Duma ZNLE Gliwice – lokomotywa E6ACT o nazwie handlowej Dragon jest już na półmetku tzw. eksploatacji obserwowanej. Firma STK Wrocław zakończyła już półroczne testy pojazdu. Ich dalsza część odbędzie się pod skrzydłami przewoźnika Lotos Kolej. Co najważniejsze - wrażenia z dotychczasowej eksploatacji lokomotywy są bardzo dobre.
Jak dowiedział się „Rynek Kolejowy”, maszyniści jeżdżący lokomotywą Dragon nie kryli zadowolenia z jej osiągów. Pojazd sprawdził się idealnie w warunkach, w jakich Specjalistyczny Transport Kolejowy Wrocław go wykorzystywał. - Lokomotywa zachowywała się świetnie w czasie jazdy. Nasza firma jest bardzo zadowolona z pojazdu – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” dyrektor techniczny STK Andrzej Stróżyk. - W czasie eksploatacji właściwie nie było usterek, poza drobnymi szczegółami. Ważne jest to, że ta sześcioosiowa lokomotywa w terenie, gdzie pojawia się różnica wzniesień, była w stanie utrzymać prędkości rozkładowe. Pojazd ma bardzo dobre osiągi, w testowanych warunkach nawet lepsze, niż lokomotywy Siemensa – podkreślił Andrzej Stróżyk. Swój zachwyt wyraził także wiceprezes STK Wrocław Cezary Szczepański.
Dyrektor techniczny firmy STK Wrocław dodał, że firma podzieliła się swoimi spostrzeżeniami i uwagami z okresu eksploatacji pojazdu z ZNLE Gliwice, ale są to raczej kwestie szczegółowe i mało znaczące dla strony technicznej lokomotywy. Przedstawiciel producenta lokomotywy, Ryszard Cygankiewicz zaznaczył: - Na pewno skorzystamy z uwag użytkowników naszej lokomotywy. Jednak nie jestem w stanie powiedzieć nic co do zakresu zmian, jakie ewentualnie wprowadzilibyśmy, ponieważ musimy poczekać do końca testów na uwagi Lotos Kolej.
Lada dzień lokomotywa będzie dostarczona do kolejnego przewoźnika - Lotos Kolej, który przeprowadzi drugi etap eksploatacji obserwowanej. Wiadomo, że po zakończeniu eksploatacji w STK Instytut Pojazdów Szynowych zlecił ponowne badania. W barwach STK lokomotywa jeździła z prędkością maksymalną do 100 km/h, natomiast Lotos Kolej będzie mógł osiągać prędkość 120 km/h. W czasie testów, już po badaniach, udało się rozpędzić ją do 136 km/h. „Rynek Kolejowy” dowiedział się nieoficjalnie, że firma STK Wrocław zainteresowana jest zakupem lokomotywy. Nie udało się jednak tej informacji potwierdzić. – Mamy pewne plany, ale ciężko jest w tym momencie cokolwiek powiedzieć – zaznaczył wiceprezes Szczepański.
Jakiś czas temu można było zobaczyć lokomotywę Dragon prowadzącą także pociąg firmy Pol-Miedź Trans relacji Chemia - Wróblin Głogowski. Jak poinformował Ryszard Cygankiewicz, nie był to element eksploatacji obserwowanej, a prezentacja lokomotywy. - Wypożyczyliśmy lokomotywę 6ACT na kilka dni firmie Pol-Miedź Trans po to, by ją zaprezentować. Chcemy przedstawiać naszą ofertę przewoźnikom towarowym w Polsce – zaznaczył przedstawiciel firmy ZNLE Gliwice.
Jeżeli druga część testów Dragona pójdzie równie dobrze, to można mówić o sukcesie, pierwszej od lat nowej polskiej lokomotywy. Najprawdopodobniej producent wprowadzi jeszcze zmiany w jej budowie po sugestiach ze strony dwóch użytkowników. Pozostaje jeszcze szeroko zakrojona promocja dziecka ZNLE Gliwice, a gra warta jest świeczki.
Dragon to lokomotywa o dużej sile pociągowej. Cechuje się budową modułową. Zaletą lokomotywy jest to, że może poruszać się po torach o niskich kategoriach, a nacisk na oś jest mniejszy niż 20 ton. 6ACT jest lokomotywą asynchroniczną z mikroprocesorowym układem sterowania. Testy Dragona mają potrwać do końca roku.
Poniżej prezentujemy film pociągu PolMiedźTransu (RP1) prowadzonego przez lokomotywę E6ACT-001 Dragon autorstwa THEfOcUs94:
Znowu jest to cos przebudwanego jak np. byk (ET22), czy siodemka (EU07).....?
Mam na mysli pudlo, to to ostatnio w Polsce jest bardzo modne, wielke halo, ze cos nowego sie wyprodukowalo, ale na pudlach ktore maja ponad 30- 40 lat.
Jakiś rok temu w Railvolution był kilku stronicowy artykuł ze szczegółowym opisem Dragona , zdjęciami i rysunkami,ale w polskiej prasie branżowej nikt nie jest zainteresowany podjęciem tego ciekawego tematu. Za dużo u nas politycznej sieki a za mało konkretów.
Też trzymam kciuki za pomyślną przyszłość Dragona!:) W nosie z konstrukcjami obcymi, do których to my będziemy musieli się dopasowywać, a nie one do polskich torów...
Po tym jak zarżnięto dużą część polskiego przemysłu samochodowego, zbrojeniowego i lotniczego, należy się nam, żebyśmy kupowali choć lokomotywy wyprodukowane u nas w kraju.
Załóżmy że Siemens zrobi lokomotywę Co-Co na bazie ER30. Taka lokomotywa podmieni serię OBB 1010 i 1110. Skończy się to tak że obydwie będą bardzo awaryjne.
Co jest żle:
Tzw bazowy system meryczny ostoi lokomotywy:
Lokomotywa jest w calach amerykańskich, powinna być w calach angielskich.
1 cal amerykański = 25,40000508 mm; 1 cal angielski = 25,3995 mm;
No cóż Panie "wer", jak ktoś zatrzymał się 30-40 lat temu to teraz jest tego efekt. Pudło tej lokomotywy nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi lokomotywami.
Gratulacje dla ZNLE Gliwice i POWODZENIA w dalszych projektach.
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.