Kategoria:
Prawo i polityka
Data dodania: 2011-06-09 10:08:58
(źródło: mg, Rynek Infrastruktury, 9 czerwca 2011)
Jeszcze w czerwcu Sejm zajmie się wzmocnieniem UTK
W przyszłym tygodniu pod obrady na posiedzeniu Rady Ministrów trafi projekt ustawy poszerzającej kompetencje i uprawnienia prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Do Sejmu dokument ma trafić jeszcze w czerwcu – podał w Sejmie wiceminister infrastruktury Andrzej Massel.
Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury (fot. Rynek Infrastruktury)
- Ustawa ta przeszła całą procedurę - konsultacje międzyresortowe, przeszła Komisję Wspólną Rządu i Samorządu, przeszła już rządowe centrum legislacyjne i w przyszłym tygodniu ma stanąć na Radzie Ministrów. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że trafi w tym miesiącu do Wysokiej Izby – stwierdził Massel w Sejmie.
Szef Urzędu ma uzyskać możliwość blokowania dostępu do infrastruktury kolejowej przewoźnikowi, który w istotnym stopniu powodowałby zmniejszenie rentowności usługi publicznej realizowanej na określonych liniach lub linii. O tym, czy wystąpiły ku temu przesłanki, decydowałby sam prezes UTK. „Regulacja ta podyktowana jest potrzebą ochrony przewoźnika, który uzyskał kontrakt na wykonywania przewozów w ramach usługi publicznej przed nieuczciwą konkurencją oraz potrzebą ochrony środków publicznych przed nadmiernym wydatkowaniem z tytułu rekompensat” – czytamy w uzasadnieniu projektu. Można tam również przeczytać, iż wprowadzenie proponowanych zmian ma związek z koniecznością dostosowania stanu prawnego do ustawy o publicznym transporcie zbiorowym i jest reakcją na kolejowy chaos z końca 2010 r.
Ustawodawca stwierdził, że konieczne jest wprowadzenie zmian w czterech obszarach. Pierwszy obejmuje poszerzenia nadzoru prezesa UTK nad rynkiem przewozu osób. Drugi – zwiększenie możliwości ochrony interesów pasażerów, „wraz z zapobieganiem rażąco niskiej jakości przewozów”. Trzeci – zwiększenie obowiązków przewoźników i innych podmiotów w zakresie informowania pasażerów o rozkładzie jazdy oraz informowania prezesa UTK o wszelkich naruszeniach harmonogramu przygotowania i realizacji rozkładu jazdy. Czwarty zakres obejmuje natomiast ustabilizowanie funkcji Prezesa UTK oraz wprowadzenie dodatkowych sankcji, które obciążałyby podmioty niestosujące się do jego wymagań prawa i decyzji.
Regulacja wprowadza także możliwość uzgadniania lub opiniowania przez prezesa UTK planu transportowego w zakresie kolejowych przewozów pasażerskich. Ta pierwsza czynność tyczyłaby się planów tworzonych przez samorządy, druga – przez Ministerstwo Infrastruktury. Prezes Urzędu miałby na to 21 dni – po upływie tego terminu uznawano by, że wydano pozytywną opinię lub uzgodnienie. Szef UTK miałby też nadzorować zawieranie umów o świadczeniu usługi publicznej, pod względem jej zgodności z planem transportowym. Miałby na to 30 dni.
Prezes UTK mógłby także włączać się w negocjacje w sprawie zawarcia umowy o udostępnienie infrastruktury (na wniosek strony lub z urzędu) oraz wyznaczać w drodze postanowienia termin zakończenia negocjacji.
Projekt ustawy wprowadza także zasadę stałości rozkładu jazdy, terminy na jego publikację przez zarządcę i właściciela lub zarządzającego dworcem. „Połączenie obowiązku informacyjnego z możliwością nałożenia kar za uchybienie ustawowym terminom związanym z przygotowaniem i wdrażaniem rozkłady jazdy, powinno doprowadzić d uporządkowania całego procesu i zmuszenia podmiotów w nim uczestniczących do przestrzegania ustawowych zasad i terminów” – zapisano w uzasadnieniu.
Projekt ustawy wprowadza też m.in. „zakaz naruszania zbiorowych interesów pasażerów w transporcie kolejowym, chronionych przede wszystkim, prawem przewozowym, w zakresie standardu usługi”. W przypadku stwierdzenia takiego naruszenia, prezes UTK mógłby nakazać usunięcie naruszenia i ukaranie podmiotu, który się go dopuścił. Jak przyznają sami prawodawcy, konstrukcja taka jest wzorowana na uprawnieniach prezesa UOKiK. Projekt ustawy wprowadza także kary mające zapewnić skuteczną egzekucję decyzji szefa UTK oraz przepisów prawa. Jak wskazuje dokument, najbardziej skuteczne instrumenty dyscyplinowania podmiotów na rynku to kary finansowe.
