Komentarze:
12/07/2011 15:58
Autor: W
---.73.49.68
Żeby nie przejechali się na tym jak Brytyjczycy (Beeching Axe)...
12/07/2011 16:13
Autor: aron mędrzec parczewski
---.paradowski.pl
Myślisz że wzrośnie im liczba pasażerów o 100% jak w GB po prywatyzacji?
12/07/2011 16:38
Autor: W
---.73.49.68
kiedy był Beeching, a kiedy prywatyzacja...
12/07/2011 22:03
Autor: Piotrek
---.net.stream.pl
Raczej nie wzrośnie:)
Z zasady, jeśli się odcina dopływy, to główne rzeki też wysychają, jak to już kiedyś ktoś mądry zauważył :( Po Rumunii się tego nie spodziewałem.
13/07/2011 00:38
Autor: Kobold
---.dynamic.gprs.plus.pl
Widać że polskie metody uzdrawiania kolei znajdują naśladowców w UE;->
13/07/2011 06:39
Autor: aron mędrzec parczewski
---.paradowski.pl
Ale jakoś w UK odcięto boczne dopływy a główne rzeki zwiększyły przerób o 100% w ciągu ostatnich 30 lat
13/07/2011 08:51
Autor: c73
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Ale może dlatego, że Anglicy jeżdżą pod prąd. ;-)
13/07/2011 08:58
Autor: krymas
---.ostroda.vectranet.pl
wie ktoś, gdzie jest wykaz linii zamykanych? to są linie, na których kursują pociągi pasażerskie ujęte w rozkładzie jazdy?
14/07/2011 19:41
---.speed-net.pl
Inżynier
Tam w Rumunii to pewnie Celiński ma krewnych... :D
15/07/2011 18:46
Autor: wulgarny obserwator
---.play-internet.pl
Prawie jak AD 2000 w Polsce.
15/07/2011 18:46
Autor: wulgarny obserwator
---.play-internet.pl
Prawie jak AD 2000 w Polsce.
18/07/2011 01:20
Autor: atakan
---.dip.t-dialin.net
Pan Celiński się kłania:)
18/07/2011 19:55
Autor: aron mędrzec parczewski
---.paradowski.pl
a może na te linie wejdą prywaciarze?
22/07/2011 18:11
---.adsl.inetia.pl
Szymek
W Polsce 90% przewozów odbywa się na 60% linii kolejowych. Teoretycznie możnaby zlikwidować 6000km toru bez większego uszczerbku na wielkościach przewozu. Gadanie że odcięcie małych dopływów oznacza wyschnięcie koryta głównego świadczy o totalnym braku znajomości tematu.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.