"Rynek Kolejowy": Czy wszystkie obligacje z pierwszej emisji zostały sprzedane i czy cieszyły się dużym zainteresowaniem?
Arkadiusz Olewnik, członek zarządu spółki Koleje Mazowieckie, dyrektor finansowy: Chętnych do nabycia obligacji było znacznie więcej niż wyemitowanych papierów. Emisja euroobligacji zakończyła się nadsubskrypcją, co jest niezaprzeczalnym dowodem na rosnące zaufanie inwestorów w stosunku do polskiej kolei i zachodzących na niej procesów. Łącznie emisję objęło 50 inwestorów z kraju i zagranicy, a należy wspomnieć, że czas emisji był czasem zawirowań na rynku oraz trudnej sytuacji na świecie. Największym powodzeniem euroobligacje cieszyły się wśród nabywców z Niemiec i Austrii – nabyli oni ich aż 35 procent. Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, debiut wyemitowanych przez Koleje Mazowieckie Finance AB euroobligacji należy uznać za udany.
RK: Dlaczego spółka zdecydowała się na taką formę pozyskania środków finansowych?
A.O.: Spółka zdecydowała się na emisję euroobligacji ze względu na konieczność pozyskania środków finansowych niezbędnych do zrealizowania zaplanowanych projektów inwestycyjnych. Wybór takiej formy finansowania podyktowany był niekwestionowanymi zaletami emisji obligacji, szczególnie w porównaniu z kredytem bankowym. W przypadku pozyskania kredytu niezbędne jest przeprowadzenie procedury przetargowej. Natomiast emisja obligacji jest dokonywana w trybie z wolnej ręki. Ponadto, przy tego rodzaju operacji nie były konieczne zabezpieczenia bądź gwarancje, często niezbędne do finalizacji tego typu projektów inwestycyjnych. Miarą ryzyka kredytowego emitentów dłużnych papierów wartościowych jest rating, dokonywany przez niezależne podmioty, tzw. agencje ratingowe. Przed przystąpieniem do emisji spółka otrzymała dobry rating „BBB” (w walucie zagranicznej), który jest potwierdzeniem transparentnie prowadzonej polityki finansowej. Strategia zarządzania długiem, zakłada, że plan rolowania euroobligacji będzie realizowany w czwartym roku emisji.
RK: Czy mają Państwo plan, na co przeznaczone zostaną pieniądze z tej emisji?
A.O.: Wyemitowane euroobligacje warte są 100 milionów euro. Te pieniądze pozwolą na przeprowadzenie wcześniej zaplanowanych inwestycji, związanych z zakupem nowoczesnego taboru, a także modernizacją elektrycznych zespołów trakcyjnych.
RK: Jakim celom mają służyć zapowiedziane przez prezesa Artura Radwana kolejne emisje obligacji? Czy pozwolą na zakup kolejnego taboru? Kiedy można spodziewać się kolejnych emisji?
A.O.: Strategia spółki zakłada stały i dynamiczny rozwój, co wiąże się z przygotowywaniem kolejnych projektów inwestycyjnych. Wraz z ich powstawaniem będziemy szukać środków finansowych, które zapewnią ich realizację. Niewykluczone, że będą to kolejne emisje obligacji, ale mogą to być również inne formy pozyskania środków finansowych. Niemniej jednak, fakt, że pierwsza emisja euroobligacji zakończyła się sukcesem i przyniosła wymierne efekty w postaci pozyskania znacznych funduszy, pozwala realnie myśleć o kolejnych.
RK: Dlaczego obligacje były emitowane za granicą? Czy kolejne także będą emitowane w ten sposób?
A.O.: Koleje Mazowieckie nie bez powodu, zdecydowały się na pionierskie w branży kolejowej rozwiązanie, związane z pozyskaniem środków z międzynarodowego rynku finansowego. Jako spółka, znamy swoją wartość i nie boimy się nowatorskich rozwiązań. I o tym postanowiliśmy przekonać inwestorów. Emisja zakończyła się sukcesem, nie tylko ze względu na pozyskane duże środki finansowe na realizację zaplanowanych inwestycji, ale także ze względu na korzyści wizerunkowe. Koleje Mazowieckie to już nie tylko lider w kraju pod względem nowoczesnego taboru, ale pierwsza spółka kolejowa w Polsce, która zdobyła zaufanie inwestorów i wyemitowała euroobligacje. Poprzez emisję euroobligacji Spółka udowodniła, że jest wiarygodnym partnerem biznesowym, który posiada jasno i precyzyjnie określoną strategię rozwoju i konsekwentnie dąży do realizacji wyznaczonych celów.