Proces prywatyzacji PNI trwał od końca października ubiegłego roku. Umowę kupna Budimex podpisał z PKP 4 sierpnia. Transakcja ma charakter warunkowy; musi zgodzić się na nią jeszcze m.in. UOKIK.
Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, podkreślił, że kupno PNI jest bardzo istotne dla Budimeksu, który dotychczas był jedyną dużą grupą budowlaną niebędącą mocniej obecną w budownictwie kolejowym.
- Wskazane jest, aby dywersyfikować źródła przychodów. Zwłaszcza, że w kolejnej perspektywie unijnego budżetu na lata 2014-2020 wydatki na inwestycje kolejowe najpewniej będą większe niż na projekty drogowe - ocenił Furgalski.
W jego opinii kwota transakcji jest korzystna dla PKP, ponieważ PNI czeka kosztowna restrukturyzacja, związana m.in. z przerostem zatrudnienia. Do tego w swoim portfelu zleceń spółka ma kilka kontraktów o bardzo niskiej rentowności. Zdaniem Furgalskiego, te czynniki mogły zaważyć o niższej wycenie PNI. Wcześniej szacunki rynkowe zakładały, że Budimex na zakup wyłoży od 300 do nawet 500 mln zł.
- PNI odnosiło też pewne korzyści z powodu bycia w grupie PKP; często w przetargach startowało wspólnie z PKP Energetyką oraz otrzymywało rozmaite zlecenia od PKP Polskich Linii Kolejowych. Możliwe, że teraz będzie musiało włożyć znacznie więcej wysiłku, aby utrzymać, a zwłaszcza powiększyć swoje udziały w rynku. Patrząc jednak na dokonania Budimeksu, myślę, że ten cel zostanie osiągnięty - powiedział Furgalski.
Zdaniem Jakuba Majewskiego, analityka rynku kolejowego, transakcja jest korzystna dla obu stron, chociażby w kontekście tego, na ile jest wyceniane PKP Cargo.
- Ta transakcja pokazuje też, że wzrasta zainteresowanie rynkiem kolejowym. Budimex nie inwestowałby w firmę, która wymaga głębokiej restrukturyzacji, gdyby nie spodziewałby się, że w przyszłości będzie mógł na tym zarobić - ocenił Majewski.
- Trochę dwuznaczną sytuacją było to, że PNI było w jednej grupie z głównym zamawiającym, czyli PKP PLK. Nadal taka sytuacja występuje z PKP Energetyką. Prywatyzację PNI oceniam na plus dla obu stron. W pewnym stopniu czyści ona relacje rynkowe, ponieważ coraz większa liczba firm wykonawczych jest po stronie kapitału prywatnego. Udziały państwa w kolei, które wciąż są za duże, powoli się kurczą. Oby na prywatyzacji PNI ten proces się nie zatrzymał - podkreślił Majewski.
Więcej
.jpg)