Zdaniem twórców projektu, przyjęcie proponowanych zmian ustawowych nie oznacza konieczności stworzenia dodatkowych etatów w UTK. „Skutek ten zostanie osiągnięty poprzez racjonalizację wykorzystania dodatkowych kadr, w tym wewnętrzne przesunięcia” – czytamy w uzasadnieniu.
.jpg)
3
|
Inne artykuły: Prawo i polityka
|
Komentarze:
09/06/2011 10:36
---.adsl.inetia.pl
krzysztof rytel
„Regulacja ta podyktowana jest potrzebą ochrony przewoźnika, który uzyskał kontrakt na wykonywania przewozów w ramach usługi publicznej przed nieuczciwą konkurencją oraz potrzebą ochrony środków publicznych przed nadmiernym wydatkowaniem z tytułu rekompensat”
Czyli chodzi w całej tej nowelizacji o to, że jeżeli jakiś przewoźnik pojedzie komercyjnie na trasie, na której PKP Intercity bez żadengo przetragu dostało dofinansowanie dla swoich pociągów TLK jako pociągów służby publicznej i pokaże, że można na niej prowadzić usługę bez żadnych publicznych dopłat, to UTK będzie mogło (oczywiście w celu "ochrony środków publicznych przed nadmiernym wydatkowaniem")... zakazać mu takiej działalności.
09/06/2011 10:38
Autor: dawny współpracownik
---.tktelekom.pl
Powiedzcie jasno, że chcecie uwalić interregio. Po co całe owijanie w bawełnę, wzmacnianie struktur, robienie skomplikowanych analiz rynkowych, że w stopniu "znacznym", "bardzo znacznym" (a co to znaczy "znacznym", jak pojedzie ir na 3 pudłach i ludzie będą jechać jak śledzie to teelka dostanie "nieznacznie" po kieszeni, a jak już będzie wypas i ludzie będą siedzieć i się przyzwyczają do ir to będzie niedobrze i trzeba będzie udu....?) - powiedzcie jasno, o co chodzi.
Tylko jedna uwaga, panie Massel. Kiedyś za Gierka za dużo się woziło koleją i weszło prawo, które miało "odciążyć" kolej poprzez nakaz wożenia ładunków do 50 km samochodami. Efekt był odwrotny, przedsiębiorstwa zaczęły zamiast - jak dotąd - zamawiać usługi kolejowe na krótkie trasy kupowały surowce i materiały z firm leżących dalej i praca dla kolei jeszcze wzrosła. Strzelacie sobie w stopę, bo jak uwalicie interregio, to nie przewieziecie tego ludu, który dziś jeździ interregiami tym, co ma teelka, bo interregio to często są składy zatrudniane na jeden dzień, np. na niedzielę. I w ten sposób efektywnie pracują. A dla PKP Intercity będzie to oznaczało nic innego jak konieczność dostosowania parku wagonowego do maksymalnych potrzeb (czyt. w niedziele wieczorem), czyli tabor przez resztę tygodnia będzie stał. I kosztował. Ale liczy się cel, a celem jest parasol ochronny dla prestiżowej spółeczki, a nie żadne wzmacnianie kompetencji. Ot co.
09/06/2011 10:47
Autor: desna
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Przecież Massel to pekapistowski beton zbrojony. Czego się po nim spodziewaliście?
09/06/2011 10:56
Autor: PASAŻER96
---.tktelekom.pl
To jest zamach na wolną konkurencję i tyle.
Bo kpiną jest dofinansowanie TLK na liniach, na których zarabiają na siebie.
To jest właśnie marnowanie publicznych pieniędzy, ale cel jest wiadomy - kolejna próba uwalenia IR.
09/06/2011 11:04
Autor: żak87
---.tktelekom.pl
Podróżni już powinni się bać - np. jeśli z CMK wyleci IR to niedługo później TLK stanie się EX i będzie jak dawniej - pełny monopol prestiżowej spółeczki za 120 PLN do Krakowa.
W jakim my kraju żyjemy - bandyckim i tyle!!!
09/06/2011 11:13
Autor: Siderodromikos
---.scansafe.net
"Potrzebą ochrony środków publicznych przed nadmiernym wydatkowaniem z tytułu rekompensat” - czyli ja widzę to tak, by cofnąć dotację do pociągów, które są frekwencyjne. Dlaczego miałoby to działać tylko w jedną stronę? Skoro można jechać w tej samej relacji komercyjnie, to po co marnować publiczną kasę na marny produkt, jakim jest TLK? Zabierzcie się za ustalenie podstawowej siatki połączeń i narzędzie prawne, by zmusić przewoźnika do realizacji tychże. W ramach chocby zrównoważonego rozwoju regionów i polityki równych szans. Nie może byc tak, że brak druta= brak połączeń. Może to byłaby szansa dla różnych Suwałk, Zamościów, Zgorzelców,Zagórzy.... Druga sprawa - jeśli UTK ma zamiar dbać o pasażera, proszę zająć się opracowaniem dokumentu ustala, czego mozna wymagać od standardu pociągu w zależności od jego kategorii.
09/06/2011 12:23
Autor: jot
---.adsl.inetia.pl
Kontrole, kontrole, kontrole, i co to da jak pieniedzy nie ma. Czy Oni wreszcie moga zrozumiec, ze gdyby kasa byla to ludziom jedzilo by sie lepiej, szybciej, sprawniej......
09/06/2011 12:29
Autor: Szczecinianin
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gdyby przywrócili taką siatkę pociągów pospiesznych jak była 15 lat temu, to dla mnie mogą nawet zlikwidować IR.
Zkliwidować TLK, IntercityExpress, zkliwidować InterRegio, Regio i inne.
Zamiast tego zrobić jak dawniej: Pociąg Pospieszny, Pociąg Osobowy, Ekspres. KONIEC. Miejscówki tylko w Ekspresach.
09/06/2011 13:52
Autor: Kolejarz 65 CMKolog wybitny
---.dynamic.gprs.plus.pl
@żak87 Jeździć taniej to sobie możesz przez Radom i Kielce jak Pan Bóg przykazał i jak to było jeszcze przed 2009 r.
Z bandytyzmem to mieliśmy do czynienia od afery Włoszczowo - kiblowej przez którą CMK zabiła dotowany ruch dalekobieżny TLK na 8 - ce.
Wraca normalność i z tego tytułu należy się cieszyć.
09/06/2011 13:56
Autor: Kolejarz 65 kolejowy Balcerowicz
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Autor: PASAŻER96
---.tktelekom.pl choć to chyba ta sama osoba co żaczek .
Cyt. „To jest zamach na wolną konkurencję i tyle.”
Po pierwsze nie zamach tylko uporządkowanie , po drugie nie na wolną tylko na nieuczciwą konkurencję.
09/06/2011 19:53
Autor: L
---.xdsl.centertel.pl
Kontrole pracowników UTK sprowadzają się do sprawdzenia czy są wywieszone rozkłady jazdy, w jakim formacie i w jakim kącie stacji czy dworca. Bezpieczeństwo przewozów, prawidłowość przygotowania pociągu do drogi - to dla nich temat zbyt trudny (zwłaszcza na styku z prywatnym podmiotem, bo dotychczsowych - to huzia na Józia).
09/06/2011 20:04
Autor: kolejowy men
---.lodz.msk.pl
Kolejarz 65 kolejowy Balcerowicz
Promocje też powinny być tak jak w Niemczech np., czy we Francji, tylko odpowiednio do zarobków, jak np. w Niemczech na ICE można kupić bilet za 29 Euro np. na linii Berlin - Frankfurt, a na TGV we Francji z dużym wyprzedzeniem za 20 euro, a zarobki są np. w Niemczech 4 razy wyższe średnio niż w Polsce, to w Polsce powinna być cena w zł. Ogólnie powinno być więcej promocji, a tak to np. na trasie Wawa - Kraków EIC dla wielu za drogo, tym bardziej, że z szybkością, czy komfortem w większości składów na razie szału nie ma, a jak ktoś ma się tłuc przez Radom, Kielce to woli pojechać busem, albo się zabrać ze znajomymi, czy z rodziną autem i taniej też wyjdzie jak się na benzynę zrzutę zrobi i to jest coraz powszechniejsza sytuacja na innych trasach również, a kolej powinna zachęcać, a nie zniechęcać do korzystania z niej. Pozdrawiam.
09/06/2011 20:08
Autor: kolejowy men
---.lodz.msk.pl
A czy ta ustawa sprawi, że jak się wpisze w rozkładzie jazdy pociąg ze Zgierza, czy z Łodzi do Krynicy i cena na TLK wynosi wg niego 83,70 zł w 2 klasie, a faktycznie bilet kosztuje 61 zł, to czy ta cena się zmieni, czy nadal będzie straszyć i zniechęcać?
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Parada Eurolokomotyw [nowy...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Poznań: Remont ul. 27 Grudnia...
-
Warszawa Wschodnia jak nowa....
-
Pierwszy pociąg na stacji...
-
Ostatnie tygodnie dworca Łódź...
|
|