- Zeszliśmy ostatnio poniżej 5 tys. zabitych rocznie w statystykach wypadków. Jest lepiej niż np. w II połowie lat 90. Ale ten rok uczy pokory - powiedział parlamentarzysta. - Ten sukces przy istotnym wzroście ruchu, a średnio to 18-19 proc., dla ruchu ciężkiego to nawet dobrze ponad 40 proc. przysłonił to, że ujawniły się nowe obszary zagrożeń. Gigantycznym problemem jest prędkość, a także nowe rodzaje pojazdów. Już wkrótce w statystykach pojawią się skutery, quady, motocykle - mówił Piechociński. Jak podkreślił, odpowiedzialnością za liczbę wypadków na drogach nie da się obciążyć tylko infrastruktury. Poseł PSL zaznaczył, że jest to kwestia "socjologiczno-mentalnościowa".
- W 2009 r. w krajach Unii Europejskiej zginęło 35 tys. osób, a 1 mln 700 tys. odniosło obrażenia. Wszystkie instytucje UE mają działać, aby do 2020 r. zmniejszyć te liczby o 50 proc. - poinformował poseł Michał Szczerba, wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - Ważne jest stworzenie europejskiej strategii edukacji i kształcenia w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego. Konieczna jest także integracja prawa – wdrożenie przepisów, aby wszyscy obywatele UE byli traktowani tak samo w przypadku naruszenia przepisów drogowych. Są one odmienne w każdym z krajów członkowskich - zaznaczył. - Wydaje się, że integracja w zakresie BRD jest wyzwaniem dla całej Wspólnoty. To także kwestia uznawania przeglądów technicznych we wszystkich krajach członkowskich - podkreślił Szczerba.
- Od 3 lat notujemy spadek liczby wypadków drogowych. Ale ten rok nie napawa optymizmem. Potwierdza to tylko konieczność wprowadzenia działań świadomościowych - podkreśliła Katarzyna Turska z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego. - Głównym sprawcami wypadków są przede wszystkim kierowcy. Jednak nie do przecenienia jest wpływ, jaki mogą na nich wywierać pasażerowie. Może on być zbawienny - zaznaczyła. - Również piesi to bardzo ważna grupa docelowa naszych działań, tak w tym, jak i przyszłym roku. Prowadzimy intensywne prace nad sporządzeniem specyfikacji do przetargu na duży projekt współfinansowany z POIiŚ, który poświęcony będzie niechronionym uczestnikom ruchu drogowego. Jest on obliczony na II połowę tego roku, jak i cały 2012 r. - poinformowała Turska.
- Kto w Polsce jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo ruchu drogowego? - zastanawiał się prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, Wojciech Malusi. - Odpowiedź jest prosta – rząd. Ale w ustawie kompetencyjnej w działach przekazanych do realizacji poszczególnym ministrom, nie ma zapisu, iż określony minister zajmuje się tymi kwestiami. To rozmycie odpowiedzialności. W ustawie o ruchu drogowym jest zapis o Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Funkcję koordynacyjną pełni minister infrastruktury. Chciałem się dowiedzieć, jak on to robi. Praktycznie oprócz GDDKiA w żadnym statucie nie ma mowy o współpracy z Radą. W statucie ITD nie ma żadnego zapisu na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego - podkreślił szef OIGD.
- Tylko w tym kraju fotoradar musi być oznaczony znakiem drogowym, żeby pan lub pani kierowca zdjął nogę z pedału gazu. Ręce opadają. Czego jeszcze trzeba, żeby w pełni zadowolić polskich kierowców? Znakomita większość kierowców jeździ poprawnie, ale dla mediów to temat-nuda. Ale pijak, który ma 3 promile alkoholu i zabija kilka osób, to atrakcyjny temat - ubolewała mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji.
- O bezpieczeństwie trzeba mówić kompleksowo. Bez wejścia w istotę określonych zjawisk, nie rozwiążemy pewnych problemów. Jest cała masa dobrych pomysłów, ale wciąż brakuje doskonałych realizacji. Musimy poczuć się uczestnikami, elementem systemu bezpieczeństwa drogowego i kolejowego. To nie tylko drogi kołowe, szlabany, podkłady, ale także my - powiedział prof. Janusz Dyduch, przewodniczący Komitetu Transportu Polskiej Akademii Nauk.
W konferencji wzięli udział także m.in. Andrzej Pawłowski - członek zarządu PKP PLK (przedstawił szczegóły kampanii "Bezpieczny przejazd", prowadzonej od kilku lat przez narodowego zarządcę infrastruktury kolejowej) oraz Andreas Koszuta - prezes firmy Schmidt & Bachmann Polska i Łukasz Faber - kierownik ds. bezpieczeństwa Bombardier Transportation ZWUS Polska (mówili na temat urządzeń zabezpieczających na przejazdach drogowo-kolejowych).
.jpg)