym się wiąże prowadzenie tak rozległej firmy, u niego w ogóle nie występuje. Co z tego, że ktoś dobrze prowadzi pociąg, nigdzie na świecie nie ma tak, że z automatu oznacza to, iż będzie dobrym prezesem firmy, która te pociągi wynajmuje. Jeżeliby tak było, to nikt by pociągów prowadzić nie chciał tylko chciałby być prezesem. To jest chyba właśnie jeden z problemów PKP - tam każdy jest dyrektorem, prezesem i uznaje, że nim może być. Pych powyższego Pana jest zatrważająca.
25/08/2011 09:56
---.dip.t-dialin.net
wer
Mamy inne czaszy jak PRL.
Ten Wach swoje juz zrobil, wiec mu podziekujemy i czekamy na nastepnych, ktorzy cos moga nowego wniesc do PKP.
W kazdej innej firmie takie zachowanie tego goscia co ten artykul napisal byloby wysmiane..
Gosc nie poradzil sobie z chaosem i dowiedzenia... stanowisko w kazdej firmie nie jest dozywotnie.
25/08/2011 10:38
Autor: Jerzy Sawicki
---.cust.tele2.se
Kim jest pan Henryk Jakszuk?? Czy ten gość przyleciał właśnie z księżyca? Andrzej Wach jest odpowiedzialny w dużej mierze za zniszczenie kolei w Polsce (m.in. usamorządowienie PR, odebranie lokomotyw EP07 PR-om, walka z kanibalizmem IR i wiele innych), jest on człowiek działającym na zlecenie lobby naftowo-drogowego i ktoś śmie twierdzić, że on wyprowadza kolej z zapaści? Takich bzdur RK nie powinien w ogóle cytować, bo tylko podnosi ciśnienie osobom, którym los kolei faktycznie leży na sercu. A może pan Jakusz to też przedstawiciel lobby drogowego?
25/08/2011 12:04
Autor: Sołtys
---.com.pl
Trup W KAŻDEJ SZAFIE !!!
25/08/2011 12:20
Autor: Kpt Nemo
---.com.pl
Ach, gdyby tak onegdajszy Naczelnik Zarządu Trakcji CDOKP - pan Jezierski, takimi lub podobnymi słowami wyrażał się o swoim ówczesnym podwładnym - Krzysztofie Tchórzewskim, podówczas Naczelniku Oddziału Zasilania Elektroenergetycznego w Siedlcach. A przecież Krzysztof Tchórzewski TEŻ "zdobył gruntowną wiedzę na temat urządzeń elektrycznych oraz wiedzę, która niezbędna jest do kierowania zespołami ludzkimi, posiadł znajomość ekonomiki w prowadzeniu przedsiębiorstwa oraz nabył ogromną wiedzę i umiejętności menedżerskie". Na dodatek był PREKURSOREM komputeryzacji kolejowej elektroenergetyki - za co był przez pana Jezierskiego obrzucany takimi INWEKTYWAMI, że "żal" je tutaj przytaczać.
Tchórzewski, w PRZECIWIEŃSTWIE do Wacha, pozostawił po sobie PRĘŻNIE działający zakład, z nowo wybudowaną halą warsztatową, nie smród na całą Polskę - panie Henryku! A "zabity kartką papieru" nie został, bo w porę "ewakuował się" na stołek wojewody siedleckiego. A Wach - cóż, wszedł najwyraźniej WYŻEJ NIŻ POWINIEN był wejść. Kolejowy "spadek" po Wachu naprawdę NICZYM NIE IMPONUJE - i WARTO TO DOSTRZEC! Owszem, jego zasługi dla kolejowej ELEKTROENERGETYKI są BEZSPORNE - ale teraz tam są już INNI LUDZIE, którzy DOSKONALE SAMI DAJĄ SOBIE RADĘ bez Wacha; nie mówmy zatem o "trupie Wacha", bo to jest po prostu ŚMIESZNE! NIEJEDEN chciałby być takim "trupem" - z przysługującymi Wachowi ODPRAWAMI PIENIĘŻNYMI !!!
25/08/2011 21:45
Autor: st
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Massel się nie zaWACHał, i chwała mu za to, ale niestety koleżanka nadal na stołku, więc zostało b.z. Niech ktoś na logikę powie po co jest obecnie PKP SA? PLK ma tory,daćjej dworce,reszta potrzebna do ruchu jest w innych spółkach,a pozostałość? wyznaczyć likwidatora i zapomnieć o "czapie" PKP SA.
25/08/2011 23:06
Autor: Kolejarz realista
---.160.245.168
Pracuje na PKP od 35 lat i takie listy czytałem w minionej epoce. To się stało o 5 lat za późno. Proszę nie dziadolić. Królewska służba wreszcie się kończy.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Dworzec w Doniecku otwarty...
-
Parada Eurolokomotyw [54...
-
Premier Donald Tusk odwiedził...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Gdańsk Stadion Expo
-
Poznań Główny na kilkanaście...
|
